Czytasz i klikasz - bądź blisko Polski gdziekolwiek jesteś!

Kołodziejski: Krótka historia polexitu

opublikowano: 21 lutego 2020
Kołodziejski: Krótka historia polexitu

"Prezydent Andrzej Duda, komentując wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na temat rzekomego wyjścia Polski z Unii Europejskiej, stwierdził, że o polexicie może mówić jedynie ktoś, kto tego pragnie. Oczywiście opozycja tego nie pragnie, ale z pewnością nie zmartwiłby jej wzrost nastrojów eurosceptycznych" - pisze w najnowszym numerze tygodnika „Sieci” Konrad Kołodziejski.

Publicysta „Sieci” w tekście „Krótka historia polexitu” podkreśla, że nikt w obozie władzy nie myśli o wyprowadzeniu Polski z Unii Europejskiej.

Hasło polexitu przypomina fale, które kolejno pojawiają się na horyzoncie, uderzają, rozbijają się i znikają, aby za chwilę znów się pojawić. Obecna fala jest potężniejsza niż poprzednie, dodatkowej energii dodają jej bowiem zbliżające się wybory prezydenckie. Nietrudno zauważyć, że opozycja uczepiła się polexitu, bo widzi w nim bodaj jedyną nadzieję na zwycięstwo

—zauważa Kołodziejski, dodając że żadne inne hasła głoszone przez opozycję nie zyskały takiej popularności jak to.

Z hasłem polexitu – jak na to liczy opozycja – może być inaczej. Badania opinii publicznej wskazują bowiem, że poparcie dla członkostwa w Unii Europejskiej jest w Polsce powszechne i w tym poparciu nie przeszkadzają Polakom nawet ich różne preferencje partyjne

—podkreśla.

Jeżeli więc uda się przekonać większą część społeczeństwa popierającą członkostwo Polski w Unii do tego, że dalsze rządy PiS doprowadzą do polexitu, to wówczas – jak kalkuluje opozycja – wielu z nich nie odda głosu na prezydenta Dudę. Tyle że polexit to bajka o żelaznym wilku, hasło wymyślone przez opozycję, aby straszyć nim wyborców. Nikt nigdy w obozie rządzącym nie rozważał wyjścia z Unii Europejskiej. Do konfliktu, który wybuchł pomiędzy Warszawą a Brukselą, zapewne musiało dojść, był to bowiem nieunikniony koszt bardziej podmiotowej polityki wobec naszych partnerów z Unii. Jednak jego temperaturę podgrzali politycy opozycji, którzy dzięki długotrwałemu i – jak się okazało – skutecznemu lobbingowi zdołali wciągnąć Unię w wewnętrzny spór polityczny w Polsce oraz skłonić ją do interwencji po swojej stronie. Dzięki temu opozycja może się dziś przedstawiać jako siła mająca za sobą wsparcie Unii, co oznacza, że działania skierowane przeciw niej są – w rozpowszechnianej przez antypis narracji – działaniami de facto antyunijnymi i wypychającymi Polskę z europejskiej wspólnoty

—pisze publicysta „Sieci”.

Jeśli komuś zależy na zawieszeniu Polski wprawach członka UE, to chyba wyłącznie opozycji, która traktuje to jako rodzaj bomby atomowej zrzuconej na PiS

—zauważa Kołodziejski.

 

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 17 lutego br., także w formie e-wydania.

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciół i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła