Cywiński: 10 faktów z życia Dudy!

opublikowano: 15 marca 2015
Cywiński: 10 faktów z życia Dudy! lupa lupa
fot. PAP/ R. Guz

Uwaga, uwaga! Najnowsza rewelacja! „Usunięto wstydliwy dla Dudy fakt z jego życiorysu!”, huczy „Fakt” w tytule o odkryciu zespołu redakcyjnego aktualności tygodnia Tomasza Lisa, „Newsweek” się nazywa.

 

„Newsweek” ujawnia, że dotarł do archiwalnych dokumentów Unii Wolności poświadczających członkostwo Dudy. Na jednym z nich widnieje jego podpis – pisze tygodnik i podkreśla, że w oficjalnej biografii kandydata PiS podanej na stronie internetowej, nie ma o tym wzmianki”- rozpowszechnia bulwarowy „Fakt”, bo przecież nie wszyscy czytają tygodnik Lisa, a warto, żeby ten bulwersujący news dotarł pod polskie strzechy. Jak się okazuje, zanim Andrzej Duda spisiał, był… liberałem.

„To może być wizerunkowy szok dla wyborców Dudy, w dużo większym stopniu niż było ujawnione kandydowanie z list UW ówczesnego kandydata PiS na premiera technicznego - prof. Piotra Glińskiego. Tu chodzi o prezydenckiego kandydata PiS na pięćdziesiąt parę dni przed wyborami”,

—skomentował „jeden z czołowych polityków PO” bez nazwiska. To rzeczywiście skandal! Pominę fakt, że Duda należał do tej, za przeproszeniem, UW. To naprawdę wstydliwe, gorsze niż przynależność np. do PZPR czy współpraca z SB. Najgorsze jest jednak to, że Duda należał wcześniej tylko do UW. Urzędujący prezydent Bronisław Komorowski, zanim związał się z Platformą Obywatelską, był członkiem, a nawet sekretarzem generalnym i prezesem Unii Demokratycznej, Unii Wolności, Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego i Akcji Wyborczej Solidarność… - to dopiero jest dorobek! Tylko krowa nie zmienia poglądów, a prezydent Komorowski przecież krową nie jest. Jest człowiekiem myślącym i wyciągającym odpowiednie wnioski w stosownym czasie…

Nie będę rozpisywał się o wszystkich wielopartyjnych przechrztach z naszego rządowego świecznika - wystarczyłoby tego materiału na grubą książkę. Ale co do Andrzeja Dudy,„Fakt” - faktem, news jest, wyborcy powinni wiedzieć, jaki brud ma pod paznokciami, żeby z nieświadomie nie oddali na niego swych głosów. Przeto ujawniam 10 kolejnych kompromitujących i zatajonych faktów z jego życiorysu:

1. Andrzej Duda sprawił był nieopisany ból swej własnej matce przy porodzie, co miało miejsce dokładnie 16 maja 1972r. w Krakowie.

2. Wysysał z tej biednej, umęczonej kobiety mleko, nie bacząc na możliwości jej organizmu i niekorzystne, trwałe zmiany, jakie swym przyjściem na świat spowodował był nie tylko jej kształtnym piersiom.

3. Maltretował ją, zmuszając do tak poniżających czynności, jak usuwanie jego ekskrementów, przy czym - co trzeba podkreślić - w tamtych czasach w naszym kraju nie było pampersów!

4.Uprawiał mobbing i terroryzował rodzinę domagając się przez wiele lat wiktu i opierunku, lecz także spełniania jego zachcianek, jak przynależność do takich podejrzanych grup jak „Piorun” i „Wichry” w Związku Harcerstwa Polskiego.

5.Wymusił na bliskich m.in. zakup kosztownej odzieży, kontrowersyjnej lilijki i białej broni w pochwie, o nazwie finka.

6. Zamiast skończyć zasadniczą szkołę zawodową i podjąć pracę, zachciało mu się studiować prawo i to na Uniwersytecie Jagiellońskim, przez co naraził najbliższych na długotrwałe wyrzeczenia i poważne straty finansowe.

7. Nie wiadomo po co zrobił doktorat, a więc naraził całe państwo polskie na niepotrzebne wydatki związane z jego zbędną edukacją, skoro później zajął się polityką.

8. Zamiast popierać jedynie słuszną Platformę Obywatelską i politykę premiera Donalda Tuska, wysługiwał się prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w jego kancelarii, co samo w sobie było naganne i kompromitujące.

9. W 2011 r. wystąpił w filmie dokumentalnym pt. „Mgła”., wyprodukowanym przez jątrzącą i wichrzycielską „Gazetę Polską”, o katastrofie smoleńskiej. Jest to tym bardziej skandaliczne, że pokazano go m.in. w Brukseli, Londynie, Wiedniu, Mińsku, a nawet w Nowym Jorku i Sydney.

10. Duda jest eurodeputowanym i, w przeciwieństwie do prezydenta Komorowskiego, posługuje się biegle językami obcymi, co dyskredytuje kandydata PiS już na starcie. Może bowiem nie tylko narazić polskie tajne służby na dodatkowe wydatki przy zakładaniu podsłuchów i zatrudnianiu tłumaczy, lecz przede wszystkim czyni go podatnym na obce podszepty.

Jeśli jakieś „wstydliwe dla Dudy fakty z jego życiorysu” przeoczyłem, przepraszam. Na usprawiedliwienie mam jedynie to, że ujawniam je po wnikliwych poszukiwaniach w archiwach i zbadaniu różnorakich dokumentów, co było na tyle trudne, że robiłem to sam.

Mam wszakże nadzieję, że całym zespołom redakcyjnym, działającym na rzecz uświadomienia polskim wyborcom haniebnej przeszłości kontrkandydata prezydenta Komorowskiego, nie umknie żaden szczegół dotyczący tego obłudnika, wiarołomcy, dwulicowca i fałszywcy…

 

Piotr Cywiński



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła