Czabański: Powstanie Warszawskie najważniejsze w historii narodu

opublikowano: 31 lipca 2013

Taki pogląd wyrażają  współcześni Polacy. Przynajmniej w badaniach, które przeprowadziła firma sondażowa Homo Homini, a opublikowało rp.pl. „Nie ma istotniejszego powstania w naszych narodowych dziejach -  sądzi aż 34 procent badanych osób”.

Na drugim miejscu lokuje się Powstanie Listopadowe, a na ostatnim – Powstanie Żydowskie w getcie w Warszawie w 1943r. Autorka artykułu w  „Rzeczypospolitej”, Grażyna Raszkowska,  cytuje wypowiedź Witolda Kieżuna, wybitnego naukowca, specjalisty od teorii organizacji, a w przeszłości żołnierza Armii Krajowej i uczestnika Powstania Warszawskiego,  także więźnia sowieckich łagrów i więzień UB: „Powstanie Warszawskie było największym w dziejach świata buntem o wolność. Jego znaczenie najdobitniej określają sami Niemcy, którzy twierdzą, że można je porównać jedynie z walką pod Stalingradem”. Zgadza się z taką tezą Andrzej Zawistowski, szef Biura Edukacji Publicznej IPN: „Jestem całkowicie przekonany, że to właśnie Powstanie Warszawskie miało największy wpływ na to, w jakiej Polsce dziś żyjemy. To nasz największy niepodległościowy zryw” (rp.pl).

Jak wiadomo, sowieci zagraniczni i krajowi robili, co mogli, żeby zabić pamięć Powstania Warszawskiego. Pomagały im kraje zachodnie, które podtrzymywały tylko pamięć powstania w getcie warszawskim w 1943. Jak mówiono o Powstaniu Warszawskim, to słuchacze zachodni sądzili, że chodzi  o powstanie żydowskie.

 

Po 1989r. z inicjatywy wielu środowisk kombatanckich i dzięki determinacji śp.prezydenta Lecha Kaczyńskiego  powstało w Warszawie Muzeum Powstania Warszawskiego i stolica zaczęła wreszcie godnie czcić swoich bohaterów i ich pamięć. To jednak nie wszystkim się podoba, i nie mam tu na myśli samych postkomunistów, którzy są przecież w pierwszej linii spadkobiercami sowietów. Także części prawicy spod znaku narodowców  bardzo nie podoba się Powstanie Warszawskie. Do tego stopnia, że używają określeń obłęd, szaleńcy itp.itd., sugerując, że lepiej było dogadać się z Niemcami. Ostatnio wystąpił z takimi absurdalnymi twierdzeniami Piotr Zychowicz,  szef  miesięcznika „Historia Do Rzeczy” i zastępca naczelnego tygodnika „Do Rzeczy”. Dobrze, że zasadniczą polemikę z nim opublikował  Piotr Semka, autor tego tygodnika (25 lipca  strona internetowa dorzeczy.pl).

Krzysztof Czabański



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła