Do czego Tuskowi "młotek" o nazwie Sienkiewicz?

opublikowano: 24 sierpnia 2013
Do czego Tuskowi "młotek" o nazwie Sienkiewicz? lupa lupa
sxc.hu

Po co Donald Tusk wyciągnął Bartłomieja Sienkiewicza z jego zacisznych nomenklaturowych interesików na Wschodzie?Czego zatem chce premier Tusk, wyjmując z kolejnej szufladki młotek oznaczony „Sienkiewicz”, co chce za jego pomocą zreperować? - pyta Witold Gadowski w swoim felietonie na portalu stefczyk.info.

I odpowiada:

Tusk chce zlikwidować uciążliwą opozycję, a w ślad za nią, widmo nieuchronnego sądu karnego, jaki czeka go gdyby stracił władzę. Donald Tusk, nie jest w tej grze szlachetnym księciem, błękitnokrwistym Kropotkinem – no, ale nie zawsze udaje się rozegrać grę w najwyższym diapazonie. Czasem musi wystarczyć prosty „salonowiec”,  tudzież  - wersja bardziej zrozumiała dla dzisiejszych ynteligą -  „dupniak”…czasem Kropotkina musi zastąpić Sienkiewicz.

Nie da się w dzisiejszych czasach zlikwidować groźnej opozycji tak jak to było możliwe za komuny, więc trzeba skojarzyć PiS z czymś, czym Polacy się brzydzą: np. z przemocą stadionową i uliczną.Należy podjąć próbę jego prawnej delegalizacji, a jeśli nie, to przynajmniej usprawiedliwić akcję służb przeciwko PiS, przy której słynna „szafa Lesiaka” stanie się jedynie słodkim wspomnieniem z okresu dzieciństwa III RP. - wyjaśnia felietonista i podkreśla, że pierwsze próby zostały już dokonane.

Sienkiewicz, "ostatnia nadzieja tęczowo-różowych" znalazł w Białymstoku faszystów, nie znalazł jednak sprawcy podpalenia drzwi miejscowemu Hindusowi. Trudno bowiem, aby służby aresztowały swoich funkcjonariuszy i agentów.

Slaw

Czy Sienkiewiczowi może powieść się plan Tuska? O tym dowiesz się z felietonu na portalu stefczyk.info.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła