Kolorz: Mord gospodarczy Śląska

opublikowano: 24 września 2014
Kolorz: Mord gospodarczy Śląska lupa lupa
PAP/Tomasz Waszczuk

„Śląsk umiera, a my pakujemy kasę Polaków w ruską oligarchię i zaplecze Putina”.



Stefczyk.info: Polscy górnicy strajkują dziś na Północy kraju, w Braniewie. Wojewoda, z którym się Państwo spotkali, wspomniał, że to pierwszy górnicy protest w tamtym regionie. Co Państwa tam „zagnało”?


Dominik Kolorz: Jesteśmy w Braniewie, ponieważ tu jest jeden z największych portów przeładunkowych rosyjskiego węgla. Polska niestety importuje olbrzymie ilości tego węgla. W 2013 roku to było aż 11 mln ton! W tym roku spodziewamy się, że będzie jeszcze więcej. Tymczasem polskie kopalnie działające na Śląsku marnie zipią, są w bardzo trudnej sytuacji. Akcentujemy dziś bardzo mocno, że ostatnie pięć miesięcy rozmów z rządem, mimo różnorakich deklaracji dotyczących możliwości wstrzymania tak dużych ilości rosyjskiego węgla, zmian nie przyniosło. Nadal do Polski trafia rosyjski węgiel, który jest gorszej jakości, który w niektórych segmentach nie jest w ogóle konkurencyjny wobec polskiego surowca, również cenowo.


Rząd nie słucha argumentów?

 

Do dziś nie doczekaliśmy się żadnych rozwiązań. Wskazujemy, że Śląsk umiera, a my pakujemy kasę Polaków w ruską oligarchię i zaplecze Putina. To jest jakieś nieporozumienie gospodarcze. A mówiąc wprost - mord gospodarczy Śląska, za cenę wspierania rosyjskiej gospodarki. Nikt na świecie by tak nie postępował.


Polskie kopalnie są w kryzysie, a Polska skupuje rosyjski węgiel – to sytuacja szokująca. Z czego może to wynikać?

 

W ciągu ostatnich 7-8 lat widać szereg zaniedbań i błędów w całym sektorze. Póki wydobycie węgla było dochodowe dla właścicieli, wszyscy się cieszyli. Jednak w tym właśnie czasie widać było wiele zaniechań inwestycyjnych. Z drugiej strony handel węglem w Polsce jest zupełnie nieuporządkowany. Występuje w nim duża ilość pośredników, mamy wiele niekontrolowanych składów. To sprawia, że choć węgiel w kopalni można kupić w cenie porównywalnej do tego rosyjskiego, to dla końcowego odbiorcy w Polsce jest on droższy. Na północy kraju te różnice mogą być już istotne. Obiecano nam uregulowanie sprawy koncesji na handel węglem, a także systemu franczyzowego. Wtedy producent miałby wpływ na końcową cenę. Wtedy bylibyśmy w stanie więcej węgla ulokować na polskim rynku. Kolejnym zaniechaniem jest decyzja, by produkować coraz mniej surowca.


Czytaj oryginalny artykuł na Stefczyk.info


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła