Mastalerek: By żyło się lepiej. Sitwie...

opublikowano: 2 sierpnia 2014
Mastalerek: By żyło się lepiej. Sitwie... lupa lupa
Fot. wPolityce.pl

"Cenzura naszych plakatów pokazuje, że idziemy na wschód".

Stefczyk.info: Panie pośle, ruszacie z wakacyjną ofensywą wymierzoną w rząd Donalda Tuska. Co chcecie nią osiągnąć? Może lepiej nie mieszać Polakom w głowach na wakacjach?


Marcin Mastalerek, PiS: Nasza akcja ma konkretny cel - Donald Tusk chciałby, wykorzystując swoją machinę propagandowa, wrócić we wrześniu po aferze tasmowej i powiedzieć: „Polacy, nic się nie stało”, udawać męża stanu. Chciałby, by minister Sienkiewicz dalej udawał specjalistę od służb specjalnych, pani minister Bieńkowska udawała fachowca od wydawania funduszy europejskich, a pan Sikorski jest specjalistą od spraw międzynarodowych. Chcieliby wymazać z pamięci Polaków taśmy prawdy o ekipie rządu, a od września przypuścić jakąś propagandową akcję i wygasić emocje. Nie pozwolimy na to, by propagandzie Tuska udała się taka operacja – i po to są te plakaty. W sierpniu przeprowadzimy pierwszą odsłonę akcji – będą konferencje prasowe, rozdawane ulotki, będzie też akcja w internecie.


Na razie macie jednak inne problemy z samą akcją.

 

Zgadza się. Byliśmy szczerze zdziwieni, gdy zamówiliśmy jako PiS te citylighty, podpisaliśmy umowę i gdy wszystko wydawało się być w porządku, to otrzymaliśmy mailem informację, że właściciel nośników nie zgadza się na to, by tak one wyglądały. Inaczej nie będą mogli tego wywiesić – przesłali pseudoopinię prawną, oderwaną od rzeczywistości. Nie zgadzali się ani na layout, ani na treść. Zasłaniano się, że podpisy obrażają ministrów... To nie AMS jest od tego, by wyznaczać standardy i uznawać, czy ktoś poczuje się źle $– gdyby któryś z polityków poczuł się urażony, to sam powinien wystąpić do sądu. Kolejnego dnia nasi prawnicy wysłali odpowiedź – udało się uzyskać to, że billboardy mogą iść, ale bez hasła o „sitwie”. Musieliśmy się na to zgodzić, bo inaczej zapłacilibyśmy za te plakaty, a one nie zostałyby wydrukowane.


Może faktycznie słowo sitwa jest za ostre?

 

W naszej ocenie ta władza jest sitwą. Będziemy o tym mówić, będziemy nagłaśniali prawdziwą wersję plakatu. Problem polega na czymś innym - pamiętam billboardy z 2007 roku, na których Platforma pisała, że „rządzi PiS, a Polakom wstyd”, okraszając je ostrymi słowami wobec naszego rządu. Pamiętam, jak błazen spod Biłgoraja wywieszał billboardy obrażające Jana Pawła II i nikomu to nie przeszkadzało. To niestety idzie w kierunku wschodnim. Zastanawiamy się też, czy nie zareagować w tej sprawie w formie prawnej.

Cała rozmowa na Stefczyk.info

 


 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła