Jak zawłaszczyli Polskę

opublikowano: 18 maja 2016
Jak zawłaszczyli Polskę
fot. wSieci

Czy Tusk i Kopacz staną przed sądem?

Raport o stanie państwa na koniec rządów PO-PSL musiał zrobić wrażenie i na opinii publicznej, i na odsuniętej od władzy ekipie. Dla tej ostatniej to dopiero początek złych wiadomości. Teraz jej działalnością zajmą się prokuratorzy – pisze Marek Pyza na łamach nowego wydania tygodnika „wSieci”.

Marek Pyza podsumowuje ubiegłotygodniowy raport o stanie państwa po zakończeniu rządów PO-PSL, który zaprezentowali w ubiegłym tygodniu premier i ministrowie rządu Beaty Szydło w sejmie. Na początek zauważa: - Oczywiście, że nie był to audyt w klasycznym rozumieniu tego terminu. Przygotowali go politycy, by zadać poważny cios swoim konkurentom. Ale to bez większego znaczenia. Najważniejsze, że wreszcie zebrano i podsumowano najdłuższe rządy w III RP od strony, która przez lata była ukrywana. Ekipa PO-PSL przez dwie kadencje przejęła w zasadzie wszystkie instytucje państwa i zabetonowała w najkorzystniejszy dla siebie sposób system medialny, nowa władza miała prawo – i obowiązek! – pokazać drugą stronę medalu

Dziennikarz pisze także, że pierwsze zapowiedzi, które padły podczas wystąpień ministrów, są już realizowane: - Powołanie komisji śledczej (wniosek jest już u marszałka Sejmu) w sprawie afery Amber Gold to nie koniec. Pierwsze zawiadomienia wpłynęły do prokuratury. Jak się dowiadujemy, dotyczą m.in. przekraczania uprawnień, niedopełniania obowiązków, nielegalnej inwigilacji, defraudacji publicznych pieniędzy i krycia kolegów, którzy się tego dopuszczali, ale też pijaństwa funkcjonariuszy publicznych działających w obszarach bezpieczeństwa państwa czy prywatnego dysponowania służbowym mieniem (np. pobieranie przez urzędników telefonów komórkowych wyłącznie w celu przekazania ich  do użytkowania rodzinom). Dziesiątki kolejnych są przygotowywane.

Marek Pyza wskazuje też najważniejsze punkty wystąpień ministrów. Najwięcej miejsca poświęca raportowi Mariusza Kamińskiego, który "skutecznie zamknął usta opozycji".

- Okazało się bowiem, że służby specjalne, zamiast pilnować interesów państwa, stały na straży bezkarności rządzącej partii. Usłyszeliśmy m.in. o niszczeniu materiałów z kontroli operacyjnych zawierających dowody łamania prawa przez wysoko postawionych polityków; odstąpieniu od kontroli wysokiego rangą urzędnika, wobec którego były podejrzenia o ustawianie prywatyzacji; ostrzeganiu polityków o zainteresowaniu nimi CBA; niepodejmowaniu działań wobec jednego z bliskich współpracowników Donalda Tuska podejrzewanego o korupcję. […] ABW poruszyła wszystkie struktury terenowe, by inwigilować osoby biorące udział w legalnych manifestacjach organizowanych przez środowiska opozycyjne, m.in. przed marszem „Obudź się, Polsko”. Bezprawną kontrolą operacyjną objęto 52 dziennikarzy – łącznie z bezpośrednią obserwacją ich spotkań i podsłuchiwaniem rozmów telefonicznych. Inwigilowano też poprzednie kierownictwo CBA, a także jego rodziny.

Dziennikarz pisze także: - Nie sposób wyliczyć wszystkich nieprawidłowości, jakie pojawiły się w czasie debaty. Ich skala musi „robić wrażenie”. Z minionej środy zapamiętamy m.in. rozwiniętą przez ministra infrastruktury długą na pięć metrów listę roszczeń firm, które uczestniczyły w programie budowy dróg – przedsiębiorcy domagają się w sumie 10 mld zł. […] Jednym z symboli raportu stał się złoty mercedes, którego miał zażyczyć sobie prezes jednej z państwowych spółek. Mówi się o Totalizatorze Sportowym. Jeśli to się potwierdzi, symbolika tej fanaberii będzie podwójna.

Więcej o raporcie na temat stanu państwa na koniec rządów PO-PSL we „wSieci”, w sprzedaży od 16 maja br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła