Karnowski: Kopacz jako premier to eksperyment

opublikowano: 30 września 2014
Karnowski: Kopacz jako premier to eksperyment lupa lupa

Co myśli Pan o wprowadzeniu przepisów ułatwiających dostęp do broni palnej? Czy w obecnej sytuacji politycznej, "uzbrojenie społeczeństwa" nie było by skutecznym narzędziem odstraszania potencjalnych agresorów?

Jestem za szybkim i szerokim rozwojem Gwardii Narodowej. Uważam także, że powrót do jakiejś formy poboru powszechnego, nie byłby złym rozwiązaniem. Nie dawałbym jednak broni palnej wszystkim chętnym. Przykład Stanów Zjednoczonych pokazuje, że może to przynieść opłakane skutki.

Czy Pana zdaniem, większość "zaangażowanych" Polaków ma swoją teczkę? Czy jest to możliwe, jak sugerują niektórzy pesymiści, a może raczej realiści... No właśnie?

Nie sądzę, żeby większość miała swoją teczkę. W końcówce lat 80 było ok. 100 tysięcy tajnych współpracowników SB. Większość już zapewne wycofała się z życia publicznego. Dziś obok źródeł komunistycznych, patologię napędza np. również marzenie o karierze w Brukseli. Wielu ludzi traktuje karierę w Polsce, tylko jako szczebel to "prawdziwej" kariery w strukturach unijnych. Sprawa jest więc bardziej złożona.

Dopuszcza Pan w ogóle myśl, że to jednak Cenckiewicz z Woyciechowskim mają rację? Zapoznał się Pan w ogóle z dokumentami, które przedstawiają, czy z góry bierze Pan stronę profesora, licząc na "zgarnięcie" czytelników "Do Rzeczy" niezadowolonych z publikacji materiałów dot. TW "Tamizy" ?

Cenckiewicz i Woyciechowski użyli lustracji instrumentalnie. Przyznał to Rafał Ziemkiewicz. Tu naprawdę nie chodzi o przeszłość Profesora, ale powtarzam, o Powstanie. Takich metod nie mogę akceptować. Zwracam też uwagę, że prof. Kieżun nigdy nie ukrywał swoich związków z PRL. Zapewne popełnił błędy, zapewne miał złudzenia, że prowadzi jakąś grę, w której jest partnerem, ale na takie napiętnowanie nie zasłużył. Choćby dlatego, że w ostatnich latach stawiał się III RP, a przecież mógłby robić za obwoźną małpę. głoszącą jak tylu innych, szczęśliwy kres naszych dziejów.

Panie Jacku, jak szukać optymizmu w tym wszystkim, co się wokół nas dzieje?

Przede wszystkim w Chrześcijaństwie. Zawsze jest nadzieja. A na płaszczyźnie bardziej bieżącej. Myślę, że sprawa jest dość prosta. Jeśli Polska ma przetrwać, to musi się przebudzić. A gdy już zupełnie nie widać nadziei, to trzeb po prostu robić swoje. Mówiąc wprost, musimy być twardzi, bo też w porównaniu z naszymi przodkami, nie płacimy zbyt wysokiej ceny.

Co Pan sądzi o głośnej ostatnio informacji o "rozbrojonych" Niemcach?

To wygląda na jakiś sygnał po adresem Moskwy. To przecież powiedzenie - macie otwartą drogę na zachód, my wam na drodze nie staniemy. To tym bardziej potwierdza, że musimy być gotowi do samodzielnej obrony Polski.

Panie Karnowski, robicie świetną robotę! Czy zmiana w TV Republika to dobry kierunek? Czy to wszystko nie zacznie się rozwalać? Można odnieść wrażenie że tworzą się jakieś wewnętrzne podziały.

Na pewno odejście Bronisława Wildsteina wywołało konfuzję i trudno się dziwić. Nie wiadomo też jaka jest sytuacja finansowa TV Republika. Z pewnością warto, by ta telewizja się rozwijała, bo jest bardzo potrzebna.

Jak Pan ocenia najnowszą książkę Zychowicza? I czy wierzy Pan w oskarżenia pod adresem prof. Kieżuna?

"Zychowszczyzna" to taka sama ucieczka od polskości i jej doświadczeń, jak piosenki w stylu "Nie oddam ci Polsko ani kropli krwi", to to samo zjawisko. Zjawisko bardzo groźne, bo niszczące to co nas łączy. Mam wrażenie, że ci ludzie dla grepsu i hucpy wypowiedzą każde zdanie. I zrobią wszystko, o czym przekonał się prof. Kieżun. Gdy mówił o patologiach transformacji, nie przeszkadzał kolegom z "Do Rzeczy". Użyczyli mu nawet okładki. Gdy stanął w obronie dowódców Powstania, ostrzelano go z broni ostrej. Przy okazji skutecznie uderzono w lustrację. Zamieniając ją w narzędzie prymitywnej zemsty na 93-letni bohaterze.

Wszystko ok. Tylko po co zdjęcie tego pajaca na okładce?

To Hitler napadł na Polskę. To on wymordował 6 milionów naszych współobywateli. Warto przypominać jego zbrodnie, także w kontekście twierdzeń, że właściwie to był przyjacielem Polaków, tylko go trochę zdenerwowaliśmy w '39 roku.

Dlaczego R. Sikorski spadł w hierarchii, bo tak można przyjąć jego odejście z MSZ, skoro powiedział prawdę o sojuszu z USA?

Było kilka przyczyn. Po pierwsze pani premier Kopacz chciała mieć wokół siebie ministrów, którzy nie będą zbyt błyszczeli. O ile Sikorski Tuskowi nie zagrażał, to nowej Pani premier mógłby zagrażać. Po drugie Ewa Kopacz chce polityki zagranicznej jeszcze bardziej biernej, niż to było za czasów Tuska. Po trzecie, Sikorskiego osłabiła "afera taśmowa". Z rządu odeszła większość jej bohaterów.

Kiedy powstanie „wSieci TV”? Jest bardzo potrzebna.

Dziękuję za zachętę. Narazie skupiamy się na wzmacnianiu tygodnika "wSieci" i portalu wPolityce.pl. Planów telewizyjnych nie ma, ale oczywiście lubimy wyzwania. Więc, kto wie?

Czy publicyści z "Do Rzeczy" podzielą się wg linii podziału obrony prof. Kieżuna?

Myślę, że już się podzielili. Ten konflikt jest widoczny. Proszę zwrócić uwagę np. na wypowiedzi Piotra Gursztyna. A czy zakończy się to jakimś formalnym pęknięciem, tego oczywiście nie wiem. Współczuję takim ludziom jak Piotr Semka czy Piotr Gursztyn, że muszą firmować agresję przeciwko polskiej tożsamości i pamięci.

Czy zna Pan Rafała Ziemkiewicza i czy Pan go lubi?

Oczywiście, że znam. Ostatnio mniej się widujemy, ale z dawniejszych czasów pamiętam bardzo sympatyczne spotkania i także biesiady. Przyznam, że nie rozpoznaję tamtego człowieka w jego niektórych, obecnych wypowiedziach. To jakby dwie różne osoby.

W sporze o Ukrainę - Wildstein czy Łysiak?

Wildstein. Łysiak w tym kontekście to pełna egzotyka.

Ogólne pytanie, ale jakie jest Pana zdanie w głośnej ostatnio sprawie prof. Kieżuna?

Przede wszystkim budzi niesmak wykorzystanie lustracji do zemsty na człowieku, który bronił dobrego imienia Powstańców Warszawskich. Muszę przyznać, że brutalność z jaką potraktowano Pana profesora wstrząsnęła mną. Zarzuty mu stawiane są poważne, ale w tej konkretnej sytuacji, raczej mu współczuję.

Co dalej z portalem wPolityce.pl? Lata mijają a to ciągle wersja testowa. Jakie zmiany Państwo planujecie? Czy będzie to jakiś mały lifting, czy poważny krok do przodu?

Zmiany są stale wprowadzane. Portal zmienia się z miesiąca na miesiąc. I chyba zawsze będzie się zmieniał, bo w mediach, kto nie idzie na przód, ten się cofa. Napis wersja testowa rzeczywiście może być mylący. Zapytam naszych informatyków, dlaczego wciąż wisi.

Komu panu jest bliższy i dlaczego - Piłsudski czy Dmowski?

Cenię obu. Oczywiście Piłsudskiego jest więcej w naszej współczesnej kulturze, bardziej też pasuje do współczesnych czasów. Ale polscy patrioci mogą też wiele nauczyć się od Dmowskiego. Nie sądzę, że dziś trzeba wybierać jednego i przekreślać drugiego. Dmowski wskazuje nam jak np. dbać o ziemie zachodnie.

Czy zgodzi się Pan ze mną, że to z czym mamy do czynienia w Polsce po 25 latach tzw. 'przemian' tzn. przeogromnym kryzysem w wielu dziedzinach życia społeczno-gospodarczego jest w głównej mierze wynikiem braku dekomunizacji? Osobiście uważam, że ustawa dekomunizacyjna musi być pierwszą ustawą jaka powinna być uchwalona przez nowy Parlament.

Taka ustawa była z pewnością bardzo, bardzo potrzebna w 1989 roku. Nawet jeszcze w latach 90, ten proces miał sens. Czy dziś jednak da się przeprowadzić dekomunizację? Czy ona wiele by zmieniła? Nie mam pewności. Proszę zwrócić uwagę, że środowiska komunistyczne zdążyły się już zmutować. Mają swoich następców i wychowanków. Dziś powinniśmy iść drogą głębokiej przebudowy państwa. Trochę w stylu orbanowskim, pamiętając oczywiście, że kopiowanie konkretnych polityk, nie ma sensu.

Czy uważa Pan jak większość środowiska PiS, że JKM, W.Łysiak i Ksiądz Isakowicz- Zalewski to rosyjscy agenci?

Nie znam nikogo w PiS, kto uważałby np. księdza Isakowicza-Zaleskiego za rosyjskiego agenta. Mogę się z nim nie zgadzać w sprawie Ukrainy, ale bardzo szanuję go jako, z pewnością odważnego i uczciwego człowieka. Również Waldemar Łysiak ma wiele zalet jako pisarz. Problemem jest eksponowanie jego egzotycznych poglądów na okładkach rzekomo poważnego pisma. A co do JKM, to rosyjski trop jest bardzo ciekawą sugestią.

Jak Pan prognozuje wyniki wyborów samorządowych?

Myślę, że wygra PiS ale niewielką przewagą. Tradycyjnie swoje dostanie PSL. Te wybory mogą pogrzebać ostatecznie Palikota i osłabić Korwina-Mikke.

Czy „afera taśmowa” to robota naszych zachodnich sojuszników? Sposób na szantażowanie całej Polskiej elity w sprawie Ukrainy i Rosji?

Myślę, że w aferze taśmowej splotło się wiele wątków. Jakiś potężny konflikt biznesowy z nitkami sięgającymi na wschód. Sąsiadów zachodnich nie podejrzewam, bo w rezultacie tej afery mamy zwiększenie wpływów rosyjskich, np. wyraźne oddanie pola na Ukrainie. Berlin na tej sprawie stracił, musiano wycofać Tuska. Jego ewakuacja do Brukseli to moim zdaniem ucieczka przed aferą taśmową. Zwłaszcza przed nagraniami, których nie znamy, które istnieją i które ktoś ma.

Jak Pan ocenia wybór osoby Pani Ewy Kopacz na premiera? Czy uważa Pan, że zrobi dla nas coś pożytecznego, czy skupi się tylko na swojej partii – PO?

Obawiam się, że o dorobek pożyteczny dla ogółu może być trudno. Przede wszystkim mam poczucie degradacji urzędu premiera. Ewa Kopacz sprawia wrażenie osoby bez życiorysu, bez poglądów, bez charyzmy. W tym sensie, to wielki eksperyment. Zastanawiam się czy Donald Tusk celowo nie wskazał tak słabego następcy. Może chce błyszczeć na jej tle?

"Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". Czy ma Pan wrażenie, iż prawie codziennie Pan i Pana koledzy naruszacie to przykazanie? Przecież Wasza robota, to nieustanne pasmo insynuacji i szczucia ludzi.

Mam wrażenie, że nawet gdybyśmy milczeli oskarżyłby nas Pan o agresję.

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła