Górny o narodzinach Jezusa

opublikowano: 23 grudnia 2013

W świątecznym numerze tygodnika "wSieci" Grzegorz Górny pisze w bardzo ciekawym eseju o starotestamentowych proroctwach na temat Mesjasza oraz przyjęciu Jezusa Chrystusa przez Żydów:

Na początku naszej ery oczekiwania mesjańskie w Judei sięgnęły zenitu. Dla Żydów, którzy przyjęli Jezusa jako Mesjasza, znaczenie tych wydarzeń było ogromne. Na ich oczach spełniały się bowiem starotestamentowe proroctwa. Z kolei ci Żydzi, którzy nie poszli za Chrystusem, musieli się jakoś uporać z faktem, że w oczekiwanym przez nich okresie nic nie nastąpiło. Judaizm rabiniczny dokonał więc przeorientowania idei mesjańskiej. Pisze o tym w swej „Apologii hebraizmu” żydowski uczony Dante Lattes: „Mesjanizm żydowski początkowo pojmowany w ludzkiej postaci – w osobie, w której potwierdzi się i ugruntuje sprawiedliwość – staje się ideą: myślą o przyszłości, myślą o indywidualnym i zbiorowym dążeniu ludzi do prawdziwej sprawiedliwości i do religii realnie wcielonej w Historię” - pisze publicysta.

Górny w szczegółach wyjaśnia, jak wyglądał stosunek Żydów do mesjańskiego przesłania, które przyniósł Jezus Chrystus. Interesująco wygląda teoria jednego z amerykańskich uczonych, który tłumaczył, jakie "cechy" powinien posiadać Mesjasz.
Dla wielu Żydów dzisiaj kolektywnym zbawicielem jest więc naród Izraela, zaś Mesjasza osobowego odrzucają oni zdecydowanie. Jak pisze Lattes: „Było to cudowne duchowe spojrzenie, poetycki sen utworzony przez płodną i żywą wyobraźnię pi- sarzy żydowskich”. Amerykański matematyk prof. Peter Stoner skoncentrował się zaledwie na ośmiu proroctwach, spełnionych przez Jezusa: 1. Miejsce urodzenia Mesjasza (Betlejem). 2. Jego przyjście poprzedzone przez wysłannika. 3. Sposób, w jaki miał wjechać do Jerozo- limy (na osiołku). 4. Wydanie Go przez przyjaciela. 5. Sprzedanie Go za 30 srebrników. 6. Porzucenie tych pieniędzy w domu Bożym. 7. Pozostawanie niemym przed oskarżycielami. 8. Śmierć przez ukrzyżowanie. Stoner oblicza, że prawdopodobieństwo, aby ktokolwiek wypełnił tych osiem proroctw do czasów dzisiejszych, jest jak jeden na dziesięć do potęgi siedemnastej. Aby lepiej to zrozumieć, wyobraźmy sobie, że mu- simy znaleźć jedną specjalnie oznaczoną monetę dolarową wśród innych takich samych monet, które pokrywają terytorium całego stanu Teksas na grubość pół metra. A jednak znalazł się ktoś, na kim spełniły się te słowa Starego Testamentu – Jezus z Nazaretu. Jak stwierdził Stoner, gdyby jakiś biznesmen, kierując się logiczną kalkulacją, postanowił włożyć swoje pieniądze w przedsięwzięcie, które skazane jest na sukces, to nie byłoby pewniejszej inwestycji niż postawienie w tej sytuacji na Chrystusa - czytamy we "wSieci".

Publicysta opisuje także kilka spektakularnych przypadków nawróceń Żydów na chrześcijaństwo pod wpływem lektury Starego i Nowego Testamentu:
Najbardziej znani to m.in. św. Edyta Stein, kard. Jean- -Marie Lustiger, Roman Brandstaetter czy o. Aleksander Mień. Jezusa za Mesjasza uznali też liczni rabini, tacy jak np. Max Wertheimer, Leopold Cohn, Charles Freshman, Izaak Lichtenstein czy Eugenio Zolli. Ten ostatni, naczelny rabin Triestu i Rzymu oraz wybitny biblista, tak motywował swoje przejście na katolicyzm: „Stary Testament jawił mi się w całości jako zaszyfrowany telegram Boga przesłany ludziom. Obecnie i kod, i szyfr to Chrystus, i właśnie w Jego świetle nabiera znaczenia mesjański dreszcz przebiegający przez wszystkie księgi Starego Przymierza”. Podobnie uważał rabin Samuel Stern, który stwierdził, że dopiero dzięki uznaniu Jezusa za Mesjasza i Syna Bożego zaczął w pełni rozumieć Biblię Hebrajską i dopiero wówczas stał się Żydem wierzącym w Pismo Święte - pisze Górny.
Całość artykułu na łamach tygodnika.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła