Korsun chilli Korsun

opublikowano: 19 listopada 2013
Korsun chilli Korsun lupa lupa

Julia Pitera: zawód – polityk, prawdziwe powołanie – kabaret. To, że posłanka marnuje się w polityce i powinna się zająć rozśmieszaniem tłumów, wiedzą chyba już wszyscy, nawet koledzy z partii. Gdy humor nie dopisuje, wystarczy sięgnąć po głośny (czytaj: śmieszny) raport Pitery ws. korupcji.

Najpierw jednak trzeba go znaleźć w śmietniku, gdzie wylądował po pięciu latach „wytężonej” pracy, która kosztowała podatnika ponad 1,5 mln zł!
Trochę dużo sobie policzyła Pitera za jeden zabawny skecz o promocji na dorsza. „Wycofaliśmy się z tego pośpiechu” – puentuje porażkę jak rasowy kabareciarz Pitera. „Wycofaliśmy się z polityki” byłoby lepszym „punchlinem”.
By nie próżnować, zaraz po dymisji z funkcji wędkarza bez teki, „nie za mądra […] kompletnie dekoracyjna postać”, jak ją określa były kolega z partii Janusz Palikot, wzięła się do wymyślania kolejnych gagów. Po żarcie, w którym problemy Tuska z synem à propos samolotów Marcina P. porównała do ekscesów księcia Harry’ego, oraz mniej udanym skeczu o „fatalnych nawykach” śniadaniowych niedożywionych dzieci, bawi dalej. Ostatnio wyznała, iż poczuła się „zagrożona”, gdy na jakimś przedstawieniu
podczas piosenki „Żeby Polska była Polską” jeden z posłów PiS wstał. Rzeczywiście straszne, ale raczej przemyślenia Pitery. Jako polonistka niech przemyśli to: „Kończ waćpanna, wstydu oszczędź”.

Autor tekstu: Paweł Korsun
Autor ilutracji: Michał Korsun



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła