Grodzka i Nowicka nie zebrały 100 tys. podpisów.

opublikowano: 30 marca 2015
Grodzka i Nowicka nie zebrały 100 tys. podpisów.

Najboleśniejsze musiało to być chyba dla ulubienicy dziennikarek Wandy Nowickiej - pisze Robert Mazurek.

Znana z miłości własnej bezpartyjna wicemarszałek Sejmu (to istne kuriozum, ale Platformie wygodnie jest ją tam trzymać) za każdym razem podkreślała, że stoi za nią koalicja czterech partii. Cóż, mogłoby być tych partii i czterdzieści, ale 100 tys. podpisów nie zebrali. Naród okazał się radykalnie mniej postępowy niż wojowniczka o wolną aborcję.

Podobny los spotkał inna celebrytkę, Annę Grodzką. Cała Polska zna tę twarz, tę sylwetkę, timbre głosu bo pani poseł indagowana jest przez dziennikarzy na każdą okoliczność. Właściwie wychodzi z telewizji tylko po to, aby zwolnić miejsce dla Wandy Nowickiej. I co? Ludzie też jakoś nie chcieli się podpisywać. Ciekawe czemu, prawda?

 

CAŁY FELIETON CZYTAJ NA PORTALU wPOLITYCE.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła