Mec. Hambura we "wSieci": Wygraliśmy wojnę

opublikowano: 24 lutego 2016
Mec. Hambura we "wSieci": Wygraliśmy wojnę lupa lupa
To zasługa wielu odważnych polityków, upartych obywateli, niezależnych mediów

Dziś w Polsce jest dużo więcej wolności. To zasługa wielu odważnych polityków, upartych obywateli, niezależnych mediów.

 

Dziś w Polsce jest dużo więcej wolności. Stała się rzecz niesamowita: wolni Polacy wygrali wojnę, wydawało się, niemożliwą do wygrania. To zasługa wielu odważnych polityków, upartych obywateli, niezależnych mediów” – mówi mec. Stefan Hambura, pełnomocnik kilku rodzin ofiar tragedii smoleńskiej.

W wywiadzie udzielonym Jackowi i Michałowi Karnowskim mec. Stefanem Hambura komentuje aktualną sytuację polityczną Polski w kraju i na arenie międzynarodowej. Dzieli się swoimi spostrzeżeniami z punktu widzenia, osoby która mieszka i prowadzi swoją kancelarię w Berlinie. Mówi m.in., jak komentowana jest w mediach niemieckich zmiany, która dokonał się w Polsce.

"Reakcja niemiecka jest histeryczna i bardzo ostra. Widać nawet przesunięcie w stosunku do lat 2005–2007, kiedy opisywano Prawo i Sprawiedliwość jako formację narodowo-konserwatywną. Teraz dominują epitety przypisujące temu ugrupowaniu nacjonalizm, ksenofobię, porównania z formacjami w rodzaju Frontu Narodowego we Francji czy Alternatywy dla Niemiec. To próba wyraźnego przesunięcia wizerunku PiS gdzieś w okolice skrajnej prawicy. Tak, żeby ostatecznie ludzi nie raziło, jeśli ktoś porówna władzę w Polsce np. z nazistowską.

Stefan Hambura wskazał również, jakie jest stanowisko rządu niemieckiego: Rząd próbuje się przedstawiać jako łagodniejszy, ale daje pełne przyzwolenie i wsparcie do bardzo ostrej narracji w mediach i tam, gdzie jego wpływy są silne, ale pośrednie; np. w Komisji Europejskiej i Parlamencie Europejskim, w których niemieccy politycy stali w pierwszym szeregu ataku na nowy polski rząd. To zaplanowany podział ról.

Rozmówca Jacka i Michała Karnowskich mówi także o polityce wobec imigrantów oraz o pracach komisji powołanej do zbadania tragedii smoleńskiej. […] "Z polskiej strony była wyraźna niechęć do sięgania po jakiekolwiek nowe, nierosyjskie materiały "– komentuje wcześniejsze działania związane z badaniem wypadku smoleńskiego. – Nie podejmowano ofert pomocy, nie zwracano się o zdjęcia, zapisy satelitarne, ekspertyzy ani o ekspertów. A przecież po tej tragedii chęć pomocy ze strony naszych sojuszników była ogromna. Świadomie wyrzucano takie propozycje do kosza. Ale oczywiście najważniejsze w tym, co się działo po 10 kwietnia 2010 r., były skandaliczne zaniechania. Zaniedbano poważnego zbadania większości tropów, śladów, wątpliwości.

Mec. Stefan Hambura mówi również o kwestii zwrotu wraku samolotu: Generalnie to właśnie ówczesny polski rząd, jątrząc i dzieląc Polaków, grając smoleńską tragedią w celach politycznych, dawał Rosjanom morze pretekstów do wycofania się z obietnicy zwrotu wraku. Z radością skorzystali. Patrzyłem na to wszystko jako pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. śp. Anny Walentynowicz. Mam wielką nadzieję, że zmiana, która zaszła w Polsce, oznacza koniec tych upokorzeń. Przede wszystkim bliskich ofiar tej tragedii, bo to, co oni wycierpieli, jest niewyobrażalne.

Cała rozmowa z mec. Stefanem Hamburą we „wSieci”, w sprzedaży od 22 lutego br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła