Co dalej po e-recepcie?

opublikowano: 29 czerwca 2020
Co dalej po e-recepcie? lupa lupa

Cyfryzacja w ochronie zdrowia to proces, w którym stopniowo pojawiają się nowe funkcjonalności ułatwiające Polakom dostęp do służby zdrowia. Po kilku latach od wprowadzenia pierwszych e-usług trudno sobie wyobrazić życie bez ich wsparcia. I właśnie dzięki postępowi w e-zdrowiu dajemy sobie radę w trudnych czasach pandemii. O dostępnych e-usługach w ochronie zdrowia, o tym jak Polacy z nich korzystają, z Januszem Cieszyńskim, wiceministrem zdrowia odpowiedzialnym za cyfryzację, rozmawia Anna Raciniewska.

Zdrowie online to cały pakiet usług spiętych Internetowym Kontem Pacjenta. Z czego już mogą korzystać Polacy, a jakie funkcjonalności zostaną dodane niedługo?

Janusz Cieszyński: Bardzo dokładnie analizujemy, do czego Internetowe Konto Pacjenta jest używane w praktyce. Widzimy, że polscy pacjenci korzystają z możliwości dostępu do dokumentów od niedawna wystawianych elektronicznie, czyli np. e-recepty, ale także do funkcjonalności wcześniej dostępnych poprzez serwis Narodowego Funduszu Zdrowia – czyli informacji o finansowanych przez fundusz usługach. Do tych dwóch najważniejszych usług na Internetowym Koncie Pacjenta wkrótce dołączy e-skierowanie, nad którym obecnie intensywnie pracujemy. Ważną nowością na IKP jest możliwość samodzielnego sprawdzenia wyniku testu na koronawirusa. Plany rozwojowe konta dotyczą również rozszerzenia dostępu poprzez aplikację mobilną o nazwie „mojeIKP”, co pozwoli mieć informacje medyczne zawsze pod ręką, w telefonie każdego pacjenta. Dzięki środkom finansowym z Unii Europejskiej – otrzymaliśmy 120 mln zł – rozpoczęliśmy prace nad kolejnymi funkcjonalnościami, takimi jak centralna rejestracja umożliwiająca zapisanie się na wizytę przez internet czy przeksztacenie teleporady w wideoporadę, która dostępna jest na portalu pacjent.gov.pl w zakładce „E-wizyta”. Ponadto e-recepty na choroby przewlekłe będą wydawane w sposób uproszczony i na IKP pojawi się możliwość składania wniosków o ich wystawienie już w momencie, gdy pacjent widzi, że leki się kończą.

Internetowe Konto Pacjenta jest centrum dowodzenia swoim zdrowiem: poprzez dostęp do wymienionych przez pana usług. Ma jednak szersze zastosowanie: poprzez udostępnianie wspierających profilaktykę zdrowotną funkcjonalności. Czy profilaktyka jest ważnym elementem troski o zdrowie?

Bardzo ważnym. Złota zasada mówi: lepiej zapobiegać, niż leczyć. Na Internetowym Koncie Pacjenta poza zestawieniem informacji na temat historii leczenia udostępniamy ankietę oceny własnego stanu zdrowia. Warto ją przeprowadzić i uzyskać informację o programach profilaktycznych udostępnionych przez Ministerstwo Zdrowia, dobranych specjalnie pod konkretne potrzeby pacjenta.

Jak została przyjęta przez Polaków e-recepta: czy chętnie korzystają z „przedłużania” recept bez wizyt w przychodniach?

Podczas epidemii okazało się, że e-recepta znacznie ułatwiła życie tym, którzy w normalnej sytuacji musieliby pójść do gabinetu lekarskiego. Nawet cztery na pięć wizyt odbywało się w formie teleporady, gdyż nie było konieczności odebrania recepty w postaci papierowego dokumentu. E-recepty stanowią dziś ponad 95 proc. wystawianych recept. Wprowadziliśmy także opcję wystawiania e-recepty ważnej przez rok i z tej możliwości skorzystało już ponad milion pacjentów i ponad 18 tys. lekarzy. Dzięki temu, jeśli nasz stan zdrowia na to pozwala, na podstawie jednej wystawionej e-recepty systematycznie w ciągu roku wykupujemy przepisane leki.

E-wizyta jest usługą, która pozwala Polakom czuć się bezpiecznie. Dostępność 24/7, czyli pewność, że lekarz „przyjmie” nas zawsze. Jakie zasady obowiązują przy e-wizycie?

Teleporada to w praktyce rozmowa przez telefon. E-wizyta natomiast to konsultacja online z lekarzem lub pielęgniarką udzielana za pomocą wideorozmowy. Wystarczy wejść na stronę pacjent.gov.pl i tam zapisać się na e-wizytę, podając m.in. numer telefonu i adres e-mail, by otrzymać zwrotną informację o dostępności lekarza. E-wizyty są dostępne bardzo szybko: średni czas oczekiwania na naszej platformie wynosi 11 min w ciągu dnia i ok. godziny w nocy (22.00–7.00). Czas reakcji jest znacznie szybszy niż w przypadku, gdybyśmy mieli osobiście udać się do lekarza i taką pomoc uzyskać. Bywa jednak, że tradycyjna wizyta jest konieczna, o czym decyduje każdorazowo diagnozujący nas pracownik medyczny. Telemedycyna zawsze będzie uzupełnieniem systemu, który funkcjonuje w formie stacjonarnej.

Czas pandemii i wynikające z niej obostrzenia dotyczące pozostawania w domu mogły mieć dramatyczne skutki, gdyby nie możliwość e-wizyty. Czy ta usługa zostanie z nami, gdy koronawirus odejdzie?

Teleporada to był tylko wstęp, pierwszy etap, który zaplanowaliśmy jeszcze w ub.r. Kiedy w Polsce pojawił się koronawirus, zdecydowaliśmy uruchomić kolejne możliwości, w tym e-wizytę, aby ułatwić pacjentom zdalny dostęp do porady medycznej. Widzimy, że liczba e-wizyt systematycznie wzrasta, więc zamierzamy w ten kanał konsultacji inwestować i udostępnić go wszystkim podmiotom w Polsce. We współpracy z Chmurą Krajową tworzymy platformę, na której każdy lekarz będzie mógł świadczyć porady na odległość z wykorzystaniem wideo, bez ponoszenia dodatkowych kosztów, na podstawie jednego wystandaryzowanego interfejsu znanego pacjentom.

E-recepta, e-wizyta plus planowane e-skierowanie to kompleksowa opieka nad chorym. Czy to również sposób na skrócenie kolejek do gabinetów lekarskich: zarówno POZ, jak i specjalistów?

W przypadku e-skierowania chcemy wprowadzić bardzo ważny standard: wychodząc z gabinetu lekarskiego, chory będzie miał już umówioną następną wizytę. To bardzo uporządkuje ścieżkę pacjenta. Mówi się, że w polskim systemie ochrony zdrowia pacjent jest zagubiony. Aby to zmienić, wprowadzamy jako element e-skierowania informację: gdzie i kiedy ma udać się w następnym kroku. Mechanizmami NFZ chcemy premiować te placówki, które wystawiając e-skierowania, umawiają kolejną wizytę.

Rodzice chwalą sobie możliwość kompleksowego zarządzania zdrowiem całej rodziny w jednym miejscu. Lekarze z kolei otrzymali źródło wiarygodnych informacji dotyczących pacjenta w jednym miejscu. Czy warto się dzielić dostępem z zaufanymi osobami?

To jest bardzo indywidualna sprawa. Dane medyczne to najbardziej wrażliwe informacje. Ale taka możliwość istnieje i w niektórych przypadkach świetnie się sprawdza. Na przykład: jeśli opiekujemy się starszą, niesamodzielną osobą i potrzebuje ona leków. Po otrzymaniu od niej dostępu do Internetowego Konta Pacjenta możemy te leki wykupić w jej imieniu. Decyzja zawsze należy do pacjenta i musi on mieć pewność, że jego dane są bezpieczne u osób, którym udzielił pełnomocnictw. Jeśli chodzi o lekarzy – automatycznie dostęp posiada tylko lekarz pierwszego kontaktu. Pozostałe osoby pacjent wskazuje sam.

Jako że dane na temat naszego zdrowia to najbardziej wrażliwe informacje o nas, czy możemy mieć pewność, że system obsługujący e-zdrowie jest bezpieczny?

Dane są szyfrowane, dostęp jest bardzo ściśle kontrolowany. Nikt bez naszej wiedzy i zgody nie może do tych danych zajrzeć. Wprowadziliśmy też możliwość sprawdzenia na Internetowym Koncie Pacjenta, kto i kiedy ten dostęp do naszych danych uzyskał.

Z pewnością zdrowie online to wygoda pacjentów. A jak widzą go pracownicy ochrony zdrowia? Czy cyfryzacja kolejnych usług odejmuje im pracy papierkowej i pozwala zaoszczędzić czas, który mogą oddać pacjentowi?

Pewne uproszczenia, np. zmiany dotyczące dokumentacji medycznej, sprawiły, że nie trzeba prowadzić już ewidencji wydanych e-recept pro familia i pro auctore. Dla medyków to ważne, ponieważ oznacza rozszerzenie kręgu osób, którym można wystawiać takie recepty. Technologia docelowo eliminuje konieczność wykonywania rutynowych zadań administracyjno-urzędowych, a to pozwala lekarzom w większym stopniu skupić się na diagnostyce.

Anna Raciniewska

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła