Brudziński w "Sieci": Chcę stać u boku prezesa

opublikowano: 10 września 2020
Brudziński w "Sieci": Chcę stać u boku prezesa lupa lupa

Ekonomia, gospodarka, bezpieczeństwo zdrowotne, utrzymanie miejsc pracy, godne życie naszych emerytów i rencistów, bezpieczna szkoła, rozwój gospodarczy – to są najważniejsze w Polsce sprawy. Nie zaś to, że jakiś chłopak mieniący się dziewczyną robi w konia warszawskie „elity” i znaczną część mediów – zapewnia Joachim Brudziński, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, w rozmowie z Edytą Hołdyńską na łamach nowego wydania tygodnika „Sieci”. 

Europarlamentarzysta komentuje zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego za sterami łodzi, które wrzucił na swoje media społecznościowe. Wspólnie z prezesem partii rządzącej miło spędzili czas i jego zdaniem nie ma tu żadnego drugiego dna i podstępu, którego doszukiwałaby się opozycja. 

 

Gdyby na taki rejs po zalewie wybrali się pozerzy z PO, to mielibyśmy przegląd żurnalowy żeglarskiej mody z najdroższych kolekcji, a na kolację poszliby do pobliskiego Radissona. Jarosław Kaczyński jest człowiekiem niezwykle ciepłym, skromnym dowcipnym i ma dystans do siebie. Dlatego na tym znanym już zdjęciu wyglądaliśmy jak 90 proc. Polaków na urlopie. Tu nie ma strategii piarowskiej – mówi polityk. Dodaje też: 

Czasem prezes zje kiełbasę, czasem jakąś rybę, którą uda nam się złowić, inną ułaskawi. Mówimy jednak też o tym, co ważne dla naszego regionu. Dla Pomorza Zachodniego − precyzuje, że chodzi m.in. o gazoport im. Lecha Kaczyńskiego czy terminal kontenerowy.

 

Według Joachima Brudzińskiego prezes PiS jest w doskonałej formie i dalej będzie najważniejszym ogniwem w układaniu strategii Zjednoczonej Prawicy. 

 

Nie ekscytuje się pytaniem, kto zastąpi Jarosława Kaczyńskiego, bo po raz pierwszy takie dywagacje słyszałem jeszcze jako student Uniwersytetu Szczecińskiego, kiedy trafiłem do Porozumienia Centrum, w 1991 r. Już wtedy czytałem, że Kaczyński jest politykiem starym, wypalonym i powinien oddać ster. Cóż ja mogę tym wszystkim nieszczęśliwym ludziom powiedzieć? Żeby sobie poczytali „Koziołka Matołka”, bo to jest ich poziom – podsumowuje europoseł.

 

Rozmowa dotyczy też kwestii działań ze strony niektórych działaczy LGBT, w tym sprawy osoby określającej siebie jako Margot. 

Ludzie, którzy dopuszczają się swego rodzaju rozboju, bo ten pan, który uważa się za kobietę, ale jest mężczyzną, dopuścił się rozboju, zniszczenia mienia, będą za to odpowiadać. Mnie to guzik obchodzi, czy on się czuje kobietą, osobą niebinarną, czy jedną spośród 57 tożsamości płciowych LGBT. Mnie interesuje, czy jak każdy obywatel przestrzega polskiego prawa − czytamy. Brudziński mówi także o szerszym kontekście ostatnich debat nad kwestią mniejszości seksualnych. 

Osobiście znam osoby homoseksualne i w zdecydowanej większości to są zwykli, wrażliwi ludzie, a nie obsceniczni, obnoszący się ze swoim homoseksualizmem. To, co robią ci aktywiści LGBT, jest próbą swego rodzaju rewolucji kulturowej, mającej na celu odwrócenie obecnego ładu społecznego – stwierdza polityk. 

Więcej na temat sytuacji politycznej według Joachima Brudzińskiego w najnowszym numerze „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 7 września br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl  i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła