E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Ile musieliby rządzić, żeby wreszcie byli zadowoleni?

opublikowano: 9 stycznia 2014
Ile musieliby rządzić, żeby wreszcie byli zadowoleni? lupa lupa

"Przypadków przemocy wobec dzieci jest coraz więcej" - ogłosił w rozmowie z Wirtualną Polską Jerzy Owsiak, rozkładający ostatnio na ulicach misie z zabandażowanymi uszami. Jak tłumaczy, chciałby, aby każdy kto weźmie z chodnika takiego pluszaka, "spojrzał na niego trzysta razy, i wbił sobie do głowy, że nie można bić dzieci". Ogromna większość z nas wie to bez podnoszenia misia z ulicy, ale widać bez upupiania społeczeństwa i sadzania wszystkich na lekko skretyniałej ławie oskarżonych nie umieją działać.

Widzą państwo sami, jak złudne są postępy postępu. Po 24 latach wbijania Polakom do głów, że nie można bić dzieci, po wydaniu zapewne setek milionów na kampanie społeczne, "przypadków przemocy jest coraz więcej". W normalnym kraju wypadałoby więc zadać pytanie: a może kierunek jest zły? Może przemoc wobec dzieci - zawsze godna potępienia - jest wynikiem erozji normalnej rodziny i niszczenia wartości, na których wspólne, zgodne życie ludzi musi się opierać, jeśli ma mieć jakiś głębszy i trwalszy sens? Czy aby promocja egoizmu - tak trafnie skondensowana w owsiakowym "Róbta co chceta" - nie ma szerszych konsekwencji społecznych, także w relacjach niedojrzałych, niewychowanych, skupionych na sobie, nieumiejących sobie radzić rodziców z dziećmi? Innymi słowy, czy Jerzy Owsiak nie powinien po prostu pomyśleć o tym, czy aby na pewno czyni dobro w sferze społecznej?

Owsiak uważa jednak, że przyczyna narastania przemocy wobec dzieci jest inna:
Ludzie czują się bezkarni, bo otoczenie nie chce się mieszać w cudze sprawy. Sąsiedzi boją się zeznań, ciągania po sądach. Przeciętny Kowalski, słysząc przez ścianę wrzeszczącego na dziecko faceta, myśli: nawet jak typa zamkną, zaraz wyjdzie i zemści się. I po co mi to?

I znów - czy na pewno ta rzekoma znieczulica nie rośnie za sprawą prywatyzacji życia, niszczenia niemal każdej realnej (nie animowanej odgórnie) wspólnoty, za sprawą dominacji egoizmu? Czy obojętność społeczna nie jest prostą pochodną atomizacji życia społecznego, na rzecz której pracuje cała popkultura i niemal wszystkie media - sojusznicy Owsiaka? Owsiak może myśleć, że łączy Polaków raz w roku, w czasie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale przecież, wiemy - łączy tak, jak łączył pochód pierwszomajowy - tanio i bez głębszych skutków społecznych. Do tego łączy, dzieląc - za sprawą zaangażowań politycznych samego Owsiaka.

WOŚP jest aktywnością zamiast, nie jest ani zapowiedzią, ani kulminacją czegoś więcej.
Owsiak narzeka, że pytają go o wszystko - "w sprawie wycinki lasów, pomysłu przemalowania pałacu kultury na czerwono czy wybudowania obwodnicy Warszawy". Jak jednak podkreśla, nie jest "wizytatorem ani supermenem". Skromnie, trzeba przyznać. Ale ta skromność ma swoje granice, bo gdy idzie o sprawy Kościoła - Owsiak czuje się co najmniej wicepapieżem. Na uwagę, że "wiele mówi się o gender", stwierdza:
Nie mam pojęcia, o co w tym chodzi. Równie dobrze możemy rozmawiać o tym, że zawartość kwasu siarkowego w powietrzu jest bardzo niebezpieczna. Jestem zajęty wieloma sprawami fundacyjnymi i mam wrażenie, że cała ta filozoficzna dyskusja jest jak film z gatunku science-fiction. Radziłbym Kościołowi, by wykorzystał energię na mówienie o bestialstwie ludzi dorosłych wobec dzieci, bo to ważniejsze niż gender. Zresztą temat gender nie zaszczepi się w świadomości Polaków.
Skąd wiesz?

Wielu moich przyjaciół jest katolikami i nie spotkałem się sytuacją, by sprawa gender była przez nich poruszana. Częściej ludzie dyskutują o tym, czy Ukraina będzie prorosyjska czy prozachodnia. W zeszłym roku Kościół poruszał temat eutanazji, przywoływał moją wypowiedź, a mnie ludzie pytali: co to za temat w ogóle? Skąd się bierze przekonanie, że WOŚP chce się zajmować uśmiercaniem? Dziennikarze rozdmuchują temat, a zwykłych obywateli guzik to obchodzi.
W powyższej wypowiedzi uderza nie tylko dość banalna próba oszukania ludzi, i to na kilku poziomach (teza, że gender nie jest sprawą poważną, że właściwie nie istnieje, i że ludzi nie dotyczy - choć jest sprawą arcypoważną i wpłynie na życie każdego z nas; także sugestia, że oswajanie eutanazji przez Owsiaka nie zaowocuje w końcu uśmiercaniem niepotrzebnych starych ludzi). Uderza także nutka znana z dawnych czasów: "zwykłych obywateli guzik to obchodzi". Jak w latach 80.: "Solidarność" walczy z władzą, ale zwykli ludzie, przekonuje DTV, "mają inne troski". Rozumiem, że zdaniem rządzących, wciskających gender do każdej lodówki, nawet w przedszkolu, ludzie powinni mieć inne troski, ale to jest ich postulat, a nie rzeczywistość. Zresztą, nie jest prawdą, że katolików sprawa gender nie obchodzi. Obchodzi, i rozmawiają o tym w domach. W domach, w których jest mniej przemocy niż w domach, z których Boga wyrzucono.

Ogólnie jednak Owsiak pozostaje w kondycji psychicznej niezmiennej. Cierpi:

Z jednej strony jestem patriotą, cieszę się z ludzkiej dobroci okazywanej podczas WOŚP, z drugiej – mam doła na widok pobitego dziecka, bo widząc taki obrazek zastanawiam się dlaczego ten cały system się wali? Skąd tylu niezadowolonych z życia, odreagowujących stres w tak haniebny sposób na dzieciakach? Czasami myślę, że Polska to chory kraj.
I to już jest niepojęte. Jak wynika z książki "Resortowe dzieci", ojciec Owsiaka (milicjant-ochotnik chwalony za zdrowe podejście do kleru) był w ekipie (szeroko pojętej), która sprawowała w Polsce władzę od 1944 roku. Z kolei sam Jerzy Owsiak należy do ekipy, która rządzi Polską od 1989 roku. W sumie - prawie 70 lat. A mimo to Polska to nadal "chory kraj". Tylu wytłuczono, tylu zmuszono do emigracji, tylu przerobiono, a wciąż nie tak.
Ile musieliby rządzić, żeby wreszcie byli zadowoleni? Pięć stuleci? Tysiąc lat?
Owsiak - patriota "z jednej strony" - oczywiście ma rację: Polska to chory kraj, który się wali. Nie dodaje jednak, że źródła choroby przyszły z zewnątrz, nie wyrastają z Polski i Polaków. Przyszły, i niestety nie chcą sobie pójść. Do tego ciągle się mutują, utrudniając rozeznanie.
Na szczęście co jakiś czas stare wychodzi na wierzch, i cała maskarada na nic.

Jacek Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.