Janecki: Powstrzymać amok i histerię

opublikowano: 25 grudnia 2015
Janecki: Powstrzymać amok i histerię
Fot. PAP/Marek Zakrzewski

Kiedy jak nie w święta ostrzegać przed „targowiczeniem” i „folksdojczeniem” części rodaków?

O wielkim problemie Polski piszę w Boże Narodzenie, bo mam nadzieję, że ktoś sięgnie po rozum do głowy, ruszy go sumienie czy zadziała elementarna przyzwoitość, żeby powstrzymać amok i histerię.

Święta Bożego Narodzenia są dobrą okazją do zastanowienia się, dlaczego współczesna Polska (i nie tylko Polska) jest rzeczywistością na opak. Dlaczego tak wielu ludzi woli kłamstwo od prawdy, oszukiwanie od uczciwości, histerię od powściągliwości, przesadę od umiaru czy dialektykę od logiki? Jest coś głęboko aberracyjnego w tym, że oceny, także te dotyczące rządów PiS nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a są wyłącznie elementem upokarzania i niszczenia domniemanego wroga politycznego. W święta Bożego Narodzenia, w podniosłej atmosferze, przy większej niż zwykle życzliwości, nawet jeśli zdarza się to tylko raz w roku, wielu ludzi jednak się zastanawia nad sobą, własnym systemem wartości, nad stosunkiem do innych. Oby to Boże Narodzenie nie było tylko techniczną przerwą, aby nabrać sił do tego wszystkiego, co się robiło w ciągu mijającego roku - ze złą wolą i w złych intencjach.

Nie jest ważne, co robi i chce zrobić rząd Beaty Szydło, ważne, że jest „pisowski”. Bo po stwierdzeniu, że coś jest „pisowskie” niejako z automatu następuje cała lawina obelg, insynuacji i negatywnych ocen. „Pisowski” oznacza taki, który trzeba wdeptać w glebę, nawet bez sekundy refleksji na temat tego, co się robi. A najgorsze jest to, że to wdeptywanie ma wyraźnie rasistowskie podłoże. „Pisowskie” ma z definicji pochodzić od jakichś podludzi, od gorszej rasy. I ten jawny rasizm, bez dwóch zdań nawiązujący do rasizmu hitlerowskiego i pokrewnych mu totalitarnych wersji jest uprawiany i propagowany przez ludzi, którzy w warstwie werbalnej i deklaratywnej z nim dzień i noc walczą. Doszliśmy do takiego odwrócenia porządku, że największymi rasistami i zamordystami są ci, którzy deklaratywnie najgorliwiej te patologie zwalczają. I nawet się nie zdobywają na odrobinę refleksji (także w Boże Narodzenie), że to nie „wróg” ma te wszystkie negatywne cechy, które mu przypisują, lecz to ich antyfaszyzm, antyrasizm i niechęć do ksenofobii rodzą w nich najgorsze wersje swoich przeciwieństw.

Stanisław Janecki

Cały felieton Stanisława Janeckiego na portalu wPolityce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła