Karnowski: Helowa wrzutka

opublikowano: 20 kwietnia 2014
Karnowski: Helowa wrzutka lupa lupa
Niszczenie wraku kilkadziesiąt godzin po tragedii. Film ujawniony przez red. Anitę Gargas. Fot. wPolityce.pl

Przypadek mecenasa Rogalskiego dobrze pokazuje metody dezinformacji używane w operacji smoleńskiej

Mecenas Rafał Rogalski to nowy świadek zwolenników smoleńskiego kłamstwa, zmontowanego w Moskwie, powielonego w Warszawie. Cóż, jaki rząd, jakie media, jakie śledztwo, taki świadek. Nie ma większego znaczenia czy w rosyjsko-millerowskiej orkiestrze pracuje jedna tuba mniej czy więcej, czy została przekonana, pozyskana zastraszeniem, przekupstwem czy innymi metodami.

Ale przypadek ten, który możemy potraktować trochę laboratoryjnie, sporo nam mówi o metodach manipulacji opinii publiczną stosowanych w tej sprawie.

A było to tak: wiosną 2011 roku, gdy wyraźnie wyłaziła już na jaw kompromitacja oficjalnego śledztwa, gdy stawało się jasne, że w całości zostało one oddane rosyjskim technologom od manipulacji, autorzy kłamstwa na na gwałt potrzebowali odwrócenia uwagi opinii publicznej.

Wtedy, jak z marzeń generał Anodiny, objawił się mecenas Rogalski, który rzekł: "Skoro prokuratura zlecała badania chemiczno-radioaktywne a sami Rosjanie wykonywali badania toksykologiczno-chemiczne, to powinno się też sprawdzić obecność helu" – wyjaśnił Rogalski.

Adwokat bierze pod uwagę, że Rosjanie rozpylili pierwiastek chemiczny, by spotęgować mgłę. Poza tym hel mógłby spowodować szybkie opadanie samolotu.

Rzecznik PiS Adam Hofman natychmiast komentował: "Rozmawiałem o tej teorii z Jarosławem Kaczyńskim. Dowiedział się o tej sprawie ode mnie i był tą teorią zdziwiony. Jest oczywiste, że trzeba mieć na poparcie każdej teorii poparcie w faktach, jeżeli w tej sprawie nie ma poparcia w faktach, to nie należy jej głosić. Mecenas Rogalski działa na własną rękę i jest autonomicznym bytem".

No, ale tego odcięcia się nikt nie usłyszał. Nośna „teoria” genialnie posłużyła jako narzędzie mające kompromitować zabiegi o uczciwe śledztwo.

"Smoleńska katastrofa polskiej nauki. Sztuczna mgła, hel i trotyl mieszają w głowach" — to tytuł jednego z wielu artykułów w „Gazecie Wyborczej” wykorzystujących ten mechanizm.

Zresztą, sami Państwo wiedzą jak ta helowa wrzutka pracowała i pracuje, nie tylko w Polsce. Największe skandale wokół śledztwa, najważniejsze fakty mieszane były z owym podrzuconym przez dzielnego mecenasa helem, zgodnie zresztą ze starą sowiecką zasadą budowania kłamstwa, opisaną doskonale w „Montażu” Władimira Wołkowa.

A mecenas Rogalski? Już się chłopak prawdy naszukał, już jest tam gdzie trzeba, porzucił przebieranki. Już oficjalnie trwa na posterunku z którego - śmiem podejrzewać - wysłano go z helową misją. Order z Moskwy, jeden z wielu wysyłanych w ramach operacji smoleńskiej, pewnie już w drodze.

Michał Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła