Janecki: Wojna wydana Andrzejowi Dudzie

opublikowano: 10 sierpnia 2015
Janecki: Wojna wydana Andrzejowi Dudzie
PAP/Andrzej Grygiel

Niech Ewa Kopacz wygra wybory parlamentarne jako kandydatka na premiera, a potem stworzy rząd mający większość w Sejmie, to zyska legitymację partnera dla prezydenta Dudy. Inaczej jest tylko uzurpatorską krzykaczką.

Już w dniu zaprzysiężenia prezydenta Andrzeja Dudy rozpoczęła się operacja demontowania jego pozytywnego wizerunku. Aby w zarodku zdusić coś, co można określić „dudaentuzjazmem” czy też pozytywną „dudamanią”. Ten proces demontażu zaczął się zresztą już po wygranych wyborach, ale dopiero zaprzysiężenie w jakimś sensie go zinstytucjonalizowało. Głównym ośrodkiem operacji pomniejszania prezydenta Andrzeja Dudy jest premier Ewa Kopacz i jej rząd, ale równie gorliwa jest PO i media Agory, z „Gazetą Wyborczą” na czele. Przejawia się to np. w akcji publikowania napastliwych i dyskredytujących „listów” i stanowisk na pojednawczy list prezydenta do czytelników „Gazety Wyborczej”. Przejawia się w rzekomo oddolnej akcji ośmieszania „Polski w ruinie”, choć Andrzej Duda o niczym takim nie mówił, a jedynie wskazał na wielkie możliwości Polaków, m.in. pokazane podczas odbudowy Polski z ruin po II wojnie światowej. Prawda nie ma tu żadnego znaczenia, lecz tylko manipulacyjny potencjał hasła „Polska w ruinie”.

Rząd, premier Ewa Kopacz, PO i jej medialne zastępy trafnie dostrzegają, że wokół Andrzeja Dudy powstaje coś w rodzaju nowego etosu, nowego mitu. I że ma to szansę stać się czymś znacznie szerszym niż uosabia PiS wraz z obozem zjednoczonej prawicy. Dlatego zostało to ocenione jako śmiertelne zagrożenie dla obecnej władzy. I jako takie jest zwalczane wszelkimi metodami. Przede wszystkim metodą kłamstw i manipulacji. PiS jest dla PO wrogiem rytualnym, rozpoznanym, w jakimś sensie oswojonym i wedle głównych macherów partii rządzącej ma ograniczone pole oddziaływania. Prezydent Andrzej Duda i tworzony wokół niego ośrodek władzy jest dla PO wciąż nieprzenikniony, nie jest dla partii władzy jasna siła jego przyciągania i oddziaływania. Ale ci ludzie potrafią odczytywać nastroje społeczne, a one są takie, że prezydent Duda już ma wielkie możliwości jednoczenia ludzi i organizowania ich prospołecznych zachowań na skalę znacznie szerszą niż mogłoby to robić PiS.

Cały artykuł do przeczytania na portalu wPolityce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła