Cynik w starciu z kameleonem

opublikowano: 16 sierpnia 2014
Cynik w starciu z kameleonem
fot. PAP/Obara/Gzell

Palikotowi wraz z jego partią najwyraźniej śmierć zagląda w oczy. Stąd rodzaj ultimatum: - Millerowi złożyłem propozycję ostatniej szansy, wspólnego startu w wyborach do sejmików wojewódzkich - pisze Jerzy Jachowicz.

Pewnie jak zwykle uważa, że jego  chwyt jest majstersztykiem politycznym.  Podczas gdy naprawdę jego zabiegi są rodem z kabaretu. Sytuację Palikota i Millera można porównać do dwóch łodzi płynących po nieco wzburzonych wodach dużego jeziora. Jedna z nich w miarę sprawna, płynie spokojnie do przystani, druga z ogromną dziurą w dnie, przez którą wdziera się woda, jest bliska utonięcia. Kapitan tonącej rzuca do dowódcy drugiej łodzi: - Jeśli nie weźmiecie nas na hol, utoniecie. Moja propozycja, to ostatnia wasza szansa.  

Swoja drogą byłby to ciekawy mariaż po tym, z jaką sympatią nie raz obydwaj panowie – szef Naszego Ruchu , Janusz Palikot i Leszek Miller, lider SLD, odnosili się do siebie.

Podczas jednego ze swoich wystąpień w Sejmie Palikot nazwał Millera obłudnikiem i przypomniał, że spotkała go za to kara „funkcjonowania wśród baranów z Samoobrony”.

Nie chcąc pozostać dłużnym, Miller stwierdził, że Palikot, który ciągle wzywa go do riposty z mównicy, wygaduje to „w stanie bezrozumnego oszołomienia”. A następnie dodał: -Odpowiem słowami wielkiego polskiego poety Tuwima. Próżnoś się repliki spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa, nie powiem nawet pies cię…, bo to mezalians byłby dla psa".

Na to błyskawicznie zareagował Palikot: - Panie Miller, oczekuję od pana tylko jednej rzeczy, żeby pan nie brał jednocześnie pensji poselskiej, diet poselskich i emerytury. 

Przy innej okazji,  Palikot użył wobec Millera kilku wyszukanych określeń: - „kłamcoholik”, „wojno holik” i „Sokrates z Żyrardowa”, który całe życie nic wie.

Na co odparował Miller - ”Błazen nie jest człowiekiem, którego mogę się obawiać. Zbyt mocno się różnimy i inaczej rozumiemy interes państwa, obywatela. Inne mamy poglądy na temat gospodarki, społeczeństwa, koniecznej walki z wykluczeniem, nierównościami. Dzieli nas ocean różnic’.

Dla Palikota, gdy chodzi o uratowanie własnej skóry, „ocean różnic” nie ma znaczenia. Czy ma dla Millera?  Wszystko zależy od jego politycznych kalkulacji. Bo komuniści, jak kameleoni…

Jerzy Jachowicz



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła