Brudziński we "wSieci": Nie jestem pretorianinem prezesa

opublikowano: 15 września 2016
Brudziński we "wSieci": Nie jestem pretorianinem prezesa

"Wyborcy mogą wybaczyć nam wiele potknięć, ale nie wybaczą takiej postawy, jaką prezentowała PO przez osiem lat".

Nie czuję się ważny ani tym bardziej pretorianinem prezesa, jestem jednym z wielu jego współpracowników” – mówi Joachim Brudziński w rozmowie z Marcinem Fijołek na łamach nowego numeru tygodnika „wSieci”.

 

Brudziński przypomina wakacyjny wyjazd, który spędził wraz z Jarosławem Kaczyńskim na wodach w okolicach Szczecina oraz wizytę w Budapeszcie, gdzie lider PiS spotkał się z Wiktorem Orbanem.

 

Wpływowy polityk partii rządzącej recenzuje też pierwszy rok nowej władzy i zwraca uwagę na elementy ważne dla każdej rządzącej ekipy. Brudziński twierdzi, że ten rok w wykonaniu rządu mógł wyglądać lepiej.

 

Najgorsze, co mogłoby się nam przytrafić, to samozachwyt i poczucie, że wszystko jest wspaniale. Jednego jestem pewien — wyborcy mogą wybaczyć nam wiele potknięć, ale nie wybaczą takiej postawy, jaką prezentowała PO przez osiem lat — tej buty, bufonady i poczucia, że wizerunkowymi sztuczkami można kupić poparcie Polaków na zawsze. Nie wybaczą też tego, co ujawniła afera taśmowa, czyli potraktowania państwa jako dojnej krowy dla kolesi i lokalnych sitw. Wiem, że w tej sprawie jest absolutna determinacja ze strony kierownictwa partii, ze strony samego Jarosława Kaczyńskiego — jeżeli nasze struktury poszłyby drogą wyznaczoną przez działaczy PSL, co pokazała afera podkarpacka, jeżeli weszlibyśmy w buty i koleiny takich postaw, jakie prezentowali politycy PO na nagraniach z Sowy & Przyjaciół, to jest już po nas” – twierdzi Brudziński.

 

Mówi też o istnieniu niebezpieczeństwa dla PiS, jakim byłby brak odpowiedniej kontroli nad partią i działaczami w regionach.

 

Cytując znajomego działacza: wielu poubierało się teraz w gacie z napisem „PiS” i udaje „sierioznych” działaczy, a interesuje ich jedno — własne interesy. Takie postawy i myślenie trzeba ciąć do kości, bo jeśli byśmy na tym nie zapanowali, to jest po nas” – twierdzi Brudziński.

 

Musimy pilnować własnych szeregów i wypalać gorącym żelazem sytuacje, w których ktoś pod sztandarem PiS i z ustami pełnymi frazesów robi dokładnie to, co nasi poprzednicy” – dodaje wiceprezes PiS.

 

Cały wywiad Marcina Fijołka z Joachimem Brudzińskim w nowym numerze tygodnika „wSieci”.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła