Dewastacja Bożego Narodzenia

opublikowano: 29 grudnia 2013

Jednym z najbardziej nagłaśnianych wydarzeń tych świąt był news, że jakaś pani zrobi w Wigilię aborcję. Oszczędzając inwektyw tej biednej istocie, trzeba zwrócić uwagę z jaką gorliwością i powagą, perfidną obrzydliwość powielano w mediach.

Wieść ta ścigała się z inną ważną informacją, że pani Ewa Wanat, dyrektor programowy Radia Dla Ciebie (dawniej szefowa TOK FM), nie będzie puszczała kolęd na antenie rozgłośni finansowanej z publicznych pieniędzy. Gdybyśmy żyli w normalnej Polsce, tej pani podziękowano by z bomby. Może jest gdzieś na świecie piękniejszy zbiór pieśni niż nasze kolędy? To tylko figura retoryczna. Nie ma! Pozbawianie nas tych pieśni jest przejawem bezczelnego barbarzyństwa.

Czy to jest kaprys czy może premedytacja, by laicyzować na siłę program docierający do milionów wierzących słuchaczy. Zresztą niewierzącym wysłuchanie kolęd też by pewnie nie wyrządziło wyrwy w światłych poglądach.

W rozgłośniach królowały wszelkie „emeryt krysmys” czy „emeryt gryzł gzyms”.

Wrrrróć!!!

Radio „Zet” wraz z Telewizją „Polską” zorganizowało akcję „Cała Polska śpiewa kolędy”. Brzmi zachęcająco. Na Długim Targu w Gdańsku ustawiono scenę i kolędowano.

Okazało się, że najpiękniejszą rodzimą kolędą jest…?

„Happy Christmas – war is over”. Nie zabrakło w zestawie: „Last Christmas”, „Marry Christmas everyone”, „Have yorself a Marry Christmas”.


Dodając do tego intensywną akcję „ocieplania” siankiem wizerunku prezydenta i premiera, bez żenady obficie fundowane nam w tym okresie przez telewizję, można odnieść wrażenie, że ktoś chce nam ukraść kolejne święto.

Święto Niepodległości udało się doprowadzić do karykatury. Czy teraz przyszedł czas na Boże Narodzenie?

Czy my nie zasługujemy na to, żeby podniośle i radośnie fetować przyjście Jezusa Chrystusa na świat? Dlaczego standard mają nam wyznaczać trendy obce kulturowo naszej tradycji?

Od czasów, gdy Mieszko I przyjął Chrześcijaństwo, niewiele więcej dobrego nam się przydarzyło. I o tym wypada pamiętać obcując ze wzmożonym obecnie antyklerykalnym atakiem codziennym (z nieba spadł pijany ksiądz, który spowodował wypadek samochodowy po pijanemu ).

Ile można przyzwalać by mniejszość, mająca większość w niby polskich mediach, ostentacyjnie próbowała pozbawiać nas tożsamości? Korzystając ze społecznego sponsoringu, żeby było zabawniej.

Strachu oczywiście wielkiego nie ma.

Nie uda się odrzeć Świąt Bożego Narodzenia z ich esencji, jaką jest przyjście Jezusa Chrystusa na świat. Wiara była ostoją polskości przez wieki i tak pozostanie. Pozwalała przetrwać zabory, okupację, komunę i pozwoli przetrwać obecną postkomunę.

Jednak nie należy całkiem lekceważyć i nie dostrzegać prób zdewastowania Bożego Narodzenia, najpiękniejszego z naszych świąt.

A że można pokazać coś godnego i adekwatnego do chwili, udowodnił, o dziwo „Polsat”. Cudnie zajaśniał koncert, prawdziwych polskich kolęd w wykonaniu „Golec uOrkiestra” z Jasnej Góry.

Ryszard Makowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła