Jachowicz: Polski rząd chowa się za plecami innych

opublikowano: 26 sierpnia 2014
Jachowicz: Polski rząd chowa się za plecami innych lupa lupa
fot. wSieci.pl

Zapis czatu z Jerzym Jachowiczem.

Czy nie uważa Pan, że przy tych aferach podsłuchowych PiS zachowuje się na tyle biernie aby czasem nie wygrać wyborów?

Każda partia opozycyjna walczy o to, aby wygrać wybory. natomiast PiS często przegapia okazje, żeby mocno ścisnąć za gardło rządzących. Teraz jest okres wakacyjny, ale te niewątpliwie ośmieszające plakaty, mówiące o mafii rządzącej Polską, są ilustrowane twarzami ludzi, którzy brali udział w tej aferze. W związku z tym nie można mówić, że PiS w ogóle nie wykorzystał afery taśmowej. Można tylko pytać, czy wykorzystał wystarczająco.

Czy może Pan polecić ciekawą książkę o tematyce kryminologicznej, opartej na faktach?

Niech Pan sięgnie po "Stulecie detektywów" lub "Godzinę detektywów", niemieckiego dziennikarza Jürgen Thorwalda. Obydwie książki są w przekładzie. Będzie Pan miał lekturę na kilka tygodni i nie będzie Pan mógł się od niej oderwać.

Jak ocenia Pan Redaktor Wiktora Suworowa? Czy jest coś co budzi u Pana Redaktora może jakieś wątpliwości, co do wiarygodności byłego funkcjonariusza GRU? Np. przekonanie Suworowa o słabości i niewątpliwie rychłym upadku putinowskiej Rosji ?

Myślę, że to jeden z najlepszych znawców tajnych służb Rosji. I jednocześnie utalentowany pisarz. Dziś jego prognoza może wydawać się, jak Pan mówi, mało wiarygodna. Proszę jednak pamiętać, że jeszcze pod koniec lat 80 tylko niewielu ludzi w Polsce, a pewnie jeszcze mniej w samej Rosji, wierzyło w upadek komunizmu i rozkład Związku Radzieckiego. Suworow czuje Rosję o wiele lepiej niż my. I muszę powiedzieć, że nie znając jego prognoz, sam coraz częściej myślę o tym, że imperialną polityką jaką prowadzi Putin, sam sobie zakłada, jeśli nie stryczek na szyję, to na pewno kajdanki na ręce i na nogi.

Czy zdaniem Pana Redaktora pogłoski na temat kontaktów Andrzeja Leppera z Białorusinami (domniemane przyjmowanie pieniędzy od ichniejszego wywiadu ? To dobry trop do badania przyczyn samobójstwa Leppera ?

To może być jeden z dobrych tropów. Kontakty biznesowe z dziczą ze wschodu mogły doprowadzić do krachu finansowego Leppera. Proszę wziąć pod uwagę, że ten stosunkowo prosty człowiek, wyposażony jedynie w cechy cwaniaka, zaszedł na szczyty władzy. To był prawie jak amerykański sen i późniejszy upadek, plus kłopoty rodzinne i krach finansowy, mógł spowodować, że ktoś łatwo zasugerował mu samobójstwo jako najlepsze rozwiązanie. Ale to są tylko moje przypuszczenia. Natomiast nie stoją za tym, jak dotychczas żadne dowody, bo nikt nigdy nie zbadał dokładnie na czym polegały konszachty Leppera ze wschodem.

Czy zdaniem Pana Redaktora nagła śmierć Jaroszewiczów mogła mieć związek z faktem, że Pan Jaroszewicz postanowił "przerwać milczenie" ? A jeśli tak, to gdzie można szukać inspiratorów? W Polsce czy może poza jej granicami ?

Jest coś na rzeczy, z tego co Pan mówi. Szeroko piszę o tym w dzisiejszym numerze "wSieci". Takie zbrodnie są zwykle dokonywane wespół -wzespół. Jeśli przyjeżdża ktoś z misją specjalną do Polski, to zwykle współdziała z naszymi, rodzimymi służbami. Wtedy ma gwarancje, że operacja będzie przeprowadzona skutecznie, włącznie do skutecznego zatarcia śladów.

Dziękuję za wieloletnie odkrywanie prawdy. Nad czym obecnie pan pracuje ?

Sporo przesady w tym zwrocie "odkrywanie prawdy". Ale jako dobrze wychowany mężczyzna, kobiecie nie będę zaprzeczał. Nigdy nie mówiłem przed ukończeniem jakiejś sprawy, czym się zajmuję, bo jestem przesądny. To zapesza. Najważniejsze, że mam ochotę i siłę do tego żeby jeszcze próbować coś ciekawego wykryć.

Nie w sposób chyba nie zapytać Pana jak pan się zapatruje na to co się dzieje na Ukrainie? Był Pan świadkiem przemian w Polsce, więc jakie są według pana zbieżności miedzy tymi zrywami, a jak Pan ocenia zapędy separatystyczne mieszkańców np. Doniecka?

Między Polską a Ukrainą i drogą do wolności są same różnice. Jest ich zbyt wiele, żeby je wymieniać. Więc musi sobie Pan sam zrobić taką listę, biorąc po uwagę dwie rzeczy: sytuację wewnętrzną polski do 1989 roku i Ukrainy do "Pomarańczowej Rewolucji". I co ważniejsze, rzecz drugą, sytuację zewnętrzną. Powiązania i uzależnienia jednego i drugiego kraju od Rosji. Jeśli chodzi o sprawy Doniecka, tak się składa, że dobrze je znam, ponieważ na początku lat 90 spędziłem cały miesiąc w Doniecku. To jest prawdziwa Ukraina. Ale w wyniku przesiedleńczej polityki robionej przez Stalina zostało tam przeniesione wiele innych narodowości, w tym Rosjanie. Ale wszyscy oni wrośli w Ukrainę i czuli się Ukraińcami do czasu kiedy Putin nie zaczął przysyłać tam agentury rosyjskiej, która rozkołysała nastroje antyukraińskie i prorosyjskie.

Panie Jerzy, czy wierzy Pan że Polacy kiedyś będą się potrafili szanować ponad poglądami i przekonaniami?

To piękna wizja. Ale wydaje się nierealna. Przynajmniej w perspektywie jednej lub dwóch dekad. I to nie są jakieś stałe cechy polskości, jak niektórzy historycy patrzą na nasze dzieje. Na to jak jedne grupy Polaków traktują innych, dosyć często w historii wpływ mieli nasi wrogowie. I jestem przekonany, że od czasów zwycięstwa komunizmu w Rosji to działanie obcych służb coraz silniej wpływało na to, aby Polaków coraz silniej skłócić ze sobą. Czasy stalinowskie stanowiły apogeum tych tendencji. Niestety po zdobyciu wolności nadal działają. Po pierwsze dlatego, że zostały głęboko zaszczepione, a po wtóre współczesne służby rosyjskie dbają żeby te konflikty między Polakami utrzymywały się. To o czym Pan mówi, brak szacunku, nienawiść do stosunku do ludzi o innych poglądach, są płomieniem ciągle przez obce państwa podsycanym.

Co może Pan powiedzieć o coraz bardziej agresywnym Islamie który rozlewa się na Europę?

Słabiutko znam się na tych sprawach. Ale powiem Panu, że ciarki przechodzą mi po plecach, jak pomyślę o tym, że terroryzm islamski wtargnie kiedyś do Polski.

Co Pan sądzi o dwubiegunowym śledztwie ws. zamordowania generała Papały? Z jednego właśnie prokuratura się wycofała. Co Pan sądzi o zamordowaniu młodego Krzysia Olewnika ? Czy nazwisko Książkiewicz coś Panu mówi?

Niedawno właśnie napisałem tekst, który spuentowałem tym, że obydwie prokuratury są siebie warte, jeśli chodzi o nieudolność, brak profesjonalizmu i dążenie za wszelką cenę do sukcesu kosztem budowania nieprawdopodobnych wersji. I od razu Panu powiem, wersja warszawska utrzymywana od początku do dziś, jest bardzo prawdopodobną, ale niestety w wyniku działania wielu sił, utrącono w niej różne ślady, które mogłyby prowadzić do celu. Wersja łódzka jest fantazją grupy policjantów z Komendy Głównej Policji (część z nich jest już na emeryturze), w która dali się wpuścić łódzcy prokuratorzy. Nazwisko Książkiewicz mówi mi bardzo wiele, to pewnie byłby dobry trop, gdyby od początku śledztwo poszło w tym kierunku. Teraz można już tylko gdybać. Podobnie jak w wielu głośnych zbrodniach III RP i w sprawie Olewnika nigdy nie poznamy całej prawdy.

Co się dzieje, że tak rzadko jest Pan w mediach?

Nie do wszystkich stacji telewizyjnych chodzę. Nie wszystkie też mnie zapraszają. A czasami po prostu żal mi trochę czasu na telewizyjne spotkania. Czasami też wymiksowuję się gdy nie w pełni odpowiada mi skład zaproszonych gości. Chętnie chodzę do TV Republika, ale staram się być nie częściej niż raz w tygodniu. Przyjmuję też zaproszenia innych stacji telewizyjnych.

Kiedyś ktoś Pana porwał. Kto to był i dlaczego?

Porwała mnie pewna atrakcyjna kobieta. Muszę powiedzieć, że nawet się nie opierałem. O ile pamiętam zrobiła to nie dla okupu. A tak poważnie, to co przed chwilą powiedziałem to moje marzenie. Szkoda, że Pan nie jest kobietą, bo oddałbym się natychmiast w Pana objęcia. A już całkiem poważnie, to miałem wiele gróźb, zarówno ze strony tajnych służb, jak i gangsterów. Czasami drżały mi łydki ze strachu, ale od kilku lat mam spokój.

Widuje Pan osoby z półświatka lat '90 na mieście ? A jeśli tak to czy rozpoznają Pana ?

Bardzo rzadko, ale spotykam te postaci. Mam je dobrze w pamięci, ale oni też bez kłopotów rozpoznają mnie i dwukrotnie zdarzyło mi się w ostatnich latach, że dawny gangster podchodził do mnie i mówił: "Ja Panu tego nigdy nie zapomnę". W różnych dzielnicach Warszawy napotykam się na grupki młodego narybku gangsterskiego i ku mojemu zdumieniu oni też mnie świetnie rozpoznają.

Ukraina podobno zwróciła się do Polski z prośbą o wsparcie sprzętem wojskowym a rząd robi uniki że decyzję podejmie po posiedzeniu NATO - powinniśmy czekać czy działać suwerennie wiedząc że Niemcy będą utrudniać na posiedzeniu podjęcie decyzji?

Polacy powinni działać bardziej samodzielnie i informować tylko partnerów, głownie USA, czy to jest w zgodzie z duchem polityki przez nich prowadzonej. Również premier mógłby poinformować Unię o takich zamiarach. Nie sadze żeby ktoś się sprzeciwił takiej inicjatywie. Niestety premier wychodzi tylko z inicjatywami werbalnymi. Tak było z unią energetyczną. Była to inicjatywa nierealna. Kiedy trzeba działać konkretnie, to polski rząd chowa się za plecami innych, albo wydaje oświadczenia na Twitterze, tak jak to robi minister spraw zagranicznych.

Co Pan sadzi, jako ekspert o prorosyjskości Korwin-Mikkego i o jego słowach ze "trzeba zniszczyć PIS". Kolejny pożyteczny idiota czy coś gorszego ?

Niebezpieczny, pożyteczny idiota. Jego znakiem firmowym jest chodzenie i robienie wszystkiego na opak. Smutne jest tylko to, że jego ekstrawagancje tak wielu porywają, podniecają.

Co Pan myśli o koalicji PiS - KNP?

Jarosław Kaczyński jest na tyle rozsądny, że nigdy takiej koalicji nie zawrze. Ma już wystarczające doświadczenia z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną. Gdy stanie przed nim jedyna możliwość dojścia do władzy w koalicji z KNP lub nie robić takiej koalicji, ale nie dość do władzy, z pewnością wybierze drugi wariant.

Bardzo dziękuję za krótkie i interesujące pytania. Jeśli nie zdążyłem na wszystkie odpowiedzieć, to tylko dlatego, że jestem strasznym gadułą i safandułą.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła