Duch i antyduch Franciszka

opublikowano: 1 października 2013

Kiedy papież mówi o miłosierdziu wobec kobiet, które dokonały aborcji, kiedy stwierdza, że jeśli osoba homoseksualna ma dobrą wolę i poszukuje Boga, to nie jemu ją sądzić – nie mówi niczego nowego, co wcześniej w nauczaniu Kościoła nie byłoby już wyrażone. Jeżeli mamy tu jakąś nowość, dotyczy ona osobistego stylu, a nie treści.

W tygodniku "wSieci" polecamy artykuł ojca Dariusza Kowalczyka pt. "Duch i antyduch Franciszka".

Autor podkreśla:

Co ważne - Franciszek przestrzega przed jakimś „panteizmem”, w którym wszystko jest wymieszane, nie ma dobra ani zła. Lecz przestrzega też przed skostnieniem w utartych schematach, bo Bóg jest zawsze większy od naszych idei:

Otwarcie Franciszka na świat próbuje się przedstawić jako argument za tym, aby Kościół siedział cicho i świata nie krytykował. Ale papieżowi zupełnie nie o to chodzi. Nowy następca św. Piotra kocha świat, bo w nim znajdujemy Boga i człowieka, ale właśnie dlatego widzi w świecie arenę nieustannej walki. Stąd w pierwszych swych wystąpieniach jako głowa Kościoła kilka razy mówił o diable: „Kto się nie modli do Boga, modli się do diabła”, „Kiedy nie wyznaje się Chrystusa, wyznaje się światowość demona”. Ta dwuznaczność relacji ze światem jest zakorzeniona w Ewangelii. Z jednej strony czytamy, że posłał na świat swego Syna nie po to, aby świat potępił, ale by go zbawił (por. J 3,17). Z drugiej strony „świat”, to miejsce przeciwstawiania się Bogu: „Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem” (Jk 4,4).

Św. Ignacy Loyola, którego duchowym synem jest Franciszek, nauczał, że mamy używać rzeczy, o ile pomagają nam one odnajdywać i pełnić wolę Boża, a odrzucać, o ile nam w tym przeszkadzają. Wszystko, co stworzone, może pomagać nam w drodze do Boga. Jednak może też stać się pułapką, która prowadzi do grzechu. Stąd potrzeba ciągłego rozeznawania, które jest tak ważne w duchowości papieża. Co jest od dobrego, a co od złego ducha? Nauczanie Franciszka jest od dobrego ducha, ale niektóre jego interpretacje zdecydowanie od złego. „Antyduch” krąży po świecie. Ostatnie jednak słowo należeć będzie do prawdziwego Ducha.

Cały artykuł znajdą Państwo w najnowszym tygodniku "wSieci". Zapraszamy do lektury!



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła