E-prenumerata

i

tylko 9,99 zł za miesiąc

Łosiewicz: Wielka ściema TVN

opublikowano: 2 grudnia 2014
Łosiewicz: Wielka ściema TVN lupa lupa
fot. materiały prasowe

W najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Dorota Łosiewicz pisze, jak naprawdę robi się reality show.

Autorka pod lupę bierze ostatnią produkcję TVN pt. „Kto poślubi mojego syna?”. - Większość kobiet, które wystąpiły w produkcji, to aktorki amatorki. Praca przed kamerą nie jest dla nich nowością, występowały już w programach typu scripted doc, czyli paradokumentach, np. „Ukryta prawda”.
W szukające męża panny wcieliły się także fotomodelki znane z teledysków i reklamówek – zauważa dziennikarka.

Jak się okazuje, wnikliwi widzowie i internauci od razu wykryli, że produkcja nie ma nic wspólnego
z reality show. - Mimo starań TVN, by widzowie uwierzyli, że w jej produkcji – konkurującej z reality show TVP „Rolnik szuka żony” – występują naturszczyki, zdarzyła się wpadka. Stacja w tym samym dniu wypuściła jeden z odcinków „Ukrytej prawdy”, w którym występowała dziewczyna walcząca o „miłość życia” w emitowanym kilka godzin później „Kto poślubi mojego syna?” – podaje autorka.

Jak wskazuje Dorota Łosiewicz nie tylko dobór aktorów, ale również rzeczywistość była naciągana.

- Na przykład domy, w których występowali uczestnicy, nie były ich własnością. Zresztą to nie nowość w produkcjach TVN. „Lokacje” wynajmowano także niektórym uczestnikom programu „Superniania”, choć dzieci teoretycznie miały występować w swoim naturalnym środowisku – podaje dziennikarka.

Jakie tajemnice kryje z pozoru oparta na faktach produkcja TVN pisze Dorota Łosiewicz w najnowszym numerze tygodnika „wSieci”, w sprzedaży od 1 grudnia br., także w formie e-wydania
na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła