E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Heca wokół ujawnienia protokołów

opublikowano: 19 września 2013
Heca wokół ujawnienia protokołów lupa lupa

Od dawna nie było takiego steku bzdur i takiego festiwalu ignorancji, jakie wywołało upublicznienie protokołów przesłuchań w prokuraturze trzech świadków - ekspertów sejmowego zespołu do badania katastrofy smoleńskiej - pisze Stanisław Janecki.

Nie chodzi nawet o zwykłe erupcje ignoranckiego tupetu ludzi, którzy zabierają głos dlatego, że o niczym nie mają pojęcia. Chodzi o pomieszanie z poplątaniem funkcji prokuratury, państwowej komisji, roli ekspertów czy tego, co robią naukowcy i jakie to może mieć znaczenie dla wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Na głębszym poziomie chodzi o doprowadzenie do totalnego zidiocenia debaty publicznej.

Rechot niektórych komentatorów w związku z tym, że jakiś świadek opowiada o swoich doświadczeniach życiowych jest dowodem kompletnego upadku elementarnych standardów myślenia czy wnioskowania. Chodzi przecież o absolutne niezrozumienie ani tego, czym jest przesłuchanie w prokuraturze, ani zasad pracy naukowej czy możliwości, jakie dają różne badania. Jest rechotem zwykłego ignoranta. W istocie jest to rechot z własnej bezradności i nieumiejętności poruszania się w materii, która powinna wywoływać istotne pytania. Także o to, co chcą osiągnąć prokuratorzy zadający takie, a nie inne pytania oraz jaki cel ma ujawnianie protokołów przesłuchań, a wcześniej ich absolutnie bezmyślne i zmanipulowane omawianie w „Gazecie Wyborczej”.

To do prokuratorów należy zadawanie świadkom takich pytań, by ich odpowiedzi miały jak największe znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Prokurator nie jest naukowcem, więc pytając uczonego nie jest w stanie uzyskać szczegółowej wiedzy, a nawet zrozumieć założeń metodologicznych badań, szczególnie tych wykorzystujących skomplikowane modele matematyczne. To nie jest jednak problemem. Bo prokurator może się dowiedzieć, co konkretny naukowiec chciał osiągnąć i jakimi metodami, a potem zamówić stosowne ekspertyzy lub wykorzystać istniejące publikacje. Ale do tego potrzebne są odpowiednie kompetencje. Inaczej przesłuchanie świadka staje się niewykorzystaną szansą lub jest po prostu puste.

Świadek może być w dochodzeniach prokuratorskich ważnym źródłem wiedzy czy też może pomagać w weryfikowaniu różnych hipotez śledztwa. Tylko te hipotezy muszą istnieć i zadający pytania prokurator musi wiedzieć, po co konkretnego świadka przesłuchuje. Odbębnianie przesłuchania bez wykorzystania nawet części możliwości, jakie ono stwarza, kompromituje prokuratora, a nie przesłuchiwanego. Ten przecież nie zna planu śledztwa, a tym bardziej nie odpowiada za to, że prokurator jest dyletantem albo działa na chybił trafił, albo pyta o cokolwiek bez ładu i składu.

Naukowiec formułuje hipotezy i weryfikuje je wedle dostępnych danych. Hipotezy takie mogą być bardzo przydatne do wyjaśnienia badanych zjawisk nawet wtedy, gdy są tylko modelami matematycznymi czy idealizacjami. Jest skrajnym idiotyzmem reagowanie na badania naukowe rechotem czy posługiwanie się argumentami bądź retoryką, które dla nauki nie mają najmniejszego znaczenia. Wyłącznie kompletny ignorant może sądzić, że badanie naukowe polega tylko na zajmowaniu się konkretnym przedmiotem, a nie analizowaniem szerszych zjawisk, poprzez które dopiero można stan tego konkretnego przedmiotu wyjaśnić. To jest w nauce tak elementarne, że niezrozumienie tego jest żenujące i zawstydzające. Tym bardziej żenujące, że ten styl myślenia zaprezentowała minister nauki z profesorskim tytułem Barbara Kudrycka.

A już czymś niebywałym jest sytuacja, gdy osoby powołane do inicjowania czy też zamawiania badań, np. członkowie państwowej komisji, sami ich nie robią i nie zamawiają. Albo posługują się rosyjskimi pseudobadaniami, których w żaden sposób nie można zweryfikować, bo nie ma dostępu do materiału porównawczego czy źródłowego, nie wiadomo, jakie były warunki badania, a nawet nie ma najmniejszego dowodu, że takie badania faktycznie przeprowadzono. Albo zwykłe oględziny traktuje się jak badanie, co jest nie tylko skrajną ignorancją, ale i zaprzeczeniem elementarnego obiektywizmu, bo to, co się komuś wydaje „na oko”, bez badania czy próby zbudowania modelu matematycznego nie ma żadnego znaczenia.

Państwowa komisja wyprodukowała raport końcowy o katastrofie smoleńskiej nie mając dostępu do większości dowodów, nie zlecając podstawowych badań, nie zamawiając (i to u różnych zespołów) modeli teoretycznych wyjaśniających procesy destrukcji samolotu (po uprzednim złożeniu tego, co zostało i uwzględnieniu w modelach), nie przeprowadzając symulacji falsyfikujących te modele, nie robiąc mnóstwa rzeczy, które w nauce są elementarzem pozwalającym sformułować jakiekolwiek sensowne i empirycznie potwierdzone wnioski. Nie zrobiła tego nie tylko dlatego, że nie miała na czym, pracować, ale i wskutek przyjęcia żenująco uproszczonych założeń, w których ważniejsza od konkretnych badań, modeli zjawisk i generalnie metody naukowej były kompletnie nieweryfikowalna i bezużyteczna psychologia albo rutyna.

To niebywała ignorancja i indolencja państwowej komisji podczas pracy nad raportem i jego obrona w ostatnich miesiącach są ogromnym problemem i powodem wstydu, a nie praca naukowców, którzy tę indolencję próbują przełamywać. To beznadziejna praca prokuratury jest problemem i powodem wstydu, a nie działania posłów, którzy starają się wymusić na prokuratorach elementarne czynności. Problemem na pewno nie są naukowcy, których założeń nie jest w stanie zrozumieć rechoczące towarzystwo ignorantów, ale ci ostatni. Wszystko jest tu postawione na głowie, a ci, którzy mają nogi zwrócone ku sufitowi wmawiają opinii publicznej, że chodzenie na rękach jest normalne. Nie jest i Polakom nie da się tego wmówić. Nawet stosując coraz bardziej żenujące metody.

Stanisław Janecki



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.