Archiwum

Wydanie nr 34/2019 (349)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
TEFLON SCHETYNY KRZYSZTOF FEUSETTE
12
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
14
PREZYDENCI, KLIMATY, STRACHY JAN PIETRZAK
15
„CYGAN” I POLITYKA BRONISŁAW WILDSTEIN
16
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
17
SPACER NA ZDROWIE MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
18
ŚWIAT JEST FASCYNUJĄCY DOROTA ŁOSIEWICZ
19
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
20
FELIETONY TOMASZ ŁYSIAK, PIOTR CYWIŃSKI

TEMAT TYGODNIA

22
TAK RÓŻNI, TAK PODOBNI ŁUKASZ ADAMSKI
26
PRZYWRÓCIĆ WIELKOŚĆ AMERYCE BOGDAN SZAFRAŃSKI

KRAJ

28
Z ABP. JĘDRASZEWSKIM ROZMAWIAJĄ JACEK KARNOWSKI I KS. HENRYK ZIELIŃSKI
34
PAKT OPOZYCJI JAKUB AUGUSTYN MACIEJEWSKI
36
SENAT W ROLI GŁÓWNEJ JAN ROKITA
38
POLITYKA Z MROŻKA STANISŁAW JANECKI
42
NOWY MŁOTEK SCHETYNY MAREK PYZA
44
Z JERZYM ZELNIKIEM ROZMAWIA MARCIN WIKŁO
48
UCIECZKA W PRYWATNOŚĆ DOROTA ŁOSIEWICZ
50
Z KRZYSZTOFEM MAZUREM ROZMAWIA MARCIN FIJOŁEK

SIECI KULTURY

73
Z SAMBOREM CZARNOTĄ ROZMAWIA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
76
MAGIA STAREGO KINA OD TARANTINO ŁUKASZ ADAMSKI
79
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
80
CZYTANIE JAKO SPORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI
82
POLECA ŁUKASZ ADAMSKI

OPINIE

84
Z DARIUSZEM ROZWADOWSKIM ROZMAWIA ALEKSANDRA RYBIŃSKA
88
N JAK NISZCZENIE KOŚCIOŁA HANNA KARP

ŚWIAT

90
ALFABET ALTERNATYWY DLA NIEMIEC ALEKSANDRA RYBIŃSKA
94
OGRODNICY PRAWDY MARCIN WIKŁO

NATURA DLA LUDZI

98
TATRZAŃSKIE ŻYWIOŁY PRZEMYSŁAW BARSZCZ

PODRÓŻE

102
MOJE SZLAKI: MAŁGORZATA BUCZKOWSKA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
103
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA/PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

104
GROŹNA „DRUŻYNA JUTRA” WOJCIECH RESZCZYŃSKI
106
FELIETONY WITOLD GADOWSKI, LECH MAKOWIECKI
108
WĘDROWNI GWAŁCICIELE ALEKSANDER NALASKOWSKI
109
MAGIA DAT WIKTOR ŚWIETLIK
110
OJCIEC JACEK PLESKACZYŃSKI – POŻEGNANIE JAN POSPIESZALSKI
110
FELIETONY JERZY JACHOWICZ, KATARZYNA ŁANIEWSKA
112
POLITYCZNE ZOMBIE OŻYWAJĄ RYSZARD MAKOWSKI
113
ODLATUJĄ BOCIANY LESZEK DŁUGOSZ
114
PACIORKI I ZIEMIA ANDRZEJ ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Dintojra i kara

Powrót do praktyk UB i SB, szczególnie jej IV Departamentu, a także działalność zorganizowanej grupy przestępczej albo mafii oraz spisek i gangrena, a w najłagodniejszej wersji farma trolli – tak opozycja i jej media opisywały sprawę dyskredytowania sędziów, przeciwników rządowych reform wymiaru sprawiedliwości. Akcja, prowadzona głównie w 2018 r. i z udziałem urzędników państwowych, pod wieloma względami obrzydliwa i niedopuszczalna, ma na razie taki skutek, że dymisję złożył wiceminister sprawiedliwości sędzia Łukasz Piebiak, natychmiast zakończono oddelegowanie do ministerstwa sędziego Jakuba Iwańca, a Krajowa Rada Sądownictwa pilnie zażądała wyjaśnień od trzech swoich członków. Reakcja była szybka i zdecydowana, bo akcja była bezprawna, szkodliwa, moralnie niedopuszczalna. Ale jednocześnie była to żałosna, nieporadna amatorszczyzna, a nie żaden precyzyjnie zaplanowany spisek. Coś bliskiego wyczynom gangu Olsena ze słynnych duńskich filmów. W tle z problemami osobistymi i osobowościowymi głównej postaci tej tragifarsy. I jako część dintojry wewnątrz sędziowskiego środowiska, w którym osoby wspierające rządowe reformy są zdrajcami i sprzedawczykami bez zasad, ich przeciwnicy zaś rozbestwioną nadzwyczajną kastą bez hamulców. Ta dintojra ma też swoje odzwierciedlenie w okropnym języku i regularnym przekraczaniu granic tego, co prywatne. Opozycja i jej media zwietrzyły w tej nowej aferze szansę na game changera, przełom, decydujące starcie i ostateczne uderzenie w PiS oraz rząd, które mogłoby się okazać wybawieniem z konieczności prowadzenia jakiejś merytorycznej i programowej kampanii. Stąd histeria i „nadgorliwość gorsza od faszyzmu”. Z rzeczy głupich i infantylnych, często na poziomie sztubackich numerów, jednak absolutnie niedopuszczalnych, robi się właściwie zamach stanu. I w takim „zamachowym” duchu obraz tej sprawy jest przekazywany zagranicznym mediom. Co wcale nie oznacza, że zaangażowani w akcję dyskredytacji urzędnicy i sędziowie mogą się w jakikolwiek sposób czuć usprawiedliwieni. Nie mogą. Ale to część większej całości, z degrengoladą części środowiska sędziowskiego w tle. Nie oznacza to jednak, że nawet infantylnie i w stylu gangu Olsena wolno prowadzić jakiekolwiek krucjaty, gdy się działa w rządzie czy KRS. Nikomu to nie uchodzi, a funkcjonariuszom publicznym szczególnie. Dlatego nie ma taryfy ulgowej. Ale też nie można dać się zwariować.

 

Stanisław Janecki

W tygodniku „Sieci”: Mężowie stanu pod ostrzałem

25.08.2019

Jarosław Kaczyński i Donald Trump – co łączy tych mężów stanu.

Czytaj więcej

W najnowszym numerze ,,Sieci”: Tak różni, tak podobni

25.08.2019

Nienawiść do Trumpa jest podobna do nienawiści wobec Kaczyńskiego. Poziom negatywnych emocji to niejeden punkt styczny między tymi politykam.

Czytaj więcej

W najnowszym numerze ,,Sieci”: Pasterze Kościoła nie mogą milczeć, gdy prawda jest negowana

25.08.2019

Jest szansa na przebudzenie się całego społeczeństwa katolickiego: duchownych i wiernych świeckich.

Czytaj więcej

W najnowszym numerze ,,Sieci”: Pakt opozycji

25.08.2019

W 1989 r. mieliśmy do czynienia z Sejmem kontraktowym, w którym odgórnie ustalono liczbę miejsc dla strony PZPR-owskiej. 30 lat później totalna opozycja zawarła pakt, w którym dzieli jednomandatowe okręgi wyborcze do Senatu wedle partyjnych porozumie.

Czytaj więcej

W nowym numerze „Sieci”: Nowy młotek Schetyny

25.08.2019

Grzegorz Schetyna już nie udaje. Wpuszczając na listy wyborcze do Sejmu Klaudię Jachirę, autoryzuje zawodowy hejt. Podnosi jego rangę do regularnego narzędzia polityki.

Czytaj więcej

W najnowszym numerze ,,Sieci”: Nie umiem być obojętny

25.08.2019

Europejskość nie polega na tym, że robimy, co chcemy, i nie liczymy się z innymi.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła