Grzybowska: Świat ma nas w nosie

opublikowano: 18 października 2014
Grzybowska: Świat ma nas w nosie
PAP/Radek Pietruszka

Dlaczego polska premier nie uczestniczyła w rozmowach Putin - Poroszenko?

Dlatego, że jak zaznaczył minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski - „Tak jak się spodziewaliśmy, na tym spotkaniu nie wydarzyło się nic ciekawego”. Obeszło się bez Ewy Kopacz, tak jak i w pozostałych negocjacjach, w których nie uczestniczyła, bo szczyt ASEM, to forum ponad pięćdziesięciu krajów dwóch kontynentów, Europy i Azji, na którym liczą się mocarstwa polityczne i gospodarcze. A nasza rola ograniczyła się do wymuszonych na przywódcach kilku państw spotkań, które, jak z Angelą Merkel, były wprawdzie krótkie ale „intensywne”. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle.

Nic dziwnego, że media mainstreamowe zamiast sprawozdawać z Mediolanu owocną wizytę Ewy Kopacz od dwóch dni tłuką o dwóch szpiegach, co to pracowali na rzecz Rosji. Ich zatrzymanie ma być największym triumfem rządu III RP, co oznacza, że koalicja PO - PSL cierpi na uwiąd sukcesów w walce o elektoraty na miesiąc przed wyborami samorządowymi i tych dwóch ministerialnych urzędników używa do zaklajstrowania ponurej rzeczywistości. Bezrobocia, ucieczki młodych Polaków za granicę, katastrofalnego stanu służby zdrowia i finansów państwa. Szpiegów rosyjskich mamy w Polsce całą masę i wie o tym każdy myślący obywatel, gdyby dobrać się im na serio do skóry, trzeba by zamknąć ambasadę Federacji Rosyjskiej, z braku personelu i zlikwidować liczne przedstawicielstwa rosyjskich firm. Władimir Putin musi mieć niezły ubaw, obserwując sukcesy rządu Kopacz, a przedtem Tuska na polu walki o bezpieczeństwo Polski.

CAŁY FELIETON NA wPOLITYCE.pl



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła