Archiwum

Wydanie nr 44/2021 (466)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
AVE, DONALD KRZYSZTOF FEUSETTE
9
PO OWOCACH ICH POZNACIE DOROTA ŁOSIEWICZ
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
N IE MA CENY ZA SUWERENNOŚĆ JAN PIETRZAK
12
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
13
POLACY, KTÓRZY NIE CHCĄ NIEPODLEGŁOŚCI BRONISŁAW WILDSTEIN
14
WALIZKA ORSOLYI KOVÁCS MICHAŁ KORSUN
16
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
17
POTRZEBA KONTAKTU Z NATURĄ MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
18
PO CO SĄ WYBORY? SAMUEL PEREIRA

TEMAT TYGODNIA

20
UNIJNA ROZGRYWKA O „KWESTIĘ POLSKĄ” JAN ROKITA
24
JESTEŚMY TYM DAWIDEM, KTÓREGO GOLIAT POWINIEN SIĘ WYSTRZEGAĆ PRZEMÓWIENIE PREMIERA WĘGIER VIKTORA ORBÁNA

KRAJ

28
WALCZYLIŚMY O WOLNĄ POLSKĘ DOROTA ŁOSIEWICZ
32
JEDNYM GŁOSEM Z ŁUKASZENKĄ MAREK PYZA, MARCIN WIKŁO
38
CUDA W PO STANISŁAW JANECKI
41
Z KACPREM PŁAŻYŃSKIM ROZMAWIAJĄ JACEK I MICHAŁ KARNOWSCY
45
WYWRACANIE ŚWIATA KONRAD KOŁODZIEJSKI
48
SZTUKA BUDOWANIA PIRAMIDY MAJA NARBUTT

OPINIE

52
Z PROF. ANDRZEJEM NOWAKIEM ROZMAWIA JAKUB AUGUSTYN MACIEJEWSKI

ŚWIAT

58
WIRGINIA, TRUMP I WOJNA KULTUROWA ALEKSANDRA RYBIŃSKA
62
GRETA THUNBERG ZAMIAST FRANCISZKA GRZEGORZ GÓRNY

SIECI KULTURY

65
JAK DIANA, ALE NA KRÓTKO JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
68
ZAREMBA PRZED TELEWIZOREM PIOTR ZAREMBA
70
MANIFEST PISANY ŚMIERCIĄ WOJCIECH LADA
74
Z MATEUSZEM MATYSZKOWICZEM ROZMAWIA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
76
O CZYM ŚNIĄ ROŚLINY ROBERT TEKIELI
77
WOJNA CYWILIZACJI ROBERT TEKIELI
78
CZYTANIE JAKO SP ORT EKSTREMALNY WOJCIECH STANISŁAWSKI

IMPRESJE

80
NAZAJUTRZ… KRZYSZTOF LOGAN TOMASZEWSKI

KUCHNIA

90
MOJE SMAKI: RITA MOCK-PIKE JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
91
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

92
UNIJNE SABATY HANNA KARP
94
DZISIAJ TEJ MOCY NAM POTRZEBA… ALINA CZERNIAKOWSKA
95
NIESPRAWIEDLIWOŚĆ LECH MAKOWIECKI
95
ŻUBRÓWKA Z „OLEM” PIOTR CYWIŃSKI
96
WOJNA O POKÓJ WIKTOR ŚWIETLIK
97
„LECZ NIE BYŁO JUŻ ŚWIATA” LESZEK DŁUGOSZ
98
DWIE STACJE METREM KATARZYNA ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Co oni zrobiliby z Polską?

Cośmy takiego zrobili jako naród, że ukarano nas tak niezdolną do elementarnej powagi, nawet w sprawach gardłowych, prasą? W dużej części redakcji za najważniejszy element konferencji, na której zapowiedziano radykalne zwiększenie siły i liczebności polskiej armii, uznano stopklatkę, na której widać, jak Jarosław Kaczyński na chwilę zamknął oczy. Prowadzą też panie redaktorki i panowie redaktorzy wielogodzinne dywagacje, czy prezes PiS właściwie założył zegarek.

Można by to uznać za element przemysłu pogardy, gdyby nie fakt, że to już nie ten czas. Tania waluta szyderstw i kpin działa coraz słabiej. Stosując takie metody, można ciułać głosy i emocje w opozycji, ale o przejęciu władzy w ten sposób trudno myśleć. Sześcioletnie rządy Zjednoczonej Prawicy wysoko podniosły poprzeczkę oczekiwanego od polityków profesjonalizmu. Duża część społeczeństwa puszcza mimo uszu wulgarne ataki Tuska, Sikorskiego i powiązanej z nimi prasy, oczekując konkretnych planów dla Polski w podstawowych sprawach.

Obronność jest takim tematem. Świat staje się coraz bardziej niebezpiecznym miejscem, wraca język siły, odtwarzają się koncerty
mocarstw. Nasz bezpośredni sąsiad – Ukraina – został zaatakowany przez zaprzyjaźnioną rzekomo, wręcz bratnią, Rosję. Krym jest okupowany, a granica z Rosją trwale zmieniona w strefę destabilizacji i przemocy. Drugi nasz sąsiad – Białoruś – z ewidentnym przyzwoleniem Moskwy ćwiczy na Polsce wojnę hybrydową, z okrutnym, bezdusznym użyciem oszukanych, zwożonych z całego świata, migrantów. Ćwiczy coraz brutalniej, co widać choćby w relacjach państwowych mediów białoruskich. Kto nie wierzy, niech spojrzy na radość prezentera głównego dziennika białoruskiego, gdy pokazuje zorganizowane grupy próbujące się siłą przebić przez polską granicę, wyrywające słupki płotu granicznego. Od tego do pełnej militarnej agresji niestety nie jest daleko. Musimy działać.

Dlatego właśnie taką wagę ma zaprezentowany przez wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka projekt Ustawy o obronie ojczyzny. To pierwsza w III RP próba kompleksowego uporządkowania spraw obronności. Jak mówił Kaczyński w niedawnej rozmowie z tygodnikiem „Sieci”, przygotowanie tego projektu było jednym z celów jego wejścia do rządu.

To propozycja rzeczywiście kompleksowa i nowoczesna, doceniona od razu przez NATO. Obejmuje wszystkie konieczne elementy. Radykalne zwiększenie finansowania obronności, procedury zakupu sprzętu, uproszczenie rekrutacji do wojska, zwiększenie atrakcyjności służby dla tych, którzy już w niej są, sprawy związane z dyscypliną, uczciwością i godnością munduru. Docelowo polska armia ma liczyć 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. w Wojskach Obrony Terytorialnej, wyposażonych w najnowocześniejszy sprzęt. Do tego dużo więcej niż dzisiaj przeszkolonych rezerwistów, także ochotników.

Nie wyobrażałem sobie, by jakikolwiek odpowiedzialny polityk czy polski dziennikarz nie poparł tych rozwiązań. Ale jak zwykle się okazało, że totalność opozycji jest dla wielu drogowskazem także w tej sprawie. Sięgnięto po najbardziej infantylne argumenty, przekonując Polaków, że ważniejsze są gospodarka, edukacja, ochrona zdrowia.

Jak można w ogóle to wartościować? Przeciwstawiać? Czy możliwe są bogacenie się, rozwój kraju, spokojna nauka i normalne życie bez bezpieczeństwa granic? W naszym regionie za słabością militarną zawsze prędzej czy później przychodzi wojna, a za nią idą cierpienie, chaos, bieda i nędza. Jeżeli ktoś nie wierzy, niech dostrzeże, jak wielu Ukraińców przygnały do nas właśnie te czynniki. Ciężko u nas pracują, bo w ich ojczyźnie agresja rosyjska skokowo obniżyła poziom życia, zrujnowała budżet i walutę, przyniosła wzrost przestępczości, mafijności życia społecznego. Zbroić się musimy nie dlatego, że nie chcemy rozwoju we wszystkich społecznych obszarach, ale właśnie dlatego, że bez silnej armii będzie on niemożliwy.

Pilnujmy zatem Polski zarówno przed agresorami zewnętrznymi, jak i niemądrymi ludźmi wewnątrz, którzy tak samo jak głupia część szlachty i arystokracji w XVIII w. proponują słabość jako rzekomą gwarancję bezpieczeństwa. I nie żartują, bo gdy rządzili, zwijali posterunki policji i zmniejszali armię. Żal myśleć, co zrobiliby z Polską, gdyby mieli także w tych niebezpiecznych czasach przejąć stery państwa.

 

Michał Karnowski 

W tygodniku "Sieci": Jak Polska i Węgry wygrywają wojnę z Brukselą

01.01.1970

W Parlamencie Europejskim centrolewicowa większość zafiksowała się nie od dziś na pragnieniu dopadnięcia i ukarania państwa polskiego – Jan Rokita analizuje przyczyny eskalacji konfliktu Polski z Brukselą. – Dziesiątki debat, rezolucji, żądań, napomnień i gróźb, kierowanych zarówno w stronę rządu polskiego, jak i Komisji Europejskiej oraz przywódców państw nie wywołały realnego efektu – czytamy w najnowszym numerze „Sieci”.

Czytaj więcej

Jednym głosem z Łukaszenką

01.01.1970

Ci, którzy oskarżają rządzących o wyimaginowany sojusz z Rosją, sami grają w orkiestrze Putina i Łukaszenki. Przyjrzeliśmy się przekazom lewicowo-liberalnych mediów w naszym kraju oraz tym nadającym z Mińska. Chwilami trudno je odróżnić. Dezinformacja jest najważniejszym polem prowadzonej obecnie wojny hybrydowej z Polską. Skąd zatem to współbrzmienie po obu stronach granicy? – pytają Marek Pyza i Marcin Wikło w nowym wydaniu tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Trwa obrzydzanie polskości

01.01.1970

Dziś mamy do czynienia z głębszym i szybciej postępującym zerwaniem cywilizacyjnym niż w czasach PRL. Mamy do czynienia z odrzuceniem absolutnie wszystkiego, co było choćby przed rokiem nawet 2015. Unieważnia się przeszłość. I to jest dla mnie zerwanie dużo głębsze niż to, którego dokonała PRL – mówi prof. Andrzej Nowak, historyk, publicysta, w rozmowie z Jakubem Augustynem Maciejewskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Prawica musi się trzymać razem

01.01.1970

Nie jesteśmy sami, Europa się zmienia politycznie. Możliwe są poważne zmiany w Hiszpanii, ale także we Francji czy Włoszech. W tym ostatnim kraju w sondażach prowadzi partia Braci Włochów, należąca do naszej grupy w europarlamencie, a więc do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów – z Kacprem Płażyńskim, posłem Prawa i Sprawiedliwości na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” rozmawiają Jacek i Michał Karnowscy.

Czytaj więcej

Unijna rozgrywka o „kwestię polską”

01.01.1970

Komisja Europejska pod wodzą Ursuli von der Leyen uprawia w „kwestii polskiej” taktykę lawirowania pomiędzy gniewem i furią eurodeputowanych a sceptycznymi obiekcjami przywódców państw unijnych – ocenia na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” publicysta Jan Rokita.

Czytaj więcej

Walczyliśmy o wolną Polskę

01.01.1970

My, powstańcy, oczekujemy zdelegalizowania marszu 11 listopada” – ogłosiła Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka powstania warszawskiego. Czy faktycznie wszyscy powstańcy tak myślą?

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła