E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Kto stoi za Kowin-Mikkem?

opublikowano: 25 lipca 2014
Kto stoi za Kowin-Mikkem? lupa lupa
fot. wPolityce/TVN24

W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” polecamy bardzo ciekawą analizę Piotra Zaremby, który sprawdził, co kryje się za kulisami polityki prowadzonej przez Janusza Korwin-Mikkego i Kongresu Nowej Prawicy.

Na razie i Korwin-Mikke, i jego koledzy ciągle bawią się w politykę. mogą być koalicjantem w dziele naprawiania polski i mogą to dzieło całkowicie wywrócić

— pisze Zaremba.

Jak wygląda polityka prowadzona przez KNP? Momentami zaskakująco amatorsko, aczasem - jak w kampanii do PE - mocno profesjonalnie. Korwin-Mikkemu brakuje też lojalnych współpracowników.

Panowie potrafią obradować, jak przystało na menedżerów z klasy średniej, przy użyciu Skype’a, ale niekoniecznie mają doświadczenia z planowa- niem politycznej strategii. A zarazem pewnie nie poprzestaną na recytowaniu programu znanego z uchwał i z felietonów Korwina. Nie ma on przy sobie aż tak zaufanych ludzi jak Kaczyński, któremu zakon PC towarzyszy od początku lat 90. Taką funkcję peł- nią przy Korwinie tylko żona i syn

— czytamy w tygodniku.

Zaremba przekonuje, że prawdziwym testem dla KNP może być udział w obozie władzy. Pierwsze niesnaski w środowisku Korwin-Mikkego widać już, jeśli chodzi o kwestie gospodarcze.

Kiedy pojawi się duży klub poselski, pojawią się też, jak kiedyś w Samoobronie czy w Ruchu Palikota, typowi „ludzie znikąd” wlokący za sobą „ogony”, dziwne uwikłania. Czy wszystkie te grupy będą skłonne akceptować Korwinowe wyrzeczenie się władzy w imię ideologicznej czystości? A jeśli nie, w którą stronę pociągną dziarskiego 73-latka? Ich pragmatyzm może się okazać jeszcze groźniejszy niż jego fantazje. Część ma świadomość rodzących się dylematów. – Prezes mówi: sprywatyzujmy energetykę. Ale czy to oznacza: oddajmy ją Rosjanom? A może po prostu zostawmy tę kwestię koalicjantowi? – spekuluje członek kierownictwa KNP

— pisze Zaremba.

Całość analizy na łamach „wSieci”. Polecamy!

 

 

Artykuł Piotra Zaremby uzupełnia rozmowa, jaką z prezesem Kongresu Nowej Prawicy przeprowadził Marcin Fijołek. Na portalu wPolityce.pl publikujemy jej rozszerzoną wersję.

„wSieci”: Panie prezesie, Kongres Nowej Prawicy po wyborach do Parlamentu Europejskiego wyraźnie złapał wiatr w żagle. Niektóre z sondaży wskazują nawet na 11-12% poparcie dla KNP, co oznacza, że choć szanse na przejęcie władzy są znikome, to po wyborach możecie stać się języczkiem u wagi. Czy widzi pan swoją partię w koalicji z którąś z partii obecnych dziś w Sejmie?

Janusz Korwin-Mikke, prezes Kongresu Nowej Prawicy: Na razie nie bardzo jest o czym gdybać. Na pewno nie wejdziemy w żadne koalicje przedwyborcze. Bardzo cieszy nas koalicja panów Kaczyńskiego, Gowina i Ziobry, co znacznie zmniejszy poparcie dla tych bloków, zresztą z korzyścią dla nas, bo już mamy sygnały, że ludzie z tych ugrupowań przychodzą do nas. Najlepiej dla nas byłoby, gdyby połączyły się takżePO z SLD i Twoim Ruchem - wówczas moglibyśmy liczyć na 30 procent w wyborach.

Co do koalicji powyborczych – naszym celem jest zmiana ustroju tego państwa, a nie władza wykonawcza. Wszystkie partie obecne dziś w parlamencie uważamy za bandy złodziei, ich celem jest tylko obrabować podatnika – część pieniędzy dać Unii, część zagarnąć dla siebie. Te partie nie mają żadnych programów, zmiana jednej na drugą powoduje tylko tyle, że jeden z podatków maleje o jeden punkt, a drugi rośnie o dwa. To cała zmiana. Proszę zwrócić uwagę, że politycy przechodzą z partii do partii: Sikorski z PiS do Platformy, teraz z kolei Gowin z Platformy do PiS… Powtórzę – dla nas to nie ma znaczenia, bo to jedna banda złodziei.

Z tym, że realia są nieubłagane – aby zrealizować choć część postulatów Kongresu Nowej Prawicy będziecie musieli wejść w koalicję z jedną z „band złodziei”, jak pan je nazywa. Jakie warunki postawiKNP w rozmowach koalicyjnych?

Tak. Dla dobra Polski możemy rozważyć współpracę nawet z kanibalami. Nasz warunek będzie taki, wszystko jedno z kim będziemy rozmawiali, to my jako Kongres Nowej Prawicy nie bierzemy żadnych tek ministerialnych, niech sobie kradną dalej – bo po to zostaje się ministrem, aby kraść, nie mam co do tego żadnych złudzeń – natomiast w zamian za to chcemy zmiany ustrojowych.

Na czym miałyby one polegać? Wymieni Pan 2-3 konkretne ustawy, które postawią państwo jako kluczowe w takich negocjacjach?

Najważniejsza jest ustawa konstytucyjna, która stworzyłaby w Polsce rząd, władzę wykonawczą, bo nie mamy takiej w Polsce. W tej chwili nie mamy rządu, ale Radę Ministrów, de facto trzecią izbę parlamentu, która obraduje nad ustawami, projektuje je… Ale to władza ustawodawcza. Chcemy, byśmy w Polsce mieli rząd: premiera i kilku ministrów, którzy w ogóle nie muszą się zbierać, ale po prostu wykonywać ustawy. Natomiast funkcję, którą pełni obecnie Rada Ministrów objęłaby Rada Stanu, która zajęłaby się tworzeniem ustaw. To bardzo ważne, by oddzielić władzę ustawodawczą od wykonawczej.

Z tym, że ewentualną zmianę konstytucji może zablokować prezydent.

Nie wiem, czy akurat tę by zablokował, bo to ustawa ponadpartyjna.

Zostawmy konstytucję. Co z kwestiami gospodarczymi?

Trzeba po prostu zlikwidować socjalizm: państwową medycynę, szkolnictwo – to absolutnie konieczne. To jak ze stołówkami; proszę sobie przypomnieć, jak one wyglądały przed 1989 rokiem. Dokładnie tak samo wygląda dziś w Polsce szkolnictwo i lecznictwo. Trzeba przywrócić normalność i zlikwidować podatki dochodowe. Przypominam, że Unia Europejska narzuca nam minimalny VAT i akcyzę, natomiast podatki dochodowe są w gestii poszczególnych krajów. Mamy prawo je zlikwidować i to zrobimy. Oczywiście będzie towarzyszył temu olbrzymi wrzask, ale cóż zrobić.

Jak rozumiem, to plan minimum?

Tak. Mamy trzydzieści innych spraw, które chcemy zrealizować i ustaw, które chcemy wprowadzić. Z niektórych z nich możemy jednak zrezygnować.

Pozostaje pytanie, ramię w ramię z kim KNP mógłby je realizować. Czy po sześciu latach rządów Platformy Obywatelskiej nie jest Panu bliżej do PiS?

Bo ja wiem… Zarówno JE Donald Tusk, jak i WCzc. Jarosław Kaczyński potrafiliby wytłumaczyć swoim wyborcom i ludziom z partii: „pozwolą nam rządzić, ale musimy zapłacić tę cenę”. Polska dzięki temu odetchnie. Jarosław Kaczyński tak naprawdę nie jest lewicowcem, to centrysta – jak zresztą wskazuje nazwa jego dawnej partii Porozumienie Centrum – więc myślę, że da się przekonać. Z kolei Donald Tusk był kiedyś liberałem, więc może też zrozumie, o co chodzi. Choć w jego przypadku nie jestem pewien, bo po długim przebywaniu wśród złodziei, sam się zamienił w socjaldemokratę.

Słowem – dystans do obu tych ugrupowań jest dla Pana równy?

Nie chcę mówić o moralności, chodzi tylko o to, kto zrealizuje nasze postulaty. O szczegółach będziemy mówić już po wyborach.

Niektórzy politycy Prawa i Sprawiedliwości czy bliskiej dziś PiS Polsce Razem podkreślają, że o ile gospodarcze postulaty KNP są do przełknięcia, to podejście do polityki zagranicznej, a zwłaszcza Rosji, jest nie do zaakceptowania. Czy widzi Pan w Rosji Putina jakiekolwiek zagrożenie dla Polski?

Każdy duży kraj jest zagrożeniem dla Polski. Natomiast jestem przeciwko bezsensownemu obrażaniu kogokolwiek – a także przeciwko stosowanej przez śp.Lecha Kaczyńskiego polityce „dwóch wrogów”, która tak pięknie sprawdziła się we wrześniu 1939…

A jak odbiera Pan gospodarcze apetyty Rosjan? Opinię publiczną zelektryzowała w ostatnim czasie sprawa Azotów i prób wrogiego przejęcia ze strony Wiaczesława Kantora. Czy sektor energetyczny traktuje Pan jako na tyle istotny dla państwa, że powinien pozostać pod kontrolą rządzących? Na przykład na wypadek rosyjskiego przejęcia, co mogłoby uderzyć w nasze interesy?

Polska musi mieć zapewnione bezpieczeństwo energetyczne – przede wszystkim dzięki elektrowniom atomowym, gazowi łupkowemu oraz węglowi (musimy zdecydowanie odrzucić „walkę z globalnym ociepleniem” - nawet, gdybyśmy mieli wystąpić z UE). Musimy tez mieć rurociągi na południe i na północ (Norwegia!). Na wszelki wypadek.

A przede wszystkim  ten sektor musi być całkowicie prywatny. Jakby nawet Rosjanie wykupili „wszystko” i zaczęli podnosić ceny, to natychmiast pojawiłaby się prywatna konkurencja. Pod warunkiem, że urzędnicy państwowi nie będą mieli prawa jej przeszkodzić. Bo to przecież urzędnicy państwowi, bo to „rządzący politycy” podlegają wpływowi Rosjan – nieprawdaż? No, i trzeba przede wszystkim pogonić jak wściekłe psy głównych rosyjskich agentów: „Zielonych”. Przecież to oni są przeciwko elektrowniom atomowym, łupkom, węglowi… Proszę zgadnąć, kto opłaca ich przywódców!

svit



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła

Szanowny Czytelniku

Chcielibyśmy poinformować Cię o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało po dniu 25 maja 2018 r., zgodnie z instrukcjami, o których mowa poniżej.

Od 25 maja 2018 r. zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane w skrócie również jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). RODO obowiązywać będzie w identycznym zakresie we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, i wprowadza wiele zmian w zasadach regulujących przetwarzanie danych osobowych, które będą miały wpływ na wiele dziedzin życia, w tym na korzystanie z usług internetowych. Przed przejściem do serwisu naszym celem jest zapoznanie Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz przepisami, które niebawem wejdą w życie, tak aby dać Ci szeroką wiedzę i bezpieczeństwo korzystania z naszych serwisów internetowych Prosimy Cię o zapoznanie się z podstawowymi informacjami.

Co to są dane osobowe?

Podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach, instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu udostępniania personalizowanych treści i reklam, bezpieczeństwa oraz analizowania ruchu na naszych stronach.

Kto będzie administratorem Twoich danych osobowych?

Administratorami Twoich danych osobowych będzie Fratria sp. z o.o., a także nasi Zaufani Partnerzy, tj. firmy i inne podmioty, z którymi współpracujemy przede wszystkim w zakresie marketingowym. Listę Zaufanych Partnerów możesz sprawdzić w każdym momencie pod niniejszym linkiem „Zaufani Partnerzy”.

Po co są nam potrzebne Twoje dane?

Aby dostosować reklamy do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi.

Twoje uprawnienia

Zgodnie z RODO przysługują Ci następujące uprawnienia wobec Twoich danych osobowych i ich przetwarzania przez nas i Zaufanych Partnerów. Jeśli udzieliłeś zgody na przetwarzanie danych, możesz ją w każdej chwili wycofać. Przysługuje Ci również prawo żądania dostępu do Twoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, prawo do przeniesienia danych, wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych oraz prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego – GIODO. Uprawnienia powyższe przysługują także w przypadku prawidłowego przetwarzania danych przez administratora.

Zgoda

Wyrażenie przez Ciebie zgody jest dobrowolne. W każdym momencie możesz również edytować swoje preferencje w zakresie udzielonej zgody, w tym nawet wycofać ją całkowicie, klikając w ustawienia zaawansowane lub wyrażając zgodę i przechodząc na naszą stronę polityki prywatności. Każde przetwarzanie Twoich danych musi być oparte na właściwej, zgodnej z obowiązującymi przepisami, podstawie prawnej. Podstawą prawną przetwarzania Twoich danych osobowych w celu świadczenia usług, w tym dopasowywania ich do Twoich zainteresowań, analizowania ich i udoskonalania oraz zapewniania ich bezpieczeństwa, jest niezbędność do wykonania umów o ich świadczenie (tymi umowami są zazwyczaj regulaminy lub podobne dokumenty dostępne w usługach, z których korzystasz na naszych stronach internetowych). Jeśli chcesz się zgodzić na przetwarzanie przez Fratrię sp. z o.o. i jej Zaufanych Partnerów Twoich danych osobowych zebranych w związku z korzystaniem przez Ciebie z naszych stron i aplikacji internetowych, w tym ich przetwarzanie w plikach cookies itp. instalowanych na Twoich urządzeniach i odczytywanych z tych plików danych, możesz w łatwy sposób wyrazić tę zgodę, klikając w przycisk „Zgadzam się i przechodzę do serwisu”. Jeśli nie chcesz wyrazić opisanej wyżej zgody lub ograniczyć jej zakres, prosimy o kliknięcie w „Ustawienia zaawansowane”. Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na „Polityce prywatności”.

×

Ustawienia zaawansowane

Aby dostosować reklamy i treści do Twoich potrzeb i zainteresowań, zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług oraz dokonywać pomiarów, które pozwalają nam ciągle udoskonalać oferowane przez nas usługi, podczas korzystania z naszych usług internetowych Twoje dane osobowe mogą być zapisywane w plikach cookies lub podobnych technologiach instalowanych przez nas lub naszych Zaufanych Partnerów na naszych stronach i urządzeniach do zbierania i przetwarzania danych osobowych.

Aktywna zgoda

Zgadzam się na przechowywanie w moim urządzeniu plików cookies, jak też na przetwarzanie w celach marketingowych, w tym profilowanie, moich danych osobowych pozostawianych w ramach korzystania oferowanych przez Wydawnictwo Fratria sp. z o.o. oraz zaufanych partnerów usług Wydawnictwa. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych w ramach korzystania z oferowanych przez Wydawnictwo Fratria zaufanych partnerów usług. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Dodatkowe informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych oraz przysługujących Ci uprawnień przeczytasz na Polityce prywatności.