Gwiazda: Grupa trzymająca władzę istnieje

opublikowano: 25 czerwca 2014
Gwiazda: Grupa trzymająca władzę istnieje lupa lupa
Fot. Youtube.pl

„Jest grupa, która planuje przestępstwo. Mowa o dodrukowaniu pieniędzy”.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia rządową aferę taśmową? Co w Pana ocenie jest w tej sprawie najważniejszego?


Andrzej Gwiazda: Ta sprawa to niewątpliwie istotna lekcja dla społeczeństwa. Po latach, dzięki kolejnej aferze mamy dowód, że grupa trzymająca władzę rzeczywiście istnieje, że podejmuje decyzję poza rządem. To stawia pytanie, czy rząd nie jest już marionetką, czy nie jest jedynie wykonawcą decyzji, które zapadają gdzie indziej. Cała sprawa ma oczywiście charakter sensacyjny, ale mam nadzieję, że w tej atmosferze nie zagubimy rzeczy sensownych.


Czyli jakich?

 

Przede wszystkim ta afera stawia pytanie, kto ma aferałów osądzać. Będziemy czekać, aż zrobią to media, czy władza wykonawcza? Czy społeczeństwo zrzeknie się prawa do oceniania co jest dopuszczalne, a co nie, co jest właściwe, a co nie? W tej aferze mamy klasyczny przykład tych dylematów. Jest grupa, która planuje przestępstwo.


O kim Pan mówi? O jakim przestępstwie?

 

To przestępstwo godzi w nas wszystkich, mowa bowiem o dodrukowaniu pieniędzy. Można wykazać, że to jest kradzież, ponieważ to obniża wartość pieniądza, czyli obniża wartość emerytur, pensji i kapitału biznesmenów. Mamy więc grupę planującą kradzież. I grupę, którą to ujawnia. Ona też popełnia przestępstwo. Tylko społeczeństwo, nie posłowie czy urzędnicy, albo prawnicy ma prawo i kompetencje, by orzec, która z tych grup ma rację. Czy ci, którzy przestępstwo ujawniają, czy też ci, którzy zostali nagrani? Prawa oceny tej sytuacji społeczeństwo nie może się wyrzec. Nie możemy tego scedować na nikogo innego.


Te dwa przestępstwa można porównywać? Czy to nie jest nadużycie?

 

Zgodnie z prawem za nagrywanie rozmów grożą maksymalnie 2 lat więzienia. Jaką karą jest zagrożona kradzież 30 miliardów? Tego nie wiemy. Tylko to zestawienie pokaże różnice tych przestępstw. Ujawnione rozmowy są bogate językowo, ale również budują pewne ramy, co dzieje się na różnych szczeblach władzy. Mamy rozmowę na szczycie władzy, czyli taśmę Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza. To jest górne piętro państwowej struktury decyzyjnej. Oni mówią, jak twierdzi premier, o państwie. I rzeczywiście mówią o polityce państwa.


Ale co mówią...

 

Mówią o możliwości obejścia konstytucji, czyli ominięcia zasadniczego prawa w Polsce. Wystawiają najważniejszą ustawę do wiatru. Mamy jednak i drugi, dolny pułap rządzenia. Mówię o rozmowie Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem. I tu słyszymy: „co wy, moją żonę kontrolujecie?” To już zerowy poziom, poziom przekupek. Obszar między tymi poziomami wypełniają inne rozmowy, być może będzie ich więcej. I społeczeństwo musi poświęcić czas, by to śledzić, ale nie dać się zepchnąć do roli obserwatora.

 

Cała rozmowa na Stefczyk.info





 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła