Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Cud nad rzeką Oskił

opublikowano: 21 września 2022
Cud nad rzeką Oskił
PAP/Mykola Kalyeniak; Fratria

Marek Budzisz o ukraińskiej kontrofensywie

Źródłem sukcesu ukraińskiej kontrofensywy była przewaga Ukraińców nad Rosjanami w inteligencji ich dowództwa i motywacji żołnierzy – pisze Marek Budzisz w nowym numerze tygodnika Sieci, analizując obecną sytuację wojenną na Ukrainie i potencjał ukraińskiej kontrofensywy.

- Z pewnością ukraińskie kontruderzenie na Kupiańsk i Izium będzie uważnie studiowane we wszystkich akademiach wojskowych na świecie jako przykład udanej operacji zmylenia przeciwnika – pisze Budzisz.

Jak zauważa autor, strona ukraińska zaledwie w ciągu kilku dni odbiła z rosyjskich rąk 6 tys. km2, obszar większy niż najeźdźcy zdołali zdobyć od kwietnia. Doborowa 1. Gwardyjska Armia Pancerna, która była budowana po to, by zdobywać m.in. Warszawę, została kompletnie rozbita, tracąc wciągu 100 godzin 100 czołgów.

Już sam ten fakt wywołuje w zachodnich ekspertach wątpliwości, czy na strona rosyjska jest jeszcze zdolna do podejmowania działań wojennych.

Tytułowy „cud nad rzeką Oskił” to jednak nie tylko efekt ukraińskiej waleczności. To również, a może przede wszystkim, zasługa skutecznych manewrów wprowadzających w błąd przeciwnika. Pozorna koncentracja wojsk mających zmierzać na Chersoń i faktyczne uderzenie przeprowadzone w obwodzie charkowskim, a także wykorzystanie walorów terenu, sprawiły że Ukraińcy mogli działać swobodnie, a mobilność ich wyposażenia zapewniła znaczną przewagę.

- Strona ukraińska, rozpoczynając natarcie, również zaczęła od wprowadzenia rosyjskiego dowództwa w błąd, i to na co najmniej dwóch poziomach. Po pierwsze atak – choć nie pełnymi siłami, bardziej markowano uderzenie – rozpoczął się równocześnie na czterech kierunkach, od południa (Izium), zachodu (Bałaklija), północnego-zachodu (Czuhujiw) i od północy (Stary Sałtiw). Ukraińcy przeprowadzili też, co jest dużą sztuką, skrytą koncentrację wojsk, używając w tym celu, jak informują ukraińscy blogerzy wojenni, nawet prywatnych, nieoznakowanych samochodów – pisze Budzisz.

Więcej o działaniach wojennych na Ukrainie i niezwykle skutecznej ofensywie wojsk naszego wschodniego sąsiada, a także ruchach oddziałów i pomysłach ich dowódców we wnikliwej analizie Marka Budzisza na łamach najnowszego wydania tygodnika Sieci.

Artykuły z bieżącego wydania dostępne są online w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-biezace.

Zapraszamy też do oglądania audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła