Komu służy szef KNF?

opublikowano: 1 kwietnia 2016
Komu służy szef KNF? lupa lupa

Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) Andrzej Jakubiak wychodzi z założenia, że Polakom można wcisnąć każdy kit finansowy.

Nawet taki, że realna pomoc frankowiczom, proponowana przez prezydenta, wywróci do góry nogami nasz system bankowy. Sęk w tym, że to nie ustawa, lecz zaniechania Jakubiaka do tego doprowadzą – pisze na łamach tygodnika „wSieci” Wojciech Surmacz, redaktor naczelny „Gazety Bankowej”.

Wojciech Surmacz podejmuje temat Komisji Nadzoru Finansowego oraz jej szefa, Andrzeja Jakubiaka, o którym ostatnio zrobiło się głośno w związku z opinią, jaką wydał KNF w sprawie prezydenckiego projektu tzw. ustawy frankowej. Autor tekstu podsumowuje dokument podpisany przez Jakubiaka słowami przewodniczącego senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych, Grzegorza Biereckiego: – Nieznana jest metodologia wyliczenia, szokuje prymitywizm. Pan przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak podawał w przeszłości zupełnie inne liczby w tej sprawie. Chciałbym się dowiedzieć, skąd je bierze. Jak można poważnie twierdzić, że jeśli w polskich gospodarstwach domowych pozostanie 67 mld zł, to wskutek tego czeka nas gospodarcza katastrofa? […] Szef KNF powinien po czymś takim natychmiast podać się do dymisji.

W artykule poznajemy również inne wątpliwej jakości działania szefa KNF. Wystarczy wspomnieć przemilczany przez media mainstreamowe przypadek spółdzielczego MR Banku, z którego zniknęło 51 mln zł, a potem zniknął sam bank. […] Albo SKOK Wołomin, który działał pod kuratelą sojuszu oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych i wysokich rangą urzędników z nadania Platformy Obywatelskiej. KNF nie reagowała na alarmujące informacje z Krajowej SKOK o nadużyciach w Wołominie. Jakubiak zareagował, gdy już było za późno na ratowanie czegokolwiek w SKOK Wołomin, ale był za to idealny czas do wywołania politycznej histerii na potrzeby kampanii wyborczej. […] Podobnie zresztą było w przypadku „kontrolowanego” przez KNF upadku wołomińskiego SK Banku. Z analizy urzędowej dokumentacji działań podjętych wobec niego wynika, że Komisja widziała nieprawidłowości i gdyby odpowiednio wcześniej przeprowadziła postępowanie upadłościowe (a była taka możliwość), to BFG nie musiałby wypłacać kolejnych 2 mld zł poszkodowanym klientom banku.

Autor artykułu zastanawia się nad konsekwencjami, jakie powinien ponieść szef KNF w związku z taką ilością podejrzanych działań. A odpowiedzialność? Jakubiak pewnie liczy, że skończy się jak zawsze w polskim nadzorze finansowym, czyli nie ma winnych, wszyscy święci. Chyba się jeszcze bowiem nie zdarzyło, żeby jakiś urzędnik z KNF został ukarany.

 

Więcej o kontrowersjach związanych z KNF i jej szefem, Andrzejem Jakubiakiem we „wSieci”, w sprzedaży od 29 marca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła