Łysiak we „wSieci”: Granice są ważne

opublikowano: 18 września 2015
Łysiak we „wSieci”: Granice są ważne
wSieci

„Płaciliśmy krwią za pamięć o granicach. Usiłowano tę pamięć zniszczyć”.

 

 

 

 

 

- Chyba żaden naród w Europie nie wycierpiał tyle w związku ze swoimi granicami, ile Polska. Rozbiory XVIII-wieczne pozbawiły nas państwa na ponad wiek. A gdy tylko odzyskaliśmy niepodległość, okradli nas z niej Hitler ze Stalinem — pisze w najnowszym numerze „wSieci” Tomasz Łysiak.

 

Dodaje, że „granice Rzeczypospolitej były niejednokrotnie przehandlowywane przez naszych ‘sojuszników’”.

 

- Gdy my walczyliśmy z bolszewikami, ratując Europę, w tym samym czasie brytyjski premier Lloyd George traktował nas jak „bękarta Europy”, pisząc kolejny rozdział smutnej historii traktowania nas przez inne państwa jak popychadła — wskazuje Łysiak.

 

Dodaje, że „przeżywaliśmy i następne dramaty”.

 

- Traciliśmy z bólem Mazury. Odpowiadaliśmy na kłamliwą propagandę Hitlera i Niemców sugerującą, że nasze Pomorze to jedynie „Korridor” — korytarz, który winniśmy oddać Germanom. Mówiliśmy twardo, że nie damy się odepchnąć od morza. Broniliśmy się we wrześniu 1939 r. przed atakami ze wszystkich stron. Z płaczem patrzyliśmy na nasze granice, przez które przejeżdżały obce czołgi. Słuchaliśmy wieści z Jałty — tłumaczy Łysiak.

 

Dodaje, że Polacy „płacili krwią — wyklęci i niezłomni — za pamięć o dawnych granicach”.

 

- Polacy byli przesiedlani, wywożeni na Sybir, zamykani w obozach — właśnie za pamięć o granicach. Usiłowano tę pamięć stłamsić, zniszczyć. A my, piewcy wolności, wiedzieliśmy, że granice są ważne nie tylko w sensie fizycznym, lecz i duchowym. Że trzeba stawiać granice despotyzmowi, brakowi szacunku wobec drugiego człowieka, że wolność moja kończy się tam, gdzie zaczyna się twoja. To też jest granica — tłumaczy autor.

 

 

I wskazuje, że „żyjemy w czasach, w których w Europie zlikwidowano granice”.

 

- I te państwowe, i te cywilizacyjno-kulturowe. Granice dobra i zła. Przyzwoitości i rozpasania. Dyscypliny i bezhołowia. Uczciwości i oszustwa… W chwili, w której europejskie władze próbują nas zmusić do przyjęcia tysięcy muzułmanów, wielu z nas zaczyna znowu, po raz kolejny, z rozrzewnieniem wspominać to, jaką wartością są granice. My, Polacy, o tym wiemy — kwituje autor felietonu.

 

Cały tekst w najnowszym tygodniku „wSieci”. POLECAMY!

 



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła