Cywiński: "Bojownicy KOD już zmęczeni?"

opublikowano: 31 stycznia 2016
Cywiński: "Bojownicy KOD już zmęczeni?"
fot. wPolitzce.pl-TBZ

Nie było dzisiaj żadnej demonstracji KOD-u? Jak to możliwe?

Czy wolność i demokracja mogą sobie jeszcze trochę poczekać? Czyżby bojownicy z rządowymi faszystami z PiS czuli się zmęczeni? Czyżby dali za wygraną?

A to mięczaki! Pospacerowali sobie, popodskakiwali i już…? A gdzie heroizm w walce za „naszą i waszą”, żadnej determinacji, żadnego poświęcenia dla sprawy? Ot, kanapowi paladyni! Taki na przykład Piotr Pawleński – nie znają, nie wiedzą, nie dotarło jak walczyć z „putinizacją” w naszym kraju? On wie, on potrafi i nie ustaje w zmaganiach z ustrojowym pierwowzorem PiS. W 2012 roku publicznie zaszył sobie sznurkiem usta, na znak solidarności z aresztowanymi przez reżimowe służby dziewczynami z „Buntu cipek”, w oryginale „Pussy Riot”.

Nieco później, w ramach protestuprzeciw społecznej apatii, odrętwieniu i fatalizmowi, rozebrał się na Placu Czerwonym i przybił sobie mosznę do bruku. To znów nagi obwiązał się drutem kolczastym przed wejściem do parlamentu. Ze dwa lata temu, w akcie poparcia dla więzionej w Rosji ukraińskiej nawigatorki lotniczej Nadieżdy Sawczenko wdrapał się na mur, też nago, i obciął sobie ucho nożem kuchennym. Czy, jak niedawno, zakradł się nocą pod Łubiankę, byłą siedzibę KGB, oblał benzyną drzwi i podpalił… - to się nazywa determinacja, heroizm i konsekwencja.

 

Cały felieton Piotra Cywińskiego do przeczytania na portalu wPolityce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła