Feusette we "wSieci": Kuźniar - książe obciachu

opublikowano: 30 marca 2015
Feusette we "wSieci": Kuźniar - książe obciachu
fot. wSieci

Jeszcze niedawno Jarosław Kuźniar widział się w roli arbitra elegancji i organizatora wzbogacających duchowo wypraw. Dziś jest symbolem taniego cwaniactwa - pisze w najnowszym numerze tygodnika Krzysztof Feusette.

"Niedługo po tym, jak z wielkim niesmakiem opisał zachowania Polaków w samolotach, gwiazda jego pychy znowu rozbłyska pełnym światłem. (...) Chociaż swoim komentarzem o kanapkach zirytował tysiące internautów, już chwilę później postanowił się w dawaniu lekcji rozkręcić na dobre. I tak wpadł na pomysł, by swoją, prowadzoną od trzech lat stronę internetową poświęconą turystyce prze- kształcić w... ekskluzywne biuro podróży" - opisuje historię dziennikarza TVN24 publicysta.

"Gospodarz poranków w TVN24 już na starcie swojej biznesowej działalności daje kolejne świadectwo nie tylko pychy, lecz i cwaniackiej chciwości" - stwierdza, cytując słynną już wypowiedź Kuźniara na temat zakupów w USA: „Na podróż z dzieckiem wcale nie jest trudno się spakować” — radzi Kuźniar swoim potencjalnym klientom. „Nie trzeba brać wanienek, krzesełek i bóg [pisownia oryginalna — przyp. K.F.] wie, czego jeszcze. Fotelik samochodowy? Nie ma sensu. Do Kanady i USA nie braliśmy żadnych gadżetów. Pojechaliśmy do Walmartu, kupiliśmy wszystko, co było nam potrzebne, a pod koniec podróży wszystko oddaliśmy, mówiąc, że nam nie pasowało” — pochwalił się prowadzący „Wstajesz i wiesz” - cytuje Feusette.

"Wygląda więc na to, że chociaż sam lubi podrwić i z religii, i z katolików, i z Polski (z pomnika Chrystusa w Świebodzinie rechotał: „I znów my Polacy będziemy się chwalić, że mamy większego”), sam skórę ma jednak dość cienką" - ocenia dziennikarz "wSieci".

"Najśmieszniejszy jest jednak krzykliwy dysonans między tym, czego Jarosław Kuźniar oczekuje od innych, a jego własną kulturą przejawiającą się przecież nie tylko w opiniach o kanapkach czy „darmowych” zakupach" - dodaje Feusette.

"Wydaje się zresztą, że po jego kolejnych opiniach dotyczących jaj, rodaków i „głęb- szej” turystyki szansa, byśmy go zobaczyli w TVP, znacznie zmalała. Coraz trudniej bowiem poważnie go traktować, a w ka- barecie na pożyczonych skeczach długo się nie pociągnie" - podsumowuje publicysta.

CZYTAJ CAŁY TEKST O JAROSŁAWIE KUŹNIARZE W NOWYM NUMERZE TYGODNIKA "wSieci"!

mc,wSieci



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła