Czabański: niech się władza wypcha!

opublikowano: 27 sierpnia 2013
Czabański: niech się władza wypcha! lupa lupa

Ani na chwilę nie spada gorączka polityczna w naszym kraju. Doradcy pana premiera wymyślili sobie, że jeśli w sierpniu odbędą się wybory szefa Platformy Obywatelskiej, to Tusk może na tym skorzystać wizerunkowo. Po pierwsze dlatego, że będzie się o nim mówić w mass mediach, podczas gdy inni politycy znikną na wakacjach, po drugie – ponieważ gwarantowany sukces w platformianych wyborach doda szefowi PO prestiżu. 

     A tu klapa! Owszem, mówi się o Tusku…ale źle! Bo unikał dyskusji merytorycznej ze swoim rywalem, bo  Gowin uzyskał nadspodziewanie dużo głosów, bo padło wiele głosów nieważnych, czyli skreślających obu kandydatów – co było przecież wyrazem niechęci głównie do obecnego lidera. Propagandziści ulokowani w czołowych tubach medialnych władzy,  od TVN i  Agory przez Polsat, TVP do tygodników  „Newsweek” i  „Polityka”, zaczęli gorączkowo nawoływać Tuska, żeby coś zrobił, bo… barbarzyńcy, czyli PiS z Kaczyńskim,  zbliżają się do bram Rzymu.  

     Nic zatem dziwnego, że w tej atmosferze notowania PO spadają. W sondażu dla „Rzeczpospolitej” – jak podaje portal rp.pl – PiS uzyskał ostatnio 33 proc. głosów, a PO – 22 proc. SLD – 15 proc., PSL – 5 proc. Nikt inny do parlamentu by nie wszedł.

     Jeszcze sensacyjnie się to przedstawia, gdy – jak zrobił to portal wPolityce.pl – „nie brać pod uwagę osób niezdecydowanych, a więc podać wynik tak, jak zrobi to PKW (Państwowa Komisja Wyborcza, która przecież nie uwzględnia kartek „wstrzymujących się od głosu”). W tak ujętym badaniu, PiS otrzymuje aż 41 proc. głosów, a PO 27 proc.

     Czy to znaczy, że Prawo i Sprawiedliwość może samodzielnie objąć rządy po najbliższych wyborach parlamentarnych? Szansę ta partia ma, ale pewności – nie. Dlatego PiS wzmoże swoją aktywność. Donosi o tym portal wyborcza.pl pod zgrabnym tytułem: „PiS planuje kampanię wrześniową. Marsze, podróże, zagraniczna ofensywa”. Tym razem jednak, wbrew redaktorom wyborcza.pl, kampania wrześniowa może być udana i zwycięska; w każdym razie, plany PiS robią  wrażenie działań sensownych i z pomysłem. A udane działania są jedyną drogą, gdyż jeśli PiS-owi choć trochę obsunie się noga, to nikt tej partii nie wspomoże koalicją. Jak prorokuje  Jadwiga Staniszkis w ostatnim numerze „wSieci”, PiS wygra wybory, ale nie obejmie władzy. Miała na myśli pani profesor socjologii, że wszyscy w parlamencie sprzymierzą się przeciw PiS. To możliwe, ale jeśli „ci wszyscy” będą mieli mniej niż połowę mandatów, to… będą mogli się wypchać z bezsilnej złości.  I o to właśnie musi PiS zabiegać.

     Notabene,  szansa PiS  na samodzielną wygraną i objecie rządu  coraz wyraźniej widoczna dla wszystkich obserwatorów sceny politycznej wywołać musi – i wywoła, już wywołuje ! – bezpardonowe akcje zapobiegawcze elit rządzących. Dużo jeszcze przed nami wydarzeń, wynikających z zapowiedzi ministra Sienkiewicza, że „monopol na przemoc  ma państwo ”. Państwo, czytaj: władza.  I możemy być pewni, że z tego monopolu skorzysta.

Krzysztof Czabański



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła