Kulisy brudnej kampani

opublikowano: 22 lipca 2013

Mieszkańcy Elbląga pokazali, jak skuteczna może być demokracja obywatelska. Jaki przykład dała podczas tych wyborów Platforma – przykład, jak wykorzystać brudne zagrywki do walki politycznej. Redakcja tygodnika „Sieci”dotarła do materiałów potwierdzających, że nagrania rzucone w ostatniej fazie kampanii przeciwko kandydatowi PiS, zorganizowali ludzie Palikota, a ujawniła Platforma – być może za osobistą zgodą Donalda Tuska. 

Mało kto wie, że w czasie kampanii wyborczej o prezydenturę Elbląga Donald Tusk był w mieście trzy razy. Dwa razy przyjeżdżał z hałasem i na otwarte spotkania. Ale raz, w poniedziałek 1 lipca, w przerwie pomiędzy I i II turą, przyjechał po cichu. Głównym punktem narady było spotkanie ze sztabem PO.

Po spotkaniu kandydatka na prezydenta Elbląga z ramienia PO dawała swoim współpracownikom do zrozumienia, że tych wyborów na pewno nie przegrają. Dwa dni później polityczną Polskę zelektryzowała informacja, iż w Internecie pojawiły się taśmy, które mają skompromitować kandydata PiS Jerzego Wilka.

Nagrania mają jedną cechę wspólną. Świadkiem większości rozmów byli dwaj lokalni dziennikarze, mocno jednak zaangażowani w politykę. Pozostałych – działacze bądź byli działacze Ruchu Palikota. Porównując daty spotkań z uczestnikami rozmów, możemy zidentyfikować ich autora. Jest nim przedziwna postać, nawet jak na świat polityki lokalnej.

Do czego jest zdolna partia rządząca, aby zachować władzę? Jakie są wyniki dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez dziennikarzy „Sieci”? Jakie nazwiska kryją się za sprawą taśm z Elbląga? Odpowiedź na te pytania już w najnowszym numerze tygodnika „Sieci”. W sprzedaży od 22 lipca!



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła