Czabański: emocje przesłaniają rozum

opublikowano: 11 lutego 2014
Czabański: emocje przesłaniają rozum lupa lupa

„Licznik grozy. Trynkiewicz wychodzi za …”. I tu pojawia się czas liczony w godzinach i minutach. Taki ton narzucił tabloid „Super Express” w sprawie mordercy zwanego „szatanem z Piotrkowa”. Nie mniejsze emocje serwuje swoim czytelnikom tabloid „Fakt”, przy okazji publikując aktualne zdjęcie Trynkiewicza.

TVN24 na bieżąco śledzi wydarzenia w Rzeszowie. Co zrobi prokuratura w sprawie doniesienia o materiałach pedofilskich znalezionych w celi Trynkiewicza, pyta telewizja? Czy sąd apelacyjny osadzi Trynkiewicza w ośrodku zamkniętym? Zdaniem „GW” jest to wątpliwe. Ale okaże się to jeszcze dzisiaj. Minister sprawiedliwości, Biernacki, na wszelki wypadek mówi, że jego resort jest przygotowany, iż T. będzie na wolności aż do czerwca…

Już też wiadomo, że to, co znaleziono w celi Trynkiewicza, nie jest żadną pornografią, ani też prowokacją służb, tylko najpewniej rozpaczliwą próbą podparcia przez władze więzienne ich wniosku do sądu o jego izolowanie, materiałem de facto bez znaczenia.

Jednym słowem, szaleństwo.

Bez powodu? Tego bym nie powiedział. Z opinii psychologów więziennych wynika, że Trynkiewicz nadal jest śmiertelnym zagrożeniem dla dzieci. Ale  w świetle prawa może jeszcze dziś stać się człowiekiem wolnym. Więc media, które teraz rozgrzewają do białości swoich odbiorców powinny raczej spytać polityków, dlaczego do takich sytuacji w ogóle może dochodzić. Dlaczego uchwalono taką amnestię, która karę śmierci zamieniała na 25 lat więzienia, a nie na dożywocie? To pytanie do rządu Mazowieckiego i polityków byłej Unii Wolności. Dlaczego z tak dużym opóźnieniem szykowano ustawę o ośrodkach zamkniętych dla najgroźniejszych przestępców, których odbywanie kary nie zresocjalizowało?  To pytanie do premiera Tuska i ministra Gowina. Dlaczego z opóźnieniem ta ustawa trafiła do druku? To pytanie m.in. do kancelarii prezydenta Komorowskiego.

Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że cały ten zgiełk medialny wokół wyjścia Trynkiewicza na wolność odpowiada na zrozumiały lęk ludzi, jednak ma  też odwrócić ich uwagę od tych, którzy w tej sprawie ponoszą odpowiedzialność polityczną. Nic zaś tak nie mąci rozumu, jak emocje.

11.02.2014r.                                                                            Krzysztof Czabański 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła