„Gronkiewicz-Waltz przeżywa kolejny zakręt”

opublikowano: 8 sierpnia 2014
„Gronkiewicz-Waltz przeżywa kolejny zakręt” lupa lupa
Fot. R. Motyl/Faceboo

„Jestem mocno zniesmaczony. Tęczę należało rozebrać” - mówi Jerzy Kropiwnicki.


Stefczyk.info: Mimo oczywistego sprzeciwu mieszkańców, mimo kilkukrotnego zniszczenia tęczy na pl. Zbawiciela władze stolicy trwają w uporze i już zapowiadają, jej odbudowanie. Tęczę podpalono ponownie. Jak Pan, jako były prezydent dużego polskiego miasta, ocenia decyzje władz Warszawy?


Jerzy Kropiwnickim: Jestem tą sytuacją mocno zniesmaczony. Jeśli już ktoś wpadł na pomysł, że ta tęcza ma stać w Brukseli w okresie polskiej prezydencji, to należało tę instalacje rozebrać po jej zakończeniu. Nie należało się wygłupiać i stwarzać jakieś symbole, które są w chwili obecnej co najmniej dwuznaczne. Jeśli pani Gronkiewicz-Waltz koniecznie chciała mieć taki symbol, mogła sobie postawić tęczę przed prywatnym domem, albo na placu swojego urzędu.


Jednak wybrała plac Zbawiciela.

 

To z całą pewnością nie jest właściwe miejsce.

 

Cała rozmowa na Stefczyk.info





 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła