Archiwum

Wydanie nr 9/2021 (431)

NA POCZĄTEK

6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
KROWY NAD DZIEĆMI KRZYSZTOF FEUSETTE
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
CZY SPUREK NA PEWNO JEST SSAKIEM? JAN PIETRZAK
12
PRAWDA NIGDY NIE LEŻY POŚRODKU DOMINIK ZDORT
13
BYĆ JAK GÓRA CUKRU BRONISŁAW WILDSTEIN
14
WALIZKA KAMILI KAMIŃSKIEJ MICHAŁ KORSUN
16
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
17
GIGANCI POLSKIEJ NAUKI MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
18
DZIWNE SAFARI BORYSA BUDKI JERZY JACHOWICZ

TEMAT TYGODNIA

20
Z ARKADIUSZEM MULARCZYKIEM ROZMAWIA MICHAŁ KARNOWSKI

KRAJ

24
CO Z TĄ LEWICĄ? STANISŁAW JANECKI
26
Z WALDEMAREM PARUCHEM ROZMAWIA JACEK KARNOWSKI
30
WEGEBIZNES W NATARCIU KONRAD KOŁODZIEJSKI
33
STARCIE O NAJWYŻSZĄ STAWKĘ JAN ROKITA
36
Z JAROSŁAWEM SZARKIEM ROZMAWIA MICHAŁ KARNOWSKI
40
ŚMIERĆ W LODOWATEJ NARWI WOJCIECH BIEDROŃ

ŚWIAT

42
Z CZYM SIĘ MIERZY JOHN GODSON? MAREK BUDZISZ
46
Z DOMINIKĄ ĆOSIĆ ROZMAWIA GORAN ANDRIJANIĆ
50
KRÓLOWIE WOKE ALEKSANDRA RYBIŃSKA

OPINIE

53
LOBBY PROIZRAELSKIE, SYJONIZM CHRZEŚCIJAŃSKI I DYPLOMACJA RELIGIJNA ROZMOWA GRZEGORZA GÓRNEGO

GOSPODARKA

74
Z WOJCIECHEM DĄBROWSKIM ROZMAWIAJĄ MICHAŁ KARNOWSKI I MACIEJ WOŚKO
78
KTO ZBUDUJE SIEĆ 5G W POLSCE BARTOSZ ŻYCIŃSKI

SIECI KULTURY

81
POWRÓT WINNYCH JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
83
POWIEW IBERII ADAM CIESIELSKI
84
ZE SZTAMBUSZKA PAULA COELHA ROBERT TEKIELI
85
WOJNA CYWILIZACJI ROBERT TEKIELI
86
POLECA ŁUKASZ ADAMSKI

IMPRESJE

88
CZAS BESTIALSTWA I POKUTY KRZYSZTOF LOGAN TOMASZEWSKI

PODRÓŻE

90
MOJE SZLAKI: BARBARA PARZECZEWSKA JOLANTA GAJDA-ZADWORNA

KUCHNIA

91
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

92
GRA POZORÓW WOJCIECH RESZCZYŃSKI
93
BOŻE, POMÓŻ ICH POKOCHAĆ! BERNARD MARGUERITTE
94
BIOGRAFICZNA CZYSTOŚĆ ALEKSANDER NALASKOWSKI
95
PANEL OBYWATELSKI WIKTOR ŚWIETLIK
96
JULKIZM STOSOWANY RYSZARD MAKOWSKI
97
PIERWIOSNKOWE JUWENILIA LESZEK DŁUGOSZ
98
ZAGUBIENI W RZECZYWISTOŚCIACH ANDRZEJ ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Te dwa miliardy możemy oddać

W odpowiedzi na pytanie posła Arkadiusza Mularczyka, zadane na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas po raz pierwszy podał kwotę, którą Niemcy wypłaciły Polsce i Polakom w ramach reparacji za straty wojenne. Okazało się, że było to w sumie 2 mld euro. To łączna kwota obejmująca odszkodowania dla ofiar eksperymentów medycznych, porozumienie w zakresie ubezpieczeń społecznych, pieniądze dla Fundacji Polsko- -Niemieckie Pojednanie oraz Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość.

2 mld euro – ok. 9 mld zł według obecnego kursu. Biorąc pod uwagę skalę polskich strat, i ludnościowych, i materialnych, pamiętając o niewypowiedzianym morzu cierpienia, po prostu grosze. Marne grosze. Kwota, która niczego nie załatwia, a jedynie uwypukla brak realnego zadośćuczynienia. I także kwota, która wraz zbogaceniem się Polski będzie wyglądała jeszcze bardziej żałośnie. Bo 2 mld euro mogły na kimś zrobić wrażenie na początku naszej transformacji, ale nie dziś. Teraz jest inaczej: tylko wciągu ostatniego roku państwo polskie przekazało ponad 20 razy tyle na tarcze antykryzysowe w związku z pandemią. Z własnego budżetu, z własnych zasobów.

Fakt, że ta kwota tak bardzo razi, i zapewne będzie jeszcze bardziej raziła w przyszłości, wskazuje na ważny aspekt całej sprawy, czyli na kwestię czasu. Bo z jednej strony, jak podkreśla w rozmowie z naszym tygodnikiem poseł Mularczyk, Niemcy grają na czas, wiedząc, że odchodzą ofiary i świadkowie zbrodni, oraz licząc na zmianę rządu w Warszawie na taki, który sprawy nie śmie podnieść. Z drugiej strony z każdym rokiem poważne załatwienie tej sprawy będzie bardziej kosztowne. By zamknąć tę tragiczną kartę w relacjach z Polską, państwo niemieckie musi bowiem wykonać gest na tyle ważący, na tyle istotny, by strona polska uznała, że rzeczywiście wiąże się z jakąś ofiarą, z jakimś wysiłkiem. W latach 90. biedną Polskę zadowoliłby zapewne ułamek tego, co dziś uznałaby za satysfakcjonujące rozwiązanie. Dziś, gdy wiemy, że nasze straty należy szacować na ok. bilion dolarów, zadośćuczynienie powinno odnosić się do tego wyliczenia, podpartego przecież konkretnymi analizami.

Teoretycznie potężne Niemcy nic nie muszą. Są niekwestionowanym mocarstwem dyktującym dużą część polityki Unii Europejskiej. Mają dominujący wpływ na cały region Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej. Również u nas posiadają niebagatelne wpływy, w tym medialne, i starannie ich pilnują. Teoretycznie polskie zabiegi o elementarną sprawiedliwość, o zadośćuczynienie krzywd naszemu państwu i narodowi mogą się wydawać mało realne. A jednak sprawa reparacji jest przez Berlin bardzo uważnie obserwowana. Kryje się za nią bowiem potężna racja moralna, która poparta solidnymi argumentami prawnymi w pewnych okolicznościach również w polityce może się okazać kwestią decydującą.

Warto przekonywać naszych niemieckich partnerów, że rozwiązanie sprawy reparacji jest przede wszystkim w ich interesie. Nawet bardzo wysoki rachunek nie będzie stanowił dla arcybogatego państwa niemieckiego problemu nie do udźwignięcia. Zamknięcie tej sprawy przyspieszy i uzdrowi proces pojednania polsko-niemieckiego. Będzie też dowodem, że Niemcy poważnie przepracowały swoje nazistowskie dziedzictwo. Dziś z jednej strony czują się uprawnione do pouczania wszystkich wokół, często sugerują nawet własną wyższość moralną, a z drugiej w kwestii tak fundamentalnej jak wyrównanie krzywd Polsce bawią się wprawną ciuciubabkę. Mówiąc wprost, to nie będzie zły interes także dla naszego sąsiada. To będzie dowód prawdziwej dojrzałości w sferze odpowiedzialności za własne czyny.

Oczywiście droga do uzyskania odszkodowań nie jest prosta. Ważne, że Polska podniosła problem i nie rezygnuje. Czekamy na profesjonalny raport w tej sprawie. Mamy także coraz większą jasność w dziedzinie faktów –  wiemy np., że rzekome zrzeczenie się przez komunistyczną Polskę reparacji nie zostało zarejestrowane w ONZ (pierwszy napisał o tym tygodnik „Sieci” piórem Grzegorza Kostrzewy-Zorbasa w 2014 r.), było więc w istocie działaniem fikcyjnym, nieobowiązującym. Mamy prawo do reparacji. I być może, by nikt nie mówił, że ta groteskowa kwota, owe 2 mld euro, cokolwiek rozwiązały, powinniśmy je państwu niemieckiemu po prostu oddać.

 

Jacek Karnowski

W tygodniku „Sieci”: Kpina z odszkodowań

01.01.1970

W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” wraca temat odszkodowań, który wywołał szef MSZ Niemic oficjalnie przyznając, że za wszystkie zbrodnie, cierpienia i zniszczenia Niemcy zapłaciły Polakom zaledwie 2 mld euro. Tymczasem polskie straty obliczane są niemal na bilion dolarów. Bitwa o należne nam pieniądze wchodzi w decydującą fazę, a poseł Arkadiusz Mularczyk zaznacza − tej sprawy nie da się zamknąć, licząc na upływ czasu.

Czytaj więcej

To jest kpina z praworządności

01.01.1970

To niezwykle ważny moment, bo wcześniej żaden z niemieckich polityków nie podał dokładnej sumy. Dziś kwota 2 mld euro odszkodowań wypłaconych Polakom za zbrodnie II wojny światowej pada z ust niemieckich oficjalnie, na wysokim szczeblu – nie będzie więc kwestionowana – mówi Arkadiusz Mularczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącym Zespołu ds. Oszacowania Wysokości Odszkodowań Należnych Polsce od Niemiec za Szkody Wyrządzone w trakcie II Wojny Światowej w rozmowie z Michałem Karnowskim na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”.

Czytaj więcej

Dla dobra IPN zdecydowałem, że trzeba to przeciąć

01.01.1970

Ponoszę za tę decyzję odpowiedzialność, choć podejmując ją, nie miałem wiedzy, którą dysponuję dzisiaj. Ale nie zgadzam się na towarzyszący sprawie zalew kłamstw, próbę stygmatyzowania wszystkich pracowników i całej instytucji, która ciężko i skutecznie pracuje dla Polski – z prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, Jarosławem Szarkiem na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” rozmawia Michał Karnowski.

Czytaj więcej

Nadchodzące pięć miesięcy zdecyduje o wszystkim

01.01.1970

Spadek poparcia dla PiS zaczął się niemal nazajutrz po wygranych wyborach, gdy Zjednoczona Prawica osiadła na laurach, zamiast zacząć realizować program, na którego podstawie zdobyła większość w Sejmie. Jakby o tym programie zapomniano − z prof. Waldemarem Paruchem, politologiem, byłym szefem Centrum Analiz Strategicznych na łamach tygodnika „Sieci” rozmawia Michał Karnowski.

Czytaj więcej

Śmierć w lodowatej Narwi

01.01.1970

Śmierć Jana Lityńskiego, legendy opozycji antykomunistycznej z czasów PRL, poraża swoją prozaicznością. Pewnie dlatego ta świeża rana nie chce się zabliźniać. Choć do tragedii na skutej lodem Narwi doszło już ponad tydzień temu, wciąż pojawiają się wokół niej pytania – pisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” Wojciech Biedroń.

Czytaj więcej

Z czym się mierzy John Godson?

01.01.1970

John Abraham Godson, były poseł Platformy Obywatelskiej i PSL z Łodzi, zaskoczył wszystkich w Polsce informacją, że zamierza się ubiegać o urząd prezydenta Nigerii, skąd pochodzi i gdzie się przeniósł, aby prowadzić gospodarstwo rolne i uczyć zawodu miejscową młodzież – Marek Budziszpisze na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci” o afrykańskim świecie polityki.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła