Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Feusette we "wSieci": "KOD nienawiści"

opublikowano: 15 marca 2016
Feusette we "wSieci": "KOD nienawiści"

Dziennikarz "wSieci" pisze o prawdziwym obliczu KOD.

Z góry przepraszam za zdecydowany charakter tego tekstu, ale pomny nagonek, które poprzedziły tragedię w Smoleńsku i pół roku później morderstwo w Łodzi, w sprawie hejtu i rechotu po groźnym wypadku prezydenta RP nie mam zamiaru się bawić w publicystyczną politpoprawność – pisze Krzysztof Feusette na łamach tygodnika „wSieci”.

Autor artykułu pisze o prawdziwym obliczu KOD, które ujawniło się po wypadku samochodu, w którym jechał prezydent RP. Krzysztof Feusette zwraca uwagę na wypowiedzi, wpisy na Twitterze osób związanych z KOD-em. Dziś wprowadzają oni do debaty publicznej nowy, koszmarny element – marzenia o zgonie politycznych przeciwników! Jakże prorocza okazuje się teraz stara przyśpiewka Kuby Wojewódzkiego „Po trupach do celu”. Czy to nie powinien być nowy hymn KOD, przynajmniej w internecie?– pisze dziennikarz i podaje przykłady wpisów: Zenon Kaczorowski: – Oj, jaka szkoda. Cezary Bąk: – Życzę mu śmierci w męczarniach. Ted Roznicki: – Myślałem, że będziemy robić zrzutkę na kwiaty, trudno, nie wyszło. Helena Jałosinska: – Byłam gotowa całą emeryturę przeznaczyć na wieniec, a niech tam.

Krzysztof Feusette pisze także: Kijowski komentując krążące po internecie skany z zacytowaną przeze mnie „dyskusją” zwolenników KOD, potępił, jak wspomniałem, ich autorów. „Wszelkie wyrazy satysfakcji z powodu wypadku samochodowego z udziałem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (jak i z udziałem każdego innego człowieka) są niegodne i świadczą o poważnych brakach etyczno-moralnych każdego, kto takie wypowiedzi formułuje” – odciął się lider KOD, jak mógł najmocniej. Ale nie jest w stanie ukryć tego, że jego KOD w tempie błyskawicznym zradykalizował się już, przynajmniej w internecie, niemal do poziomu wspomnianej palikociarni. Gdyby nie to, lider nie musiałby pisać do swych duchowych dzieci z prośbą o powstrzymanie się(na jak długo?) od skrajnych wystąpień.

Autor Artykułu przywołuje także wypowiedzi osób znanych: Jarosława Kuźniara(„No to mamy kolejny wątek dla komisji smoleńskiej”), Beaty Tadli czy Tomasza Lisa („Dzięki Bogu nic się nie stało. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby samochód uderzył w brzozę”). Pisze również o użytkownikach  portalu „Gazety Wyborczej”, którzy mimo blokady wpisywania komentarzy pod częścią tekstów poświęconych wypadkowi potrafili podzielić się swoimi myślami: „Duda ofiarą pękniętej gumy”, „Głupi ma zawsze szczęście”, „A może to kurdupel chciał więcej patosu wokół PiS?”

Krzysztof Feusette pisze także o wypowiedziach Macieja Stuhra podczas gali rozdania Orłów 2016, a następnie pointuje: Ciekawe, ilu kolejnych zakodowanych na nienawiść biedaków rozwinie skrzydła w internecie po obejrzeniu tego popisu wrażliwości i smaku. No i czy tato,  w końcu ikona, zwróci synowi uwagę, że „robić sobie jaja” z cudzej śmierci i krwi przelanej za niepodległość ojczyzny jest po prostu nieładnie?



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła