Literaci do piór

opublikowano: 27 stycznia 2016
Literaci do piór lupa lupa
Fot. YouTube

Adam Zagajewski, jeden z najpopularniejszych polskich poetów, wylał swoje polityczne żale w formie wiersza na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej”. Kolejny artysta zapaskudził swój pomnik własną żółcią – pisze na łamach tygodnika „wSieci” Krzysztof Feusette.

Krzysztof Feusette w swoim artykule odnosi się do wiersza Adama Zagajewskiego opublikowanego na lamach „Gazety Wyborczej”. Piszę o swej fascynacji Zagajewskim i całą poetycką Nową Falą z końca lat 60. minionego wieku – pisze autor artykułu, – bo czuję autentyczny żal w związku z opublikowaniem przez niego politycznego manifestu w „GW”, obraźliwie dla wcześniejszej jego twórczości nazwanego wierszem. Podobnie było już z Andrzejem Wajdą, kiedy pędził ludzi ze zniczami z Krakowskiego Przedmieścia na sowieckie cmentarze. Z Jerzym Stuhrem, gdy okazał się autentycznym wodzirejem korowodu antypolskiej histerii. Ze Zbigniewem Hołdysem, muzykiem młodości, dziś wielkim bufonem. Z paroma aktorami. Ale że na sam skraj artystycznej przepaści stoczy się poeta, mało tego, Świetny Poeta?

W artykule autor przywołuje również postawę Wisławy Szymborskiej, która niegdyś opublikowała w „Gazecie Wyborczej” wiersz „Nienawiść”. Jednak zauważa również, że […] Szymborska pisząca o nienawiści wciąż była Szymborską zaplątaną w linki politycznego teatru marionetek, ale nadal poetką chcącą bliźniemu coś o sobie i o nim samym opowiedzieć.

W przypadku Zagajewskiego Krzysztof Feusette jest jednak bezlitosny: Zagajewski przestaje być poetą, a staje się hochsztaplerem przekonanym o własnym geniuszu poetyckim (ale i polityczno-doradczym) liczącym na to, że tak słabej jakości publicystyczne, za przeproszeniem, pojękiwania wciśnie skołowanemu ludowi lemingów jako poezję przez wielkie „P”. Staje się politykiem pokroju Janusza Palikota sugerującym rodakom, że nowa władza jest gotowa sięgnąć po najbardziej krwawe metody („Należałoby którejś nocy rozstrzelać kilku reżyserów / Filmowych, nie oszczędzając kobiet”). […] Jest wreszcie brutalnym manipulatorem podtrzymującym narrację o polskim antysemityzmie, kreślącym obraz nowego rządu jako spadkobiercy… komunistycznego reżimu i jego pamiętnej nagonki na polskich Żydów. „Większość dziennikarzy powinno się wysłać na Madagaskar” – to nawiązanie wyraźne. Ale i grafomania tak smutna, że trudna do wyjaśnienia.

Na koniec tekstu autor zastanawia się nad przyczyną wolty, jaką wykonał poeta: Ale przecież nie jest tak, że znakomity poeta nagle stracił błysk, wrażliwość i zmysł krytyczny, który w normalnych warunkach uniemożliwiłby mu chwalenie się czymś tak wybitnie nieudanym. Tu jest chyba pies pogrzebany – warunki nie są normalne. „Gazeta Wyborcza” poszła na wojnę z polskim rządem, a za mięso armatnie obiera sobie kolejne nieośmieszone jeszcze do końca autorytety. Wprawdzie Rafał Wojaczek pisał kiedyś gorzko, że „poetów należy używać”, i wielu już tak poległo przed Zagajewskim, ale tego ostatniego jakoś szczególnie mi szkoda. I naprawdę dobrze by było, gdyby mu dali wreszcie tego Nobla. Bo za chwilę może już nie być za co.

Do publikacji wiersza Adama Zagajewskiego „Kilka rad dla nowego rządu” odniósł się na łamach „wSieci” również Wojciech Wencel w felietonie „Wiersz wspólny”.

Na spotkaniu poza czasem stawili się niemal w komplecie: Mieczysław Jastrun, Karol Szpalski, Stanisław Ryszard Dobrowolski, Wisława Szymborska, Tadeusz Różewicz, Stanisław Jerzy Lec, Adam Ważyk. I razem z Zagajewskim, Antonim Pawlakiem oraz Maciejem Maleńczukiem napisali wspólny wiersz. Polakom ku przestrodze, sobie na wieczną pamiątkę – pisze autor i oddaaje w swoim felietonie klimat i propozycję treści tego wspólnego „dzieła” artystów.

Więcej o wierszu Zagajewskiego w nowym wydaniu „wSieci”, w sprzedaży od 25 stycznia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła