E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Dlaczego prof. Kleiber wycofał się z organizowania debaty?

opublikowano: 19 października 2013

Ewidentna wpadka prof. Rońdy - który przyznał się, że kilka miesięcy temu blefował mówiąc o posiadaniu tajnego dokumentu - jest tym bardziej bolesna, że nie wynikała z żadnych ważnych okoliczności.

Jego pierwotne twierdzenie nie miało znaczenia dla rozwoju sprawy smoleńskiej, było prawdopodobnie niczym więcej niż niewłaściwą reakcją na stres medialny i presję. Warto też zwrócić uwagę na klasę, z jaką uznał własny błąd. Przeprosił, złożył rezygnację, odchodzi ze sceny. Potępiający jego zachowanie prof. Michał Kleiber ("wystąpienia prof. Rońdy bulwersujące, a jego zachowanie naganne") zbyt łatwo sięga tak wysoki ton. Mógłby raczej podkreślić, że tak postępować powinni wszyscy ludzie nauki, których Smoleńsk przygniótł. A więc co najmniej cała komisja Millera, skompromitowana 10 razy więcej niż prof. Rońda już samym twierdzeniem o obecności gen. Błasika w kokpicie (to on miał czytać właściwe dane, załoga miała rzekomo nie znać realnej wysokości - to była główna teza millerowców, zaprezentowana podczas finalnej konferencji prasowej).

Cios wymierzony w prof. Rońdę jest efektowny, ale ma jednak charakter marginalny. Zespół Parlamentarny to przecież prof. Binienda, Szuladziński, Nowaczyk. To potężny dorobek, który nawet Macieja Laska skłonił do rejterady. Dziś ogłosił przecież, że nie będzie już polemizował z ekspertami Macierewicza, co oznacza przecież ni mniej ni więcej tylko kapitulację. Chciałoby się powiedzieć: wreszcie! Tak jak wreszcie Lasek przyznał ostatnio, że "oczywiście brzoza została złamana w wyniku kontaktu ze skrzydłem". Piękna wolta, prawda? Co prawda nadal twierdzi, że "jednocześnie skrzydło zostało uszkodzone na tyle poważnie, że odpadło w czasie lotu, na skutek zniszczenia jego struktury", ale jakiś postęp już jest. Już nie twierdzi, że brzoza przecięła skrzydło na pół.
Głosy wzywające do większego profesjonalizmu opozycji, do uważnej samokontroli w obliczu przemocy medialnej, są oczywiście słuszne. Nie zapominajmy jednak, że idealnie nigdy nie będzie. Choćby dlatego, że wielu profesjonalistów, którzy prywatnie myślą to, co Antoni Macierewicz, boi się zaangażować. Dopóki obóz władzy - władzy opartej na miękkim, a czasem i twardym autorytaryzmie - się nie załamie, opozycja będzie ściganą zwierzyną. A ścigana zwierzyna się potyka.

Jednocześnie prof. Michał Kleiber ogłosił, że wycofuje się z propozycji zorganizowania debaty pomiędzy ekspertami zespołów Laska i Macierewicza. "Do tego potrzebne jest choćby minimum powagi i odpowiedzialności wszystkich zabierających w sprawie głos" - stwierdził prezes PAN. Słusznie. Gdyby jednak głębiej pogrzebać, to należałoby stwierdzić: taka debata jest niemożliwa w kraju, w którym władza wisi na kłamstwie smoleńskim. To pierwsza przyczyna. Bo choć teoretycznie rozmowa o Smoleńsku się toczy, choćby w mediach, to ma szczególny, mało poważny charakter. Prorządowe programy informacyjne nadają wielką rangę wpadce jednego z opozycyjnych ekspertów, ale o arcyważnym ustaleniu innego już nie poinformują nawet krótką wzmianką.

Na koniec mała dygresja. Brytyjska policja opublikowała właśnie portret pamięciowy mężczyzny, który mógł mieć związek z porwaniem małej dziewczynki Madeleine McCann 3 maja 2007 roku, w portugalskim kurorcie. Miejscowa (portugalska) policja zawiesiła śledztwo w połowie 2008 roku, uznając, że sprawy nie da się rozwikłać. Jednak w maju 2011 roku konserwatywna minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Theresa May nakazała Scotland Yardowi przejrzenie wszystkich dowodów. Obecnie sprawą zajmuje się 30 śledczych- tylko tą sprawą! I nie chodzi tylko o medialność zdarzenia, rzeczywiście wysoką. Brytyjskie władze wiedzą, że państwo musi zrobić wszystko, co możliwe, by wypełnić swój obowiązek wobec małej Angielki.

W Polsce, też po 3 latach, władze również wróciły do głośnej sprawy tragedii smoleńskiej. Powołały świetnie płatny zespół ekspertów do spraw... propagandy. Jego zadaniem jest obrona pierwotnych kłamstw.
I tu państwo płaci, i nad Tamizą płaci. Tam detektywom szukającym prawdy, tu propagandzistom.

Jacek Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.