E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Kanonizacja Jana XXIII i Jana Pawła II to wielkie święto Kościoła otwartego

opublikowano: 27 kwietnia 2014
Kanonizacja Jana XXIII i Jana Pawła II to wielkie święto Kościoła otwartego lupa lupa
fot. PAP/EPA

Pomysł „Gazety Wyborczej” aby kanonizację Jana Pawła II uczcić czołówką autorstwa księdza Wojciecha Lemańskiego (w rzeczywistości fragmentemksiążki wydawanej dla niego przez Agorę) to krok dalej w stosunku do dotychczasowego proponowanego przez tą gazetę forsownego marszu.

Mamy od wielu miesięcy do czynienia z operacją „Franciszek” – polski ksiądz podważający i co gorsza wyśmiewający nauczanie Kościoła w takich kwestiach jak bioetyka, jest przedstawiany jako sojusznik, ba ulubieniec obecnego papieża. Choć nie ma na to nawet poszlak. Teraz ksiądz Lemański ma nam się kojarzyć również z Janem Pawłem II. Z jednej strony to on go „autoryzuje”. Z drugiej strony czytamy, że Jan Paweł II ponoć czekał na takich duchownych jak były proboszcz z Jasienicy.

Absurd nie zna granic – wystarczy się wczytać w nauczanie polskiego papieża i przypomnieć sobie, jakie miał stanowisko w sprawie kościelnej dyscypliny. Chodzi o jedno: obu papieży używa się jako .drągi, którymi okłada się po głowach obecnych polskich hierarchów. Choć przecież, jak przypomniał w TVN zresztą krytycznie, Paweł Śpiewak, obecny polski Kościół jest zbudowany w dużej mierze właśnie przez Jana Pawła II.

To wrażenie: Lemański i za jego plecami dwaj papieże, osiąga się za pomocą przeinaczeń, słownych łamańców i oczywistych fałszerstw. Zresztą to używanie ma też swoje granice. Nie raz i nie dwa „Gazeta Wyborcza” wpisywała się w bardzo prymitywne akcjepodgryzania Jana Pawła II – że przypomnę promowanie „rozważań” Tomasza Piątka, których trudno było nie zaliczyć do wykwitów antyklerylizmu tramwajowego. Nawet Franciszek nie jest bezpieczny. Gdy trzeba wybierać między nim a Ewą Wójciak, która naurągała obecnemu papieżowi najwulgarniejszymi słowami, Czerska nie ma wątpliwości, że trzeba kibicować aktywistce Ruchu Palikota.

Ta wrzawa, ten napór, wywołuje w wielu katolikach odruch fortyfikowania się, chronienia na ostatnich szańcach. Doskonale tę pokusę rozumiem, ale pamiętajmy o jednym. Dzisiaj kanonizowano dwóch papieży, którzy popchnęli Kościół na nowe tory. Którzy go otworzyli.

Jeśli dziś niektórzy konserwatyści obawiają się skutków rozmaitych zmian proponowanych przez Franciszka, to przypomnę, że postępuje on tylko drogą wytyczoną przez poprzedników. To Jan XXIII zaczął, a Jan Paweł II niesłychanie posunął do przodu choćby proces odzierania Kościoła z atrybutów fałszywej monarszej pozy (ten pierwszy mówił o „imperialnym pyle”) zastępując ją zupełnie nowym typem charyzmy. A to przecież drobna i tylko symboliczna część tego, co zaszło w Kościele ostatnich dziesięcioleci. Dziś nie czujemy już wagi takich zmian jak decyzja aby odprawiać mszę w językach narodowych czy aby odwrócić księdza odprawiającego tę mszę twarzą do wiernych. A była to wielka rewolucja komunikacyjna.

Świętymi zostali dziś człowiek, który rozpoczął wielkie dzieło Soboru Watykańskiego II i człowiek, który odegrał w tym dziele znaczącą rolę i w pewnym sensie je dokończył. Który przywiązanie do tego dzieła manifestował wszystkim, począwszy od wybranych papieskich imion. To na pewno nie są patroni konserwatyzmu bezdusznego, mechanicznego, nie dostrzegającego zza instytucji ceremonii człowieka.

Śmieszy mnie kiedy dzisiaj media dalekie od Kościoła żądają od niego nieustannie zmian, reformowania się, biegu, sobie, środowiskom przez siebie reprezentowanym takich celów bynajmniej nie podsuwając. Dla takich pism jak „Polityka” czy „Gazeta Wyborcza” polska transformacja to proces w dużej mierze skończony i bez mała idealny. Mamy podobno wspaniałe państwo, wspaniałe reguły gry. Księżom, biskupom, samemu papieżowi gra się za to nieustannie nad uchem pobudkę. Mają zdążyć. Mają zaspokajać żądzę zmiany formułowaną podobno przez świat. A przecież Kościół to instytucja, która przez ostatnie 50 lat zmieniała się jak nikt inny.

To niesprawiedliwa wrzawa, powiem więcej to wrzawa niemądra. Ale to nie znaczy, że Kościół nie ma prawa się zmieniać i że nie będzie się zmieniać. I że nie może się zmieniać w jakikolwiek sposób jego nauczanie. Kto powiedział, że zmiany czasów JanaXXIII i Jana Pawła II były uprawnione, a jakiekolwiek następne już nie? Sens pojęcia „Kościół otwarty” trwa i trwać będzie, bo Kościół jest otwarty z samej natury, nawet jeśli otwarciem nie grzeszą niektórzy jego słudzy.

Przecież wiele elementów tego nauczania, łącznie z takimi aksjomatami jak celibat księży, było produktem konkretnych warunków historycznych. Można ich zawsze bronić, ale nie używając języka mechanicznej obrony każdej tradycji. Dlatego ja się dziś na przykład nie oburzam, gdy z otoczenia Franciszka padają nieśmiałe sugestie aby się zastanowić nad problemem nieudzielania komunii świętej rozwodnikom wstępującym w następne związki. Przecież nie chodzi o kościelną legalizację rozwodu jako takiego. Mówi się o komunii dla tych, którzy zostali porzuceni. Kościół postawiłby w ten sposób sam sobie pytanie, czy wymagania etyczne nie są stosowane zbyt mechaniczne. Ale same te wymagania nie zostałyby absolutnie zanegowane.

Co nie znaczy, że nie widzę problemu. Problem tkwi w tym, że bardzo wiele środowisk, z promotorami jasienickiego kapłana na czele, chce aby Kościół przyjął te zmiany na rozkaz. Żeby zaczął mówić językiem współczesnego świata jak najśpieszniej i bez zastrzeżeń. Tracąc raczej niż zyskując wiarygodność i nie ratując się bynajmniej przed kolejnymi żądaniami tych, którzy chcieliby, jak trafnie to ujął kiedyś profesor Ryszard Legutko, cały świat wyglądał jak jedna wielka redakcja z Czerskiej. Przy czym pod nazwę „Czerska” proszę sobie podstawić sto innych polskich i niepolskich redakcji, instytucji, stowarzyszeń czy partii.

Kościół ma poczucie, że dzisiaj każde ustępstwo wobec ducha nowoczesności będzie odbierane jak kapitulacja. Nie jak świadectwo jego mądrości, a świadectwo jego nieżyciowości i zacofania. To kwadratura koła. Przyznam szczerze, że sam nie mam tu żadnych prostych i łatwych rad w zanadrzu. Postawa odmowy negocjacji z duchowymi terrorystami wydaje mi się naturalna, ale też boję się, że przy okazji wylewa się z kąpielą nie jedno dziecko. Papież Franciszek budzący dziś zniecierpliwienie wielu tradycjonalistów stoi przed wyzwaniem ponad siły człowieka. Ale też dysponuje nienajgorszym instrumentarium. Kościół nie jest, bo być nie może instytucją spójną, ale to w gruncie rzeczy jego zaleta. W każdym razie bardziej zaleta niż wada. Zwłaszcza zmiany Soboru Watykańskiego II uczyniły z niego mieszaninę elementów demokracji i silnej nieomal monarszej władzy. Oba są przydatne w rozmaitych okolicznościach, choć nad każdym przypadkiem można dyskutować oddzielnie.

To instrumentarium dali obecnemu papieżowi jego poprzednicy: między innymi JanXXIII i Jan Paweł II. Na dokładkę wyposażyli go też w inną potężną tradycję: osobistego autorytetu opartego na ciepłej, osobistej, nieomal intymnej więzi ze światem. Kiedy się oglądało te setki tysięcy pielgrzymów w Rzymie, można było na wszelkie sposoby przypominać sobie o kryzysie, o kłopotach Kościoła Katolickiego. Ale też można było powtarzać pytanie: kto inny ma w sobie tyle żywotności? Kto równie skutecznie łączy ludzi na świecie? Wskażcie mi taką instytucję, z wszystkimi jej wadami i słabościami.

Piotr Zaremba



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.