Janecki: Sikorskiego rozszarpują partyjni kumple

opublikowano: 22 lipca 2015
Janecki: Sikorskiego rozszarpują partyjni kumple lupa lupa
Fot. wPolityce.pl/TVP Info

W PO, czyli partii miłości mamy czysty darwinizm i zjadanie słabnących drapieżników przez silniejszych. I to na oczach tłumów - jak w czasach rzymskich. Teraz zjadany jest Sikorski - pisze Stanisław Janecki.

Tak zwana sprawa Sikorskiego jest wręcz modelowym przykładem robienia ludziom wody z mózgu przez polityków PO i politycznych wolontariuszy tej partii w rodzaju Romana Giertycha. Oto wielki mąż stanu Radosław Sikorski miał zostać zaszczuty przez opozycję i „prawicowych hejterów”. Dlatego nie będzie kandydował w jesiennych wyborach parlamentarnych. A Polska poniesie ogromną stratę, bo wielki mąż stanu Sikorski był ceniony na całym globie, a nawet na Plutonie, obok którego przeleciała niedawno ziemska sonda. Wielki mąż stanu Sikorski był też dowodem wielkości elit PO. Tyle tylko, że w tej sprawie wszystko jest kłamstwem, oszustwem, manipulacją albo odwracaniem kota ogonem.

Bezpośrednią przyczyną decyzji Sikorskiego o niekandydowaniu było skrajne upokorzenie go przez Ewę Kopacz i stojącego za nią w tej sprawie Donalda Tuska. Planowane wystawienie na „jedynce” w Bydgoszczy obecnej szefowej MSW Teresy Piotrowskiej zamiast Sikorskiego było przecież plunięciem mu w twarz przez p.o. przewodniczącej partii Ewę Kopacz (przy nieskrywanej radości Grzegorza Schetyny). Sikorski (jedynka) dostał w 2011 r. 91 720 głosów, zaś Piotrowska (dwójka) 10 009, czyli ponad dziewięć razy mniej. Poza tym Piotrowska nawet w szeregach własnej partii jest uznawana za osobę mającą co najwyżej kompetencje do zarządzania koszeniem trawy w posiadłości Sikorskiego w Chobielinie, a nie kierowania tak ważnym resortem jak MSW. Upokorzenie byłego szefa MSZ i marszałka Sejmu jest więc podwójne. I nie zrobiła tego żadna opozycja czy prawicowi hejterzy, lecz kierownictwo jego własnej partii.

Pierwszy akt zaszczuwania Sikorskiego rozegrał się we wrześniu 2014 r., a jego autorami byli Ewa Kopacz oraz Donald Tusk. To im Sikorski zawdzięcza wywalenie z funkcji ministra spraw zagranicznych. Formalnie ważna posada marszałka Sejmu nie była awansem dla kogoś, kto jest o wiele za młody na piastowanie funkcji reprezentacyjnych. Drugi akt zaszczuwania wielkiego męża stanu z Chobielina rozegrał się w czerwcu 2015 r., gdy Ewa Kopacz, wspierana przez Donalda Tuska, zmusiła go do ustąpienia ze stanowiska marszałka Sejmu. Po drodze były akty pomniejsze, autorstwa czołowych polityków Platformy, pokazujące, że w partii Sikorski jest nikim, choć formalnie jest wiceprzewodniczącym. Trzeci akt szczucia przeciw Sikorskiemu dokonał się po ustąpieniu i jego deklaracji, że będzie jedynką na liście w Bydgoszczy. I znowu był on dziełem Ewy Kopacz. Ni mniej, ni więcej oświadczyła ona, że jedynka na liście musiała się Sikorskiemu ubzdurać, bo nikt mu tego nie obiecywał. Ewa Kopacz ośmieszyła w ten sposób wielkiego męża stanu, sugerując, że albo jest kłamcą, albo mitomanem, albo można mu coś obiecać, potem temu zaprzeczając, czyli można go potraktować jak „politycznego śmiecia”. Czwarty akt zaszczuwania Sikorskiego, znowu autorstwa Ewy Kopacz, polega na wydziwianiu, że zrezygnował oraz ironizowaniu, że może kiedyś wróci, bo przecież taki wybitny i zasłużony. Ta odsłona hejtu przeciwko Sikorskiemu, autorstwa szefowej partii i ważnych działaczy PO, to kpienie z niego w żywe oczy i „robienie z tata wariata”.

Opozycja przynajmniej traktowała Radosława Sikorskiego poważnie, widząc w nim groźnego przeciwnika, przez siedem lat mającego wielki wpływ na polską politykę zagraniczną. Natomiast własna partia od prawie roku robi z niego pośmiewisko i nieustannie go upokarza. To jest zresztą część większej całości, czyli totalnego glanowania partyjnych działaczy, którzy wypadli z łask. I to glanowania w stylu typowym z jednej strony dla sowieckiej Rosji, z drugiej - dla gangów. Wkładem własnym PO było ośmieszanie i wykpiwanie tych, którzy wypadli z łask, i to z całą bezwzględnością, choć to niszczyło godność i poczucie własnej wartości. Tak przez lata robił Donald Tusk, tak postępuje też Ewa Kopacz. Przekonali się o tym m.in. Paweł Piskorski, Jan Rokita czy Grzegorz Schetyna. Ten ostatni jako jedyny z ważnych działaczy przetrwał kampanię ośmieszania, wykpiwania, marginalizowania i upokarzania, ale tylko dlatego, że Donald Tusk przeniósł się do Brukseli.

CAŁY TEKST NA PORTALU WPOLITYCE.PL

Zobacz także: "Sieci": Partia Zero


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.