E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Krasnodębski: Nawet władza jest już sobą zmęczona

opublikowano: 3 września 2015
Krasnodębski: Nawet władza jest już sobą zmęczona lupa lupa

- To afera taśmowa wymusiła odejście Tuska. Zastąpiła go fatalna premier, emocjonalnie bezradna, demonstrująca na każdym kroku swoją niekompetencję -  w nowym wydaniu tygodnika „wSieci”, Jacek i Michał Karnowscy rozmawiają z prof. Zdzisławem Krasnodębskim, europosłem Prawa i Sprawiedliwości.

Do czego posunie się władza w obronie swojego stanu posiadania? Czy pańskim zdaniem przekroczy nieprzekraczalne granice? – pytają już na wstępie bracia Karnowscy swego rozmówcę. - Rzeczywiście „po naszej stronie” od miesięcy dawało się wyczuć swoisty pesymizm, wręcz fatalizm. Zwłaszcza po wyborach samorządowych, gdy rządzący przyklepali sfałszowane wyniki. I ja uważałem podobnie, sądziłem, że ta władza nie odejdzie normalnie, że musi się zdarzyć coś szczególnego. Że mamy system de facto monopartyjny podparty doktryną głoszącą, że PiS władzy przejąć nie może. Że nadziei szukać należy raczej w przykładzie ukraińskim, który pokazał, że nawet w najczarniejszym momencie wola ludzi dążących do zmiany ma znaczenie – odpowiada prof. Krasnodębski.

Europoseł odniósł się również do postępującego odsuwania PO od władzy.  - Od dawna miałem przeczucie, że przy takiej dominacji władzy i takim zepchnięciu na margines opozycji zmiana, jeżeli nastąpi, będzie miała radykalny charakter. I to się zdarzyło. Nie w jednej chwili, bo tendencję było widać od dłuższego czasu. Wybory do Parlamentu Europejskiego w zasadzie zostały wygrane przez PiS. Wojna na wschodzie trochę ten proces przytłumiła, ale nie na długo. Wybory samorządowe też wygrało PiS, mimo fałszerstw. Do tego doszła afera podsłuchowa, która zadziałała z pewnym opóźnieniem. Krasnodębski, kontynuując wątek afery podsłuchowej, podkreśla - Ta afera wymusiła odejście Tuska, który z jednej strony był obciążeniem obozu władzy, ale miał też niewątpliwie talent komunikacyjny. Zastąpiła go fatalna premier, emocjonalnie bezradna, demonstrująca na każdym kroku swoją niekompetencję. Na to nałożyło się coś jeszcze ważniejszego: poczucie ludzi władzy, że ten układ się wyczerpał. To zresztą rozumieją również środowiska stanowiące zaplecze PO. Oneczują, że ta partia już niczego im nie zapewni,że nie da żadnych nowych impulsów krajowi, że nawet im nie zagwarantuje ochrony.

Pytany, czy Platforma stała się partią z przeszłości, odpowiada: - Tak. Oglądałem niedawno — podczas organizowanego przeze mnie w Bremie przeglądu polskich filmów — dokument nakręcony podczas Mistrzostw Europy w piłce nożnej. To było ledwie trzy lata temu, w 2012 r., ale to był mentalnie zupełnie inny świat. Świat, którego dziś już nie ma. A z perspektywy czasu widać, jak śmieszne, prowincjonalne i pełne kompleksów było zachowanie rządzących – ocenia europoseł.

Cały wywiad z prof. Zdzisławem Krasnodębskim w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 31 sierpnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła