Mamy ustalić prawdę

opublikowano: 10 lutego 2016
Mamy ustalić prawdę

Z dr. Wacławem Berczyńskim rozmawia na łamach tygodnika „wSieci” Marek Pyza.

Mamy swobodę. Nie musimy udowodnić, że winę ponoszą piloci, nie musimy udowodnić, że był wybuch. Mamy ustalić prawdę – mówi dr Wacław Berczyński, szef nowej komisji wyjaśniającej katastrofę smoleńską.

Wypowiadałem się jako ekspert zespołu parlamentarnego czy uczestnik Konferencji Smoleńskiej. Obecnie moja rola jako szefa podkomisji do badania katastrofy jest zupełnie inna. Mam znaleźć prawdę, która nie była przedstawiona ani w raporcie Anodiny, ani w raporcie Millera – zapowiada nowy szef komisji.

Uczciwość naukowca, pragmatyka, inżyniera zakłada poszukiwanie prawdy, a nie dowodzenie tez. Choć niewątpliwie trudno się nie zgodzić, że komisja Anodiny raczej zaciemniała przyczyny katastrofy, a komisja Millera w bardzo dużej mierze powtórzyła stanowisko MAK, nie prowadząc samodzielnie wielu koniecznych badań. Jedyna dobra rzecz, jaką widzę w raporcie Millera, to pytania do strony rosyjskiej, które nie doczekały się odpowiedzi. Będziemy je brali pod uwagę. To MAK i komisja Millera mieli założenie, że do katastrofy doszło z powodu błędu pilotów. My nie mamy żadnych założeń. Chcemy odtworzyć rzeczywisty przebieg tej tragedii – mówi dr Berczyński.

Nowego szefa komisji nie zraża ogrom materiału do analizy – Potrzeba na to zapewne kilku miesięcy. Ale rzetelność wymaga zrobienia tego. Proszę pamiętać, że komisja liczy 21 członków, specjalistów z różnych dziedzin. Będą oni badali materiał na swoich odcinkach. Komisja ma też prawo powoływania zespołów badawczych, ekspertów, i na pewno będziemy z tego korzystali. Dodatkowo wyniki wszystkich badań poddamy ocenie innych naukowców, co jest standardem na całym świecie.

Żadna politechnika na świecie nie ma wydziału ani kierunku badania wypadków lotniczych. Za to w każdej komisji — czy to amerykańskiej NTSB, czy holenderskiej OVV — powołuje się do współpracy ludzi mogących pomóc w wyjaśnieniu zdarzenia. W samym Prawie lotniczym jest napisane, że w komisji muszą być specjaliści od konstrukcji, medycyny sądowej czy meteorologii. Są przydatni nie dlatego, że mają doświadczenie w badaniu katastrof, ale dlatego, że są fachowcami w swojej dziedzinie. Nie ma na świecie komisji, która miałaby w składzie samych doświadczonych badaczy wypadków. Nie była nią również komisja Millera. Nasza komisja w niczym od światowych standardów nie odbiega. Prof. Baden ma doświadczenie w swojej dziedzinie, prof. Binienda jest fachowcem od metody elementów skończonych, ja jestem fachowcem od konstrukcji, a dr inż. Gajewski — fachowcem od bezpieczeństwa lotów i uczestniczył w badaniu wielu katastrof. Razem będziemy wyjaśniali tragedię smoleńską – zapowiada naukowiec.

Cały wywiad z szefem nowej komisji wyjaśniającej katastrofę smoleńską można przeczytać we „wSieci”, w sprzedaży od 8 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła