Archiwum

Wydanie nr 12/2021 (434)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
LUMP ART KRZYSZTOF FEUSETTE
9
„GDY ONU JEST BARDZO MIŁU” DOROTA ŁOSIEWICZ
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
WITAJCIE NA FALI! JAN PIETRZAK
12
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
13
SMARZOWSKI, CZYLI KONFORMIZM BRONISŁAW WILDSTEIN
14
WALIZKA MARIANA LICHTMANA MICHAŁ KORSUN
16
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
17
WIĘCEJ POLSKIEJ MUZYKI W RADIU! MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
18
ZDROWY ROZSĄDEK TOMASZ ŁYSIAK

TEMAT TYGODNIA

20
ZE ZBIGNIEWEM ZIOBRĄ ROZMAWIAJĄ JACEK I MICHAŁ KARNOWSCY

KRAJ

26
JAK UPADA PLATFORMA STANISŁAW JANECKI
28
JEDNO OKO SAURONA MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO
32
Z BARTŁOMIEJEM WRÓBLEWSKIM ROZMAWIA DOROTA ŁOSIEWICZ
35
PIC NA WODĘ TRZASKOWSKIEGO KONRAD KOŁODZIEJSKI
38
SZCZEPIONKA NA INTEGRACJĘ JAN ROKITA
42
CO SIĘ DZIEJE Z TERLIKOWSKIM? GORAN ANDRIJANIĆ
44
„ZDJĘCIE, KTÓRE OŻYŁO” JAKUB AUGUSTYN MACIEJEWSKI

HISTORIA

48
PO CO POLSCE STUDNICKI? PIOTR GURSZTYN
52
KSIĄDZ BLACHNICKI – KAPŁAN RADYKALNY LIDIA DUDKIEWICZ

ŚWIAT

55
CEL FIDESZU: REELEKCJA 2022 GRZEGORZ GÓRNY
58
PRAGMATYZM ZAMIAST RESETU MAREK BUDZISZ
60
MILCZĄCY PREZYDENT ALEKSANDRA RYBIŃSKA
62
LUTER 2.0 GRZEGORZ GÓRNY

OPINIE

64
DEFICYT JĘZYKA ALEKSANDER NALASKOWSKI

SIECI KULTURY

67
ZDOLNY DO WSZYSTKIEGO JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
69
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
70
KOŚCIÓŁ I DUCH CZASÓW ROBERT TEKIELI
71
WOJNA CYWILIZACJI ROBERT TEKIELI
72
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI

GOSPODARKA

74
NOWY ŁAD PO ODPOWIEDZIALNYM ROZWOJU MACIEJ WOŚKO
78
PRZYWRÓĆMY SPRAWIEDLIWOŚĆ MACIEJ PAWLICKI

SPORT

80
Z IGĄ ŚWIĄTEK ROZMAWIA KAMIL GIEROBA

KUCHNIA

82
MOJE SMAKI: BEYONCÉ JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
83
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

84
TVN – NOSIŁ WILK RAZY KILKA…, CZYLI STUDIUM PRZYPADKU HANNA KARP
86
FELIETONY LECH MAKOWIECKI, PIOTR CYWIŃSKI
88
KAMPANIA Z MIŁOŚCI JAN POSPIESZALSKI
89
MARCOWE KONCERTY (NA ŻYWO) LESZEK DŁUGOSZ
90
NETFLIX NAJWAŻNIEJSZĄ ZE SZTUK KATARZYNA ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Wilki nie odejdą

Zawsze z pewną niecierpliwością oczekuję na ten moment każdej kampanii nagonkowej przeciw ludziom Zjednoczonej Prawicy. I ogłaszam, że  się pojawił. Do gry weszła „troska” o Zjednoczoną Prawicę i „dobre rady” udzielane przez jej przeciwników. Ludzie, którzy codziennie biją w ten obóz jak w bęben, nagle zaczynają się martwić, że prezes Orlenu Daniel Obajtek jest dla niego obciążeniem. Nie śpią, nie jedzą, martwią się. Cóż, lepiej nie brać tego zbyt serio.

Tak brutalnej akcji dawno nie było. Przekraczane są wszelkie granice. Zdecydowali się nawet na rzucenie publice tożsamości, miejsca pracy i nowego nazwiska syna byłej pani premier, który po odejściu ze stanu kapłańskiego uczciwie, w prawdzie, bez żadnych zarzutów zaczął nowe życie. Jego pech polegał jednak na tym, że dało się ten fakt połączyć z Danielem Obajtkiem – choć w prywatnej firmie. To wystarczyło do napaści na niewinnego człowieka, do próby zdeptania jego spokoju. Coś niepojętego.

Wszystko wskazuje, że prezes PKN Orlen nadepnął na odcisk komuś bardzo potężnemu.

Sypią się zarzuty. Nagle wszyscy wzięli się do „dziennikarskich śledztw”. Moje podejrzenie jest jednak takie, że nagle ktoś zaczął otwierać teczki z pieczołowicie gromadzonymi brudnymi insynuacjami.

Najpierw twierdzono, że jako wójt Pcimia miał rzekomo niezgodnie z prawem kierować prywatną firmą. Wszyscy zaprzeczyli. Po temacie nie ma śladu. Następnie opozycja zarzuciła mu, że jego nieruchomość gdzieś na rodzinnym polu warta jest 17 tys. zł za mkw. Takich cen nie ma w Polsce. Potem zawyżono koszt mieszkania, które kupił. Oskarżono przy okazji, że deweloper jest właścicielem szkoły piłkarskiej, którą wsparł Orlen. Nie potwierdziło się. Co z tym faktem zrobili autorzy publikacji wcześniej ogłaszający ten nieprawdziwy fakt jako koronny dowód zbrodni Obajtka? Nic nie zrobili. Po prostu przestali o tym mówić. Itak codziennie.

Wszystko to odbywa się w atmosferze absolutnego braku poszanowania elementarnej prywatności: adresu zamieszkania, relacji osobistych, spraw rodzinnych. Jakby naganiano jakiegoś zabójcę, podpalacza, bandziora. W  poczuciu, że wszystko można, a i trzeba, gdyż przecież celem nie jest prawda, ale wytworzenie skoku emocji, który zmusi Zjednoczoną Prawicę do wycofania wsparcia dla prezesa  Orlenu. Przestrzegam – gdy to się stanie, nikt już nie odważy się na ambitne zmiany w gospodarce, a wilki nie odejdą, rzucą się na kolejną ofiarę.

W wywiadzie dla TVP prezes Obajtek użył dwóch mocnych sformułowań: nalot dywanowy i lincz. Tak określił kampanię, którą prowadzą przeciw niemu media obozu III RP.

Tak, to jest lincz.

Kto jest jego autorem? Nie media. Za  dużo widziałem w dziennikarskim życiu, by z daleka nie rozpoznać gotowców podrzucanych przez wywiadownie gospodarcze i służby.

A o co chodzi?

O setki miliardów, które dziś są w budżecie państwa i w inwestycjach Orlenu, a w czasach gdy „piniendzy nie było”, trafiały do prywatnych kieszeni.

O Polska Press – niemieckie dotychczas wydawnictwo prasy regionalnej i lokalnej, które przejął Orlen.

O rafinerię Możejki, która po zdjęciu przez Obajtka kilku blokad okazała się świetną inwestycją, co potwierdziło słuszność decyzji o zakupie podjętej za czasów śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

O Lotos, który jest przecież na Pomorzu, którego układ biznesowy nazywany jest „małą Sycylią”.

O Ruch, który dzięki przejęciu przez Orlen (ludzie kojarzeni z PO zostawili zgliszcza i długi) pozostanie ostatnim może niecenzurowanym kanałem dystrybucji informacji.

O inwestycje w petrochemię, która ma dać produkty dziś sprowadzane z Niemiec.

O  to  wszystko idzie gra, dlatego właśnie spadła ta lawina.

Ile są w stanie rzucić na obalenie Obajtka i zatrzymanie tych procesów ludzie, którzy mieli wcześniej te miliardy i te biznesy we własnych kieszeniach? Którzy wykupywali za bezcen odcinane po kolei od narodowych koncernów spółki?

Bardzo dużo.

Dlatego opozycja zrobi wszystko, by nagonka trwała. Takich zleceń nie można nie zrealizować, bo  ten prawdziwy mocodawca porażek nie wybacza. O  czym przekonująco opowiedzieli nam Mario Puzo, Roberto Saviano i wielu innych znawców systemów mafijnych.

Ta historia szybko się zatem nie skończy. Od nas, opinii publicznej, zależy, czy lincz się powiedzie, czy jednak umiemy odcedzić pianę od faktów.

 

Michał Karnowski

 

Zbigniew Ziobro w tygodniku „Sieci”: O co mi chodzi?

01.01.1970

W najnowszym numerze tygodnika „Sieci” wywiad ze Zbigniewem Ziobrą, w którym prezes Solidarnej Polski mówi o swoich zastrzeżeniach wobec kursu rządu i mierzy się z pytaniami o możliwe konsekwencje rozbicia obozu Zjednoczonej Prawicy.

Czytaj więcej

Minister Ziobro: Mamy prawo do własnego zdania

01.01.1970

Solidarna Polska nie rozbija Zjednoczonej Prawicy. My bronimy jej przed utratą zaufania, które będzie wynikiem odejścia od programu wyborczego. Ludzie mają dobrą pamięć - Jacek i Michał Karnowscy rozmawiają na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” ze Zbigniewem Ziobrą, prezesem Solidarnej Polski, ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym.

Czytaj więcej

Jedno OKO Saurona

01.01.1970

Lubią mówić, że patrzą na ręce władzy. Czasem skłamią, że barwy partyjne nie mają dla nich znaczenia. Pozują na obywatelskie medium, choć de facto są centrum ideologicznym polskiej lewicy. Szyld może i świeży, ale kadry stare i sprawdzone w boju o nowy wspaniały świat. Marek Pyza i Marcin Wikło biorą pod lupę oko.press, portal, który miał być obiektywnym medium weryfikującym informacje i wypowiedzi pojawiające się w debacie publicznej, a okazał się być poszukiwaczem haków na Zjednoczoną Prawicę.

Czytaj więcej

Nie zmienię swoich poglądów

01.01.1970

Trzeba pilnować zakresu indywidualnej wolności. Nie tylko wobec władzy publicznej, lecz także międzynarodowych korporacji, w tym koncernów medialnych i farmaceutycznych – mówi Bartłomiej Wróblewski, kandydat PiS na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich w rozmowie z redaktor Dorotą Łosiewicz na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Pic na wodę Trzaskowskiego

01.01.1970

Trzecia linia metra w Warszawie nie będzie budowana dla mieszkańców, lecz dla politycznego PR i chwały Rafała Trzaskowskiego. Marna to jednak będzie chwała, gdy zbudowane za miliardy złotych metro zacznie wozić powietrze. Trzaskowski przypomina tu trochę swojego dawnego pryncypała Donalda Tuska, który, wysysając niemal cały budżet państwa, budował z wielkim hukiem boiska, stadiony i autostrady, ale nie rozwiązał żadnego ważnego problemu społecznego – pisze na łamach tygodnika „Sieci” Konrad Kołodziejski.

Czytaj więcej

Zdjęcie, które ożyło

01.01.1970

Zdjęcie, które ożyło” – tak w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” określił słynne już zdjęcie Marii Barr, polskiej dziewczyny w Wielkiej Brytanii, prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek. Sensacyjne reakcje Polaków na poszukiwanie tożsamości dziewczyny z wojennej fotografii pokazały, jak bardzo głodni jesteśmy opowieści z naszej przeszłości – pisze na łamach tygodnika „Sieci” Jakub Augustyn Maciejewski.

Czytaj więcej

Nowy ład po odpowiedzialnym rozwoju

01.01.1970

Plany społeczno-gospodarcze ogłaszane przez Zjednoczoną Prawicę powinny pozostać jedynie pięknymi projektami, zestawem życzeń i dobrych intencji jak przedwyborcze obietnice, które wszyscy oklaskują, ale nikt nie wierzy w ich realizację. Tak byłoby najlepiej dla opozycji. Problem w tym, że rząd Mateusza Morawieckiego konsekwentnie realizuje swoje programy. I te projekty przynoszą wymierne efekty – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Maciej Wośko, redaktor naczelny miesięcznika „Gazeta Bankowa”.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła