Janecki w "Sieci": Odwrót Hołowni

opublikowano: 2 lipca 2021
Janecki w "Sieci": Odwrót Hołowni
Fratria/Sieci

"Najlepsze Polska 2050 i Szymon Hołownia mają za sobą. Teraz zacznie się zjazd i postępująca marginalizacja" - pisze na łamach tygodnika "Sieci" Stanisław Janecki.

"Ma duże medialne obycie i swobodnie się wypowiada. Jest pewny siebie – tym bardziej, im szybciej powiększa się jego polityczne zaplecze. Stanowi nową jakość polityczną, bardziej spójną i znacznie mniej kontrowersyjną niż np. Kukiz’15. A konsumenci lubią nowości dobrze skonstruowane, takie jeszcze nieporysowane. Jego oferta jest celnie skierowana (...) Cechuje go spójność przywódcza. Jako lider jest niekwestionowany, jednoznaczny i wyrazisty. Liberalnej części polskiej sceny politycznej potrzebny jest nowy lider, który w sposób medialny, gładki i przyjemny dla oka skutecznie przekona do siebie Polaków i przeciągnie na swoją stronę elektorat pozostałych partii. Pasuje do Szymona Hołowni i Polski 2050? Jak ulał. Tyle że te opinie Adama Łaszyna, specjalisty marketingu politycznego, i Bartosza Czupryka, eksperta ds. wizerunku politycznego, pochodzą z grudnia 2015 r. i dotyczą Ryszarda Petru oraz Nowoczesnej" - pisze Stanisław Janecki, zastawiając "pułapkę" na Czytelników.

Autor zwraca uwagę, że w ostatnich miesiącach takie same opinie wypowiadano o Szymonie Hołowni i jego Polsce 2050. "Na początku 2017 r. Petru zaczął tracić w sondażach, Nowoczesna zaś w połowie 2017 r. (mniej więcej o połowę). Obecnie mamy do czynienia z momentem krytycznym, gdy chodzi o Hołownię i Polskę 2050. Jeśli wybory odbędą się w konstytucyjnym terminie, czyli jesienią 2023 r., Hołownia może już mieć taki status jak ma obecnie Petru (jest poza polityką), Polska 2050 zaś może się stać mało znaczącym elementem jakiejś szerszej opozycyjnej koalicji lub całkiem zniknąć" - stwierdza publicysta.

"Podstawowym problemem Hołowni jest to, że się opatrzył i poza dość natrętnym lansowaniem samego siebie przestał się w polskiej polityce wyróżniać. Jego język jest inny, ale tylko wtedy, gdy opowiada o swoim życiu, z tym że jest to najczęściej strumień świadomości (nieświadomości). W sprawach politycznych nie różni się od polityków z dłuższym stażem, a coraz bardziej widać, że poza „szczegółami ogólnymi” (określenie Lecha Wałęsy) nie ma nic do powiedzenia. Wielu ludzi irytuje to, że powtarza, jak to wie, jak coś trzeba zrobić, tylko nigdy się nie dowiadujemy, na czym to „jak” polega. A gdy chodzi o oryginalność czy ekscentryczność, którą przez pewien czas prezentował, daleko choćby mu do Pawła Kukiza. Coraz częściej przypomina raczej posłankę KO Klaudię Jachirę, co uznania nie przynosi, bo nie jest poważne. Właśnie utrata powagi jest głównym problemem Hołowni. W dodatku nawet Petru nie był tak natrętnie dydaktyczny, jak bywa Hołownia. Ma on nieustanną potrzebę pouczania i stawiania do kąta, i wszystkie negatywne cechy prymusa skarżypyty. Cechy osobowości Hołowni z czasem coraz bardziej mu szkodzą, a nie pomagają, jak chciałby Kwaśniewski" - czytamy.

"Gdy będzie blisko wyborów, część wyborców zacznie kalkulować, czy głos oddany na Polskę 2050 nie będzie jednak zmarnowany, bo znowu najważniejszy będzie antypis, a w tym ugrupowanie Hołowni nigdy nie przebije PO. Poza tym już wtedy powinny być widoczne efekty rozczarowania partią Hołowni, głównie z powodu jej programowej i ideowej nijakości. Podobnie jak nijakości samego lidera" - puentuje Stanisław Janecki.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci” dostępnym w sprzedaży od 28 czerwca br., także w formie e-wydania na https://www.wsieciprawdy.pl/aktualne-wydanie-sieci.html.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół – www.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła