Janecki w "Sieci": Donald Odnowiciel

opublikowano: 10 maja 2019
Janecki w "Sieci": Donald Odnowiciel lupa lupa

Realizując wizję Tuska, Polska miałaby niewiele wspólnego z Konstytucją 3 maja, a sporo z tym, co nastąpiło po sejmie grodzieńskim w roku 1793 - pisze Stanisław Janecki w tygodniku "Sieci".

>Narracja Donalda Tuska jest prosta jak konstrukcja cepa: śmiertelny wróg Polski od środka opanował jej władzę ustawodawczą i wykonawczą oraz zabija resztki niezależności władzy sądowniczej. Czyli za rządów PiS oraz prezydenta Andrzeja Dudy zachodzi proces odwrotny do tego, który wiąże się z obradami Sejmu Wielkiego (1788–1792) oraz przyjęciem przezeń Konstytucji 3 maja. (...) Brzmi to oczywiście całkiem groteskowo, ale uderzanie w takie apokaliptyczne tony, wzmocnione przez liberalno-lewicowe media na świecie, ma być sposobem na poradzenie sobie z rządami Zjednoczonej Prawicy. A to wróg nie tylko zagrażający Polsce, lecz także Europie, szczególnie wobec tego, co dzieje się we Francji czy Włoszech, a w jakimś sensie także w Niemczech. Dlatego Donald Tusk musi zatrzymać siły spod znaku rozkładu, destrukcji, nacjonalizmu, populizmu i autorytaryzmu w Polsce, bo w ten sposób obroni także Unię Europejską. Czy tej miary i wielkości przywódca, jeden z liderów Unii Europejskiej, nie powinien być prezydentem Polski? Kto poza nim mógłby wykonać zadanie na miarę 12  prac Heraklesa (podjętych dobrowolnie, a nie w ramach kary – jak w wypadku starożytnego herosa)?

--pisze publicysta.

 

>Tusk chce wmówić Polakom, że obecna konstytucja krajowa została praktycznie zawieszona, a konstytucji zewnętrznej, stabilizującej i korzystnie korygującej tę krajową, czyli traktatów europejskich, się nie przestrzega. I także tu polski parlament, prezydent i rząd odgrywają bezprecedensową rolę burzyciela europejskiego ładu prawnego, czyli tego, co w Unii Europejskiej najważniejsze

 

--czytamy w tygodniku "Sieci".

 

>Tusk ogólnikowo popiera Koalicję Europejską, ale nie mając pewności, czy uda mu się przejąć zarządzaną przez Schetynę Platformę Obywatelską, chce mieć wyjście awaryjne, czyli na początek Ruch 4 Czerwca. Dlatego na tym etapie politycznej rozgrywki będzie raczej dyskredytował obecny system partyjny, niezdolny do zmian, bo tkwiący w XIX i XX w. W zależności od wyników eurowyborów Tusk będzie albo rozwijał takie inicjatywy jak Ruch 4 Czerwca 2019 r., albo starał się stworzyć inną koalicję całej opozycji na jesienne wybory do Sejmu i Senatu. Przegrana Schetyny bardzo mu ułatwi zadanie. Obecnie Tusk wie, że nie porozumie się ze Schetyną, więc chce to obejść, proponując nowe otwarcie, a więc także nowych liderów, np. Rafała Trzaskowskiego. I ci nowi liderzy w wyborach parlamentarnych jesienią 2019 r. przynajmniej opanowaliby Senat. A to byłoby strategiczne przygotowanie do prezydentury Tuska w 2020 r., a po ewentualnej wygranej do przygotowania projektu nowej konstytucji

 

--wyjaśnia Janecki.

 

Cały felieton Stanisława Janeckiego w nowym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 6 maja br., także w formie e-wydania.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła